niedziela, 19 maja 2024

"Tego nie kupisz za żadne pieniądze" - Robin Sharma

13:16:00 3 Comments

   

"Książka ta staje się nie tylko przewodnikiem po życiu pełnym znaczenia, ale także głosem, który przypomina nam, co naprawdę ma znaczenie w życiu."













  Autor: Robin Sharma

 

 Wydawnictwo: Kompania Mediowa

 

 Data premiery:10.04.2014 


  Autor recenzji: Magdalena Kwapich

 

   Liczba stron:422

 

    W moim odczuciu:7/10

 


 Nie jestem zwolenniczką poradników, ale tym razem zmieniłam zdanie i sięgnęłam po książkę “Tego nie kupisz za żadne pieniądze”. Przeczytałam i nie żałuję!


W "Tego nie kupisz za pieniądze", Robin Sharma, znany guru rozwoju osobistego, przenosi czytelników w podróż ku odkryciu prawdziwego bogactwa. Od samego początku Sharma kładzie nacisk na fakt, że bogactwo nie sprowadza się jedynie do majątku materialnego, ale do zdrowia, relacji, sensu życia i dobrostanu emocjonalnego.


Książka skupia się na ośmiu transformacyjnych nawykach, które prowadzą czytelników przez proces refleksji i zmiany. Sharma nie tylko teoretyzuje na temat tych nawyków, ale także dostarcza liczne praktyczne przykłady i historie, które ułatwiają ich zastosowanie w codziennym życiu.


Jednym z kluczowych tematów poruszanych przez autora jest dbałość o zdrowie, które jest fundamentem prawdziwego bogactwa. Bez zdrowia, inne aspekty życia tracą na wartości. Sharma również podkreśla wagę utrzymania równowagi między ciałem a umysłem.


Kolejnym istotnym aspektem są relacje z rodziną i przyjaciółmi. Autor argumentuje, że silne więzi emocjonalne są niezastąpione dla naszego dobrostanu, a liczne anegdoty, które przytacza, ilustrują, jak samotność może być szkodliwa nawet dla osób materialnie zamożnych.

Książka skupia się również na pracy i pasji, zachęcając czytelników do znalezienia sensu w tym, co robią na co dzień. Sharma sugeruje, że praca powinna być nie tylko obowiązkiem, ale także źródłem radości i możliwości wyrażenia pasji.


Dodatkowo, autor podkreśla wartość doświadczeń życiowych i podróży, argumentując, że są one cenniejsze niż jakiekolwiek materialne dobra. W kontekście finansów Sharma radzi mądrze nimi zarządzać, ale również używać ich jako narzędzia do tworzenia wartościowych doświadczeń i wspierania innych.


Książka skłania do refleksji nad własnymi priorytetami i wartościami, a także zachęca do podjęcia działań na rzecz stworzenia życia, o jakim się marzy. Choć niektóre rady mogą wydawać się idealistyczne, Sharma oferuje realistyczne narzędzia i strategie, które każdy może zastosować w swoim codziennym życiu. 


Wartością dodaną książki były złote myśli pojawiające się często na stronach tej publikacji, przy czym były to i maksymy słynnych filozofów, czy pisarzy, i samego autora. Niektóre z nich znałam, z innymi zetknęłam się pierwszy raz, ale wszystkie były godne chwili uwagi i refleksji. Mnie, ponieważ jestem książkoholiczką, szczególnie przypadły do gustu te o czytaniu książek, np. o takie: “Trudno wyobrazić sobie lepsze życie niż to otoczone mądrością zawartą między okładkami książek” (...) s. 196 


Drobnym minusem lektury tej pozycji były, moim zdaniem, pojawiające się odniesienia do kultury amerykańskiej i twórców, których nazwisk nie znam. Może to podpowiedź dla mnie, by się nimi zainteresować? 


Podsumowując, "Tego nie kupisz za pieniądze" to nie tylko książka - to swego rodzaju drogowskaz ku lepszej wersji siebie i życiu pełnemu sensu i autentycznej radości. Zachęcam do sięgnięcia po nią, bo wbrew moim wcześniejszym obawom, jej lektura nie była nużąca, czytałam tę książkę z wielkim zainteresowaniem, bo oprócz tego, że zawiera sporo inspirujących treści, to napisana została przyjemnym w odbiorze, prostym językiem. 


Mam nadzieję, że ta lektura nie tylko pozostanie w pamięci czytelników na długo, ale i zainspiruje do pozytywnych zmian w życiu.

poniedziałek, 6 maja 2024

"Wejdź w tryb goblina" - McKayla Coyle

08:00:00 0 Comments

 



 
“Spróbuj znaleźć w sobie wewnętrzne dziecko i pozwolić mu przejąć pałeczkę. Brzmi dobrze? Zatem prawdopodobnie jesteś goblinem".



 
Autor: McKayla Coyle

Wydawnictwo: Insignis

Data premiery: 15. 05. 2024

Autor recenzji: Magdalena Kwapich

Liczba stron: 248

W moim odczuciu: 6/10



"Wejdź w tryb goblina" to książka, wokół której nie można przejść obojętnie. Napisana w lekkim, humorystycznym stylu, porusza ważne tematy dotyczące samoakceptacji, autentyczności i życia w zgodzie ze sobą. Autorka, McKayla Coyle, zabiera nas w podróż do świata goblinów - istot niedoskonałych, dziwacznych, ale przez to wyjątkowych i pięknych.

Książka składa się z kilku rozdziałów, które poruszają różne aspekty goblińskiego życia. Dowiadujemy się m.in.:

Czym jest styl gobliński i jak go odnaleźć w sobie: Coyle definiuje gobliński styl jako sposób wyrażania siebie poprzez ubrania, wystrój domu i inne elementy życia. Podkreśla, że nie ma jednego, słusznego sposobu na bycie goblinem i zachęca czytelników do eksperymentowania i odkrywania tego, co najlepiej do nich pasuje.

Jak stworzyć przytulną przestrzeń w swoim domu: Autorka dzieli się wskazówkami dotyczącymi tworzenia przytulnej i inspirującej przestrzeni życiowej. Zachęca do wykorzystania naturalnych materiałów, ręcznie wykonanych przedmiotów i przedmiotów znalezionych w naturze.

Jak ubierać się w zgodzie z własnym stylem: Coyle podkreśla, że goblińska moda nie kieruje się trendami, ale pozwala na wyrażanie swojej indywidualności. Zachęca czytelników do eksperymentowania z różnymi stylami, kolorami i wzorami, aby znaleźć to, co sprawia, że ​​czują się dobrze we własnej skórze.

Jak pielęgnować relacje z naturą: Autorka promuje spędzanie czasu na świeżym powietrzu i docenianie piękna przyrody. Dzieli się wskazówkami dotyczącymi tworzenia ogrodu z mchu, uprawy ziół i znajdowania dzikiego jedzenia.

Jak tworzyć rękodzieło: Książka zawiera kilka prostych projektów DIY, które każdy może wykonać, np. portmonetkę w kształcie żaby czy ścienną mozaikę z mchu.

To, co najbardziej urzekło mnie w tej książce, to jej przesłanie. Coyle przekonuje nas, że nie ma nic złego w byciu innym. Wręcz przeciwnie - nasza inność czyni nas wyjątkowymi i pozwala nam spojrzeć na świat z innej perspektywy. Autorka zachęca nas do akceptacji siebie takimi, jakimi jesteśmy, ze wszystkimi naszymi wadami i zaletami.

Książka porusza też ważne tematy dotyczące zdrowia psychicznego, takie jak lęk i depresja. Coyle dzieli się własnymi doświadczeniami i oferuje wskazówki, jak radzić sobie z tymi problemami w gobliński sposób.

Autorka podkreśla znaczenie budowania wspólnoty. Zachęca czytelników do łączenia się z innymi goblinami, aby dzielić się swoimi doświadczeniami i wspierać się nawzajem.

"Wejdź w tryb goblina" to nie tylko książka o samoakceptacji, ale też o życiu w zgodzie z naturą. Coyle promuje zrównoważony styl życia i zachęca czytelników do dbania o środowisko.

"Wejdź w tryb goblina" to książka, która z pewnością trafi do gustu osób czujących się wyobcowane i niezrozumiane. To również świetna lektura dla rodziców, którzy chcą nauczyć swoje dzieci akceptacji siebie i innych.

Polecam tę książkę każdemu, kto szuka inspiracji do życia w zgodzie ze sobą i do odkrywania swojej wewnętrznej kreatywności.

niedziela, 5 maja 2024

"Reality Fame. Walka o sławę" - Maria Karnas

19:00:00 0 Comments

Mimo że przyszłość była niepewna, byłam gotowa stawić jej czoła. U jego boku nie bałam się niczego.




Tytuł: Reality fame. Walka o sławę

Autor: Maria Karnas

Data wydania: 23.04.2024

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Liczba stron: 304

Moja ocena: 11/10

Autor recenzji: Wiktoria Sroka



Odkryj mroczną stronę walki o sławę i fortunę.

Kilka tygodni w ekskluzywnej willi z basenem – brzmi kusząco, prawda? Jest jednak pewien haczyk: współlokatorami będą obcy ludzie, a każdy ruch zarejestruje oko kamery. Witajcie w Reality Fame. Do udziału w telewizyjnym show zgłasza się Lisa Kane. Nie zależy jej na sławie, tylko na pieniądzach z wygranej – chce spłacić długi ojca. By zwyciężyć, jest gotowa zrobić wszystko. I nie tylko ona. Mentorem programu zostaje Brian Ryder, zwycięzca poprzedniej edycji. Uwagę i sympatię widzów zdobył dzięki temu, że związał się z jedną z uczestniczek. A nic nie rozpala wyobraźni widzów tak jak namiętny romans. Lisa postanawia pójść tą samą drogą. Żaden z mężczyzn w willi nie wydaje jej się jednak odpowiedni, dlatego proponuje pewien układ Brianowi. Z czasem odgrywana przed telewidzami rola przestaje być dla Lisy tylko grą o zwycięstwo. Granice między rzeczywistością a światem wykreowanym przez reżysera stają się coraz bardziej mgliste. Tylko jedno jest pewne. W tej mrocznej grze nie ma miejsca na okazywanie słabości. A w szczególności na miłość.

Znów tonęłam. Tym razem w jego oczach.


W dzisiejszym społeczeństwie kultury pop, reality show stały się nieodłącznym elementem naszej rozrywki. Od ekscytujących przygód po różnorodne dramaty, te programy zapewniają emocjonalną podróż, która często staje się częścią ich codzienności. Od początku swojego istnienia format ten dedykowany był telewizji i to tam zyskał swoją popularność. Coraz częściej jednak możemy zauważyć wychodzenie naprzeciw pewnym schematom i tak oto mamy do czynienia z formatem reality show w formie literackiej. 


Jakiś czas temu na siłę starałam dostrzec się w każdej książce jakieś wartości niezależnie od gatunku, nawet jeśli były to książki prozaiczne, których jedynym celem było dostarczenie rozrywki. Takie podejście sprawiło, że przez długi czas czytanie nie stanowiło dla mnie rozrywki, czy chwili wytchnienia mimo tego, że w wielu historiach doszukiwanie się tych wartości było jak szukanie igły w stoku siana. Choć już zwalczyłam w sobie to, zaczynają czytać “Reality Fame. Walka o sławę” naszły mnie przemyślenia, co powinna mieć w sobie książka, za którą jestem w stanie poręczyć swoim nazwiskiem. Czy może właśnie powinna prezentować jakieś wartości, powielać dobre zachowania? A może być dla mnie historią, która przypomina mi, że czytanie to nie tylko to, co wcześniej wymieniłam, ale też forma relaksu, wyciszenia i czasu tylko dla mnie. I wiecie, co, dalej nie wiem, co taka historia powinna zawierać, wiem jednak, że gdy taka znajdzie się na mojej drodze, będę wiedziała, że to jest to, czego oczekuję — tak jak w przypadku książki Marii Karnas.


Nie ukrywam nie przepadam za formą reality show w telewizji, zazwyczaj skupia się ono tylko na jednym elemencie, nie prezentując nic poza tym jednym, dlatego nie spodziewałam się, że wersja literacka tak bardzo mi się spodoba. Mimo początkowych obaw bardzo szybko polubiłam vibe historii, nadający jej luźny wydźwięk idealnie wpasowujący się do tego, czego wymagam od większości historii przy tak pięknej pogodzie.


Co do bohaterów, już wcześniej recenzując inną książkę autorki, zachwycałam się tym, jak dobrze wykreowani oni zostali. Mimo wielu postaci mamy tutaj różnorodność osobowości co jest bardzo ważnym aspektem. Lisa z początku jest chorągiewką, powiedzmy to szczerze nie działa to na jej pozytywne postrzeganie jej mimo “racjonalnego uzasadnienia”. Dlatego ogromnie cieszyłam się, gdy pokazała czytelnikom prawdziwą siebie, a nie tą chcącą dojść do celu po trupach (choć dążenie do wyznaczonych przez siebie celów jest ważne, jednak nie róbmy tego kosztem innych). Dzięki temu o jej dalszych losach czytało się bardzo przyjemnie. Nie mogłabym nie wspomnieć o Brianie, co tutaj dużo mówić jest on postacią, której nie da się nie polubić. Gdy tylko pojawia się, bije od niego bardzo duża charyzma, pewność siebie, ale i trochę vibe gbura, do którego i tak czytelnik lgnie.


Jeśli powyższa część Was nie przekonała, mam nadzieję, że po przeczytaniu naszej polecajki znajdującej się w książce, zdecydujecie się sięgnąć po historię Lisy.


“Reality Fame. Walka o sławę to opowieść o walce o siebie, a także o tym, że to, co piękne, przychodzi niespodziewanie. Pełna uczuć i namiętności, gwarantuje, że wasze serca będą bić w rytmie Bri-an, Bri-an…”

Wiktoria Sroka, czytelnika.pl



poniedziałek, 29 kwietnia 2024

Zza Kulis Książkowych Światów: Rozmowa z Marią Karnas

09:30:00 0 Comments

Witajcie w literackim zakątku, gdzie słowa stają się mostem pomiędzy rzeczywistością a wyobraźnią. Dziś mamy zaszczyt gościć niezwykłą autorkę książek, których strony ukrywają nie tylko fabułę, ale także kawałek jej własnej duszy. Zapraszamy Was do przyłączenia się do rozmowy z Marią Karnas.

W trakcie naszej rozmowy zgłębimy tajniki stworzonego przez nią literackiego świata, dowiemy się, co jest inspiracją i jak zaczęła się jej przygoda z pisaniem. To spotkanie to nie tylko okazja do odkrycia kulis przyszłych dzieł, ale także szansa na poznanie kolejnej książki autorki, która zagościła w naszych sercach. Przygotujcie się na inspirującą podróż w świat literackich marzeń!


Wiktoria Sroka: Jestem bardzo podekscytowana naszą dzisiejszą rozmową, zwłaszcza że wiąże się ona dla nas z czymś równie ważnym mianowicie premierą książki pt. “Reality Fame. Walka o sławę”, która rozkochała nas w sobie tak bardzo, że mamy przyjemność dumnie patronować jej. Z tego powodu nie mogłabym zacząć od innych pytań, jak właśnie tych dotyczących tej cudownej historii.

Książki będące w stylu reality show są raczej nie spotykane, do tej pory format ten gościł jedynie w telewizji, Tak więc moje pytanie dotyczy tego, jakie były Twoje główne inspiracje do stworzenia tego reality show w formie książki? Czy wyobrażałaś sobie inne reakcje czytelników na historię niż widzów oglądających
program telewizyjny?

Maria Karnas: Starałam się ukazać, jak programy tego typu mogą być zakłamane. Jeśli ktoś w reality show udaje przed widzami, a materiał jest dodatkowo zmanipulowany przez telewizję, widzowie nigdy nie poznają szczerych intencji takiej osoby. W przypadku Reality Fame wszystko stanie się jasne i nic nie ukryje się przed czytelnikami. Przechodząc do kwestii samego procesu tworzenia, chciałbym zapytać o wyzwania i zalety adaptacji formatu reality show na stronę książkową. Jednym z kluczowych elementów, które różnią te dwa media, jest oczywiście obecność wizualnych aspektów. Czy tworząc książkę będącą wersją reality show, czułaś się ograniczona przez brak możliwości prezentacji wizualnych, czy też widziałaś to jako szansę na bardziej intensywne skupienie się na dialogach i narracji? Czasami odnosiłam wrażenie, że obraz wizualny lepiej przedstawiłby scenę. Historia opowiadana jest z perspektywy jednej uczestniczki, a programy tego typu skupiają się na wszystkich uczestnikach, co było kolejną trudnością, aby każdemu nadać charakter i wpleść jego losy w historię. Co do twojej osobistej drogi jako autorki, chciałabym zapytać, jak zaczęła się Twoja przygoda z pisaniem? Co skłoniło Cię do napisania pierwszej książki? Swoją przygodę zaczęłam od Wattpada, ale to nie tak, że udało mi się wydać pierwszy napisany tekst. Przez lata szlifowałam swoje umiejętności, oglądając filmy na zagranicznym Youtubie, czytając książki o pisaniu, czy uczestnicząc w warsztatach online. Gdy zaczynałam pisać Netlove (mój debiut), wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, że książka ukaże się w wersji papierowej i zagości na półkach w księgarniach. Wszystko działo się tak szybko... A ja wciąż czasami odnoszę wrażenie, że to tylko sen. Będąc w temacie procesu twórczego czy jakieś nieliterackie źródła jak filmy, podróże, sztuka, ale też historie, wydarzenia lub osobiste doświadczenia stanowią inspirację dla Ciebie? Historia z Reality Fame jest dość ciekawa. Do jej napisania zainspirowały mnie moje koleżanki ze studiów, które co tydzień rozmawiały o nowym odcinku reality show. Na początku nie byłam tym tematem zainteresowana, ale po kolejnym tygodniu i kolejnych emocjonujących wrażeniach z nowego odcinka doznałam olśnienia Uznałam, że skoro program reality show może powodować tyle emocji, że inni bez przerwy o nim rozmawiają, warto spróbować przelać to na papier i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Do tej pory każda z twoich trzech książek jest gatunkowana jako romans, stąd nie obyło się bez pytania. Czy planujesz eksplorować różne gatunki literackie w przyszłości, czy pozostaniesz przy określonym stylu? Moje historie to zawsze romanse i sądzę, że to się nie zmieni. Jednak lubię eksperymentować i raz nawet dla odmiany zaczęłam projekt z fantastyki. Pomysł na nową książkę pojawia się znienacka, więc w tym temacie mogę jeszcze zaskoczyć samą siebie Ważną kwestią dla autora jest również odbiór jego twórczości przez czytelników. Jak to wygląda u Ciebie? Jak ważne są dla ciebie recenzje twoich książek? Czytasz je wszystkie? Przy debiucie miałam na tym punkcie obsesję i sprawdzałam każdą opinię, która pojawiła się w Internecie, ale z czasem przestałam je tak nałogowo czytać. Opinie (zwłaszcza konstruktywna krytyka) są niezwykle potrzebne. To z nich wyciągam wnioski i staram się poprawiać błędy w przyszłości. Wiadomo, że nie każda książka spodoba się wszystkim, ale nie można osiadać na laurach, a feedback od czytelników jest pomocną wskazówką, aby ciągle się rozwijać. Przechodząc teraz do bardziej osobistego aspektu twojej pracy jako pisarki, czy masz ulubione fragmenty w swoich książkach? Jeśli tak, dlaczego akurat te? Myślę, że każdy autor ma swoje ulubione fragmenty. W Netlove była to scena, gdy Samantha odkryła tożsamość Tajemniczego Nieznajomego. W Miłości i Zemście był to moment, gdy Jessica podczas lekcji prowadziła swoje uszczypliwe rozmowy z Braxtonem. A w najnowszej książce Reality Fame. Walka o sławę to zdecydowanie scena wielkiego finału show, o której nie za bardzo mogę wiele zdradzić, aby uniknąć spojlerów. ”Każdy może stać się sławny, ale tylko nieliczni mogą stać się prawdziwą legendą” Jakie jest Twoje zdanie na temat odpowiedzialności autora wobec czytelników? Czy masz na uwadze potencjalny wpływ swojej twórczości na czytelników? Odpowiedzialność nas autorów względem czytelników jest ogromna, z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę. Zwłaszcza w przypadku najmłodszych czytelników, którzy mogą czerpać wzorce z postaci, które kreujemy. Niezmiernie cieszę się z tego, że branża staje się coraz bardziej tego świadoma – książki oznaczane są ograniczeniami wiekowymi, zawierają trigger warningi. Czytelnicy również zwracają autorom uwagę, co też uważam za świetną rzecz, bo dzięki temu łatwiej jest zauważać własne błędy. Jakie jest Twoje podejście do roli czytelnika jako współtwórcy historii? Czy masz nadzieję, że czytelnicy odnajdą własne interpretacje i elementy w książce? Magią czytania jest właśnie to, że czytelnicy mogą utożsamiać się z bohaterami. Kibicują im i to właśnie trzyma ich do samego końca historii. Sama niejednokrotnie zastanawiam się nad dalszymi losami innych bohaterów. W przypadku książki Divine Rivals (która swoją drogą jest jedną z najlepszych przeczytanych przeze mnie książek) przez tydzień zastanawiałam się nad kontynuacją tej historii. W naszej rozmowie nie obyłoby się bez powrotu do twojej debiutanckiej książki. Czy tworząc “Netlove”, zainspirowała Cię jakaś osobista historia lub obserwacje dotyczące relacji wirtualnych, czy też bardziej skupiłaś się na kreowaniu fikcyjnego świata, który porusza te tematy? Inspiracją do napisania Netlove był mój ulubiony świąteczny serial (nie, to nie Kevin sam w domu :D) – Dash i Lily. Ich historia z zeszytem z wyzwaniami zainspirowała mnie do wykreowania postaci Samanthy i Cartera, ale to oczywiście inni bohaterowie i inna historia. Łączy je jedynie wątek ukrytych tożsamości. Czy pisząc “Netlove”; chciałaś skupić uwagę czytelników na jakiejś szczególnej problematyce związanej z życiem online, czy może głównie zależało Ci na stworzeniu ciekawej, angażującej historii? Przy Netlove popełniłam wiele błędów, z których jako początkująca pisarka nie zdawałam sobie sprawy. Mogłam wyłapać je dopiero z perspektywy czasu. Przy planowaniu historii nie skupiałam się na drugim dnie, co teraz uważam za spory błąd i wiele poprawiłabym w tej powieści. Na myśl o tym pytaniu, czuję ogromną ekscytację, jako że sama miałam okazję poznać historię Jessici, która jest bardzo ważna i ukazuje aspekty życia nastolatków, które często bywają lekceważone i dla wielu czytelników mogą stanowić pewnego rodzaju możliwość do spojrzenia na niektóre rzeczy z innej, szerszej perspektywy. Ciekawi mnie czy dla ciebie autorki tej książki praca nad “Miłością i Zemstą” przyniosła ci jakieś nieoczekiwane odkrycia lub wnioski na temat natury miłości i zemsty w ludzkim życiu? Miłość książkowa, a miłość, którą doświadczamy w realu, nieco różnią się od siebie. Książki zawsze będą wyidealizowane. Podobnie z nienawiścią. Między tymi dwoma uczuciami istnieje bardzo cienka granica, którą łatwo przekroczyć, o czym sama niejednokrotnie przekonałam się w życiu prywatnym. Ci, których kochamy, mogą z dnia na dzień stać się naszymi wrogami. I tutaj dam wam małą ciekawostkę, a także życiową lekcję, którą doświadczyłam na własnej skórze. A więc rada ode mnie: dobrze zastanów się, komu dedykujesz swoją książkę, bo słowa na papierze są wieczne, a przyjaźnie mogą skończyć się z dnia na dzień. W przypadku Netlove w podziękowaniach uwzględniłam każdą osobę, która była ważna dla mnie na tamten moment, ale życie pokazało, że większość z tych relacji zakończyła się i nie zawsze było to rozstanie w zgodzie. Jednak wciąż mam przy sobie kilka najważniejszych osób, które wciąż wspierają mnie w mojej pasji. Po napisaniu Reality Fame uznałam, że najlepiej zadedykować ją osobie, która najwięcej wniosła do tej historii i bez której książka nigdy by nie powstała. Zadedykowałam ją... Sobie! Niektórzy mogą uznać to za egoistyczne, ale spokojnie. Nie jest to dedykacja na zasadzie: Dla siebie. To słowa, które mają przypominać mi o tym, że tylko ja jestem w stanie zapracować na swój sukces. Musicie sami ją zobaczyć, aby zrozumieć, co mam na myśli. “Miłość i zemsta” porusza wiele ważnych tematów, niosących za sobą wiele równie ważnych przekazów. Jednak czy jest jakaś konkretna wiadomość lub przemyślenie, które chciałaś przekazać czytelnikom, a czytając ich recenzje, dostrzegasz, że umyka im ono? W Miłości i zemście chciałam, aby czytelnicy zwrócili uwagę na problem znęcania się w szkole. Nie znam osoby, która sama nie doświadczyła tego na własnej skórze albo była świadkiem takiej sceny. Dziewczyny wobec dziewczyn potrafią być bezlitosne (problem dotyczy również mężczyzn, ale w Miłości i Zemście bardziej skupiam się na dziewczynach). Wiele mówi się o girls power i mam nadzieję, że tym tekstem ukazałam siłę dziewczyn w nowej odsłonie. Nim przejdziemy do ostatniego pytania, chciałaby zadać to od naszych czytelników, którzy pragną poznać Cię nie tylko jako pisarkę, ale także jako osobę. Gdybyś nie zajmowała się pisaniem, jak myślisz, jakie inne pasje lub zawody mogłyby Cię zainteresować i dlaczego? Pisanie to tylko cześć mojego zakręconego życia, które w ostatnim czasie jest dość intensywne. Na co dzień pracuję jako analityk finansowy, weekendy spędzam na uczelni, a czasu na pisanie i promowanie własnej twórczości brak ☹ Kocham pisać, dlatego zawsze znajdę na to wymówkę i chociaż czasami wydaje się to męczące, bo trudno jest pogodzić wszystkie te rzeczy na raz, to ciągle mam zapał do pracy nad nowymi projektami. Na zakończenie, chciałabym zadać pytanie, na które wszyscy fani Twojej twórczości czekają, mianowicie czy możesz nam zdradzić, jakie są Twoje cele i plany związane z dalszą karierą literacką? Czym zaskoczysz nas w tym roku? W tym roku skupiam się na budowaniu swojej marki osobistej. Coraz częściej udzielam się na Tiktoku i Instagramie, a moim celem jest nie tylko promowanie swojej twórczości, a także pomoc początkującym autorom. Chcę dzielić się z innymi swoim doświadczeniem i dlatego planuję stworzenie krótkiego darmowego ebooka dla początkujących pisarzy, ale więcej o tym w przyszłości. W przypadku książek sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Na odpowiedzi od wydawnictw czeka się miesiącami i wiele decyzji podejmowanych jest jeszcze w trakcie naszego wywiadu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli i jeszcze w tym roku uda mi się zaskoczyć was nową historią. Trzymajcie za mnie kciuki! Ślicznie dziękuję za możliwość udzielenia odpowiedzi na powyższe pytania. To była sama przyjemność podzielić się z Wami moim książkowym doświadczeniem. Dziękuję Ci za niezwykle fascynującą rozmowę i za poświęcony czas. Mam nadzieję, że ta rozmowa otworzyła nowe perspektywy i pobudziła wyobraźnię naszych czytelników. Życzę Ci dalszych sukcesów w Twojej pracy jako pisarki oraz wielu niezapomnianych przygód literackich w przyszłości. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za udział i za Twoje cenne przemyślenia.
Mam nadzieję, że nasza rozmowa zachęciła Was do sięgnięcia po “Reality Fame. Walka o sławę”, jeśli tak pozostaje mi zapytać się Was czy jesteście gotowi na przygodę? Jeśli tak, wystarczy tylko otworzyć jej książkę i zacząć podróżować przez strony!

niedziela, 28 kwietnia 2024

"Ten głód" - Chelsea G.Summers

00:00:00 1 Comments

Zawsze to jakieś pocieszenie, że w więzieniu przyjmuje się tylko tych, których pragnie się widzieć. Pod tym względem paka różni się wspaniale od prawdziwego życia. Życie zasłane jest dawnymi znajomymi, którzy zaśmiecają krajobraz niczym karaluchy wyłażące ze szpar i przemykające w ciemnościach.




Tytuł: Ten głód


Autor: Chelsea G.Summers


Data wydania: 13.03.2024


Wydawnictwo: Mova


Liczba stron: 376


Moja ocena: 7/10


Autor recenzji: Wiktoria Sroka





Dorothy Daniels przyrządza doskonalsze potrawy niż najlepsi szefowie kuchni. Podobnie jak sztuki kulinarne kocha też seks, dlatego podróżuje z Manhattanu do Włoch, aby smakować ich obu. Jest fenomenalną krytyczką kulinarną, ale też skazaną na karę więzienia seryjną morderczynią. Historię zbrodni opowiada zza krat: od dzieciństwa, przez szczyt kariery, do momentu, w którym wbija szpikulec do lodu w szyję mężczyzny na Fire Island. Podróżuje w czasie między życiem obecnym a tym, które doprowadziło ją do celi. Wspomina, co wówczas jadła, nie pomijając także mężczyzn. Odkąd zrozumiała, że namiętność oznacza upragnioną władzę, nic nie było w stanie stanąć jej na drodze.



Nieodmiennie mnie zdumiewa, ile można się dowiedzieć, gdy słucha się w milczeniu, czyta z uwagą i umie posługiwać się wytrychem.



W dzisiejszym społeczeństwie, które pochłania nas w wir codziennych obowiązków, od czasu do czasu potrzebujemy literackiej ucieczki, która wstrząśnie naszymi przekonaniami i skłoni do refleksji nad ludzkim doświadczeniem. "Ten głód" Chelsea G. Summers, jak się okazuje, jest właśnie takim tekstem. W tej nietuzinkowej historii autorka rzuca światło na temat głodu w jego różnorodnych formach: od głodu fizycznego po emocjonalny, od głodu seksualnego po głód władzy. Jest to podróż przez obszary ludzkiej psychiki, które często pozostają ukryte w cieniu tabu i wstydu. Nie tylko analizuje te zjawiska, ale również prowokuje czytelnika do zastanowienia się nad ich wpływem na nasze życie i społeczeństwo jako całość.


Bardzo ciekawy aspektem książki jest bohaterka Dorothy Daniels będąca niezwykle interesującą i wielowymiarową bohaterką, która odgrywa istotną rolę w tworzeniu głębi i złożoności książki. Daniels to postać, która zdaje się być przekrojem różnych doświadczeń i emocji, które autorka eksploruje w swoich esejach. Przedstawiona jest jako postać, która doświadcza różnych form głodu - zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego. Jej historia stanowi ciekawy koncept, w którym czytelnik może dostrzec różnorodne aspekty ludzkiego pragnienia i obsesji. Od głodu miłości i akceptacji społecznej, przez głód władzy i kontroli, aż po głód emocji i doświadczeń - Daniels jako bohaterka staje się inkarnacją wielu z tych tematów. Co więcej, symbolizuje również siłę i determinację w obliczu własnych demonów.
Warto wspomnieć tutaj o głównym temacie książki. Choć kanibalizm wydaje się być odległy od codziennego doświadczenia większości ludzi, to jednak stanowi fascynujący obszar badań nad granicami ludzkiego zachowania i moralności. W historii Chelsea G. Summers kanibalizm pojawia się jako jedno z najbardziej kontrowersyjnych i prowokujących zagadnień, które autorka analizuje. Poprzez tę tematykę stawia pytania o granice ludzkiego instynktu przetrwania oraz o moralność w skrajnych sytuacjach. Kanibalizm jest jednym z najbardziej ekstremalnych przejawów ludzkiego głodu, zarówno w sensie fizycznym, jak i symbolicznym. Podejmując temat kanibalizmu, autorka zmusza czytelnika do refleksji nad własnymi wartościami i przekonaniami. Czy ludzki głód może być usprawiedliwieniem dla tak skrajnego aktu? Jakie czynniki prowadzą do tak drastycznych działań? Czy w ekstremalnych sytuacjach moralne normy tracą swoje znaczenie? To tylko niektóre z pytań, które autor stawia, prowokując do głębszej analizy ludzkiej psychiki i moralności.



Nasze ciało to kostnica, memento mori dla niezliczonych stworzeń, które zjedliśmy.


Podsumowując, uważam “Ten głód” autorstwa Chelsea G.Summers za książkę nietypową, a tym samym wywołującą skrajnie różne odczucia. Z jednej strony mamy do czynienia ze znakomitym warsztatem pisarskim i równie dobrą narracją, z drugiej zaś temat, jaki porusza, nie jest łatwy. Dla wielu osób książka ta może okazać się “zbyt ciężka” przed opisy kanibalizmu jak i po prostu obrzydliwa. Do tej drugiej grupy zdecydowanie zaliczam się ja, nie zliczę ile razy w trakcie czytania, musiała odłożyć książkę, by chwilę ochłonąć. Mimo tego jak dziwna jest to książka, czasem warto poznać coś spoza naszego zainteresowania, zwłaszcza jeśli jest to książka, o kobiecie, która po randce przyrządza potrawy z niedoszłych kochanków…
"Ten głód" z popularnej księgarni internetowej TaniaKsiążka.pl Sprawdźcie też inne bestsellery w księgarni…