Insta


wtorek, 7 lipca 2020

"Czego cie nie mówię" Yasmin Rahman

20:56:00 0 Comments


Pewnie wielu z was kojarzy grę, która była jakiś czas temu popularny, w tym złym świetle. Chodziło w niej o to aby wykonywać zadania, od tych łatwiejszych poprzez trudniejsze, wyjście na tory w środku nocy, okaleczanie się, a w konsekwencji śmierć. Strona MementoMori.com pozwala trzem dziewczyną na zaplanowanie i popełnienie swojej śmierci.


Nr. recenzji: 3
83

Tytuł: „Czego ci nie mówię"

Autor: Yasmin Rahmanr

Tłumacz: Joanna Dziubińska

Liczba stron: 435

Data polskiego wydania: 27 maj 2020

Wydawnictwo: IUVI

W moim odczuciu: 8,5/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska




Olivia Cara i Mehereen są nastolatkami, które zmagają się z różnymi problemami. Dziewczęta są tym tak przygnębione, że każdy kolejny dzień jest dla nich wyzwaniem. Każda myśli o samobójstwie, ale żadna nie jest w stanie zrobić tego sama. Logując się na stronę i podając swoje dane oraz opowiadając na pytanie: Dlaczego chcesz umrzeć? algorytm strony dokonuje wyboru i w ten sposób nastolatki poznają się jako swoi partnerzy do samobójstwa. Trzeba pamiętać, że zawierany jest pakt, a każde nieposłuszeństwo będzie karane. Jak będzie wyglądał proces przygotowania do śmierci? Jak niebezpieczna strona działa na człowieka? Czy dziewczęta odnajdą z powrotem chęci do życia?

Powieść porusza wiele ważnych tematów. Główne bohaterki są nastolatkami, przeżywają swoje problemy, tylko, że to nie jest dylemat jaką bluzkę dzisiaj założyć, umówić się z tym chłopakiem, nie. Problemy z jakimi zmagają się dziewczęta to bardzo ciężkie i pewnie nie każdy się z tym zmaga, ale znajdzie się grono osób, które stwierdzi, Olivia czy Cara, czy Mehereen, rozumiem cię. Tematy samobójstwa, gwałtu, niepełnosprawności, religii, są w dużym stopniu obecne. Książka pokazuje, że samobójstwo nie jest wyjściem z sytuacji, a bohaterki wykreowane są w sposób prawdziwy. Mehereen wie, że samobójstwo nie jest zgodne z jej religią, że to nie jest wyjście z sytuacji, ale w pewnym momencie, ciężko jest jej się podnieść i nie myśleć o skończeniu swojego życia. Olivia, chce powiedzieć mamie o sytuacji jaka ma miejsce w domu, ale boi się, że mama jej nie uwierzy. że wina spadnie na nią, oraz, że padną słowa: sama się prosiła. Cara nosi w sobie poczucie winy, obarcza się za to co się stało, a w dodatku w wielu aspektach stała się niesamodzielna.

Historia prowadzona jest w trzech perspektyw, każda z dziewczyn opowiada swoją historię i przeżycia. Rozdziały z perspektywy Mehereen mają treści, które posiadają większą i pogrubioną czcionkę - Chaos, który jest obecny u dziewczyny. Rozdziały z perspektywy Olivii pisane są na wygląd wiersz, lecz jest to proza. Często porozrzucane wyrazy i krótkie wersy. Książkę czyta się szybko, czas akcji nie jest długi, to zaledwie kilkanaście dni, ale przez ten czas tyle się dzieję, że można pomyśleć, że czas akcji, to kilka tygodni. Język autorki jest przystępny i prosty, ale nie infantylny.

Sądzę, że lektura jest bardzo na czasie. Strona internetowa, która ułatwia skończenie życia, to coś, co nie odbiega bardzo od realiów, zwłaszcza, że podobny motyw z wykonywaniem zadań był realny, a nastolatkowie brali w tym udział. "Czego ci nie mówię" polecam głównie młodzieży, nie sądzę, że jest to powieść skierowana dla młodych czytelników, przez to, ze pojawiają się niekiedy przekleństwa, czy nieodpowiednie sceny. Powiedziałabym, że książka nadaje się dla czytelników od piętnastego roku życia. Po przeczytaniu historia zostawiła mnie z płynącymi łzami po policzku i przemyśleniami.



niedziela, 5 lipca 2020

„Dream again" - Mona Kasten

14:00:00 0 Comments
To już kolejna książka z serii Begin Again! Tym razem Mona Kasten zabierze nas w świat młodej dziewczyny Jude Livinston. Główna bohaterka musi zmierzyć się ze swoją przeszłością. Czy uda jej się naprawić dawne błędy i przede wszystkim, czy dziewczyna odnajdzie szczęście w Woodshill do którego ucieka po porażce? Tego dowiecie się z najnowszej, piątej już, powieści z tej serii.


Nr. recenzji: 382
Tytuł: „Dream again"
Autor: Mona Kasten
Liczba stron: 326
Data polskiego wydania: 3 czerwca 2020
Wydawnictwo: Jaguar
W moim odczuciu: 8/10


Młoda dziewczyna Jude Livinston przeprowadza się do Los Angeles by tam spełniać swoje marzenia o karierze aktorskiej. Choć początkowo wszystko idzie po jej myśli wkrótce okazuje się, że serial w którym dziewczyna grała "Twisted Rose" został zawieszony, a dziewczyna została na przysłowiowym lodzie. Jude nie tylko traci pracę, ale także wszystkie oszczędność i dawne marzenia. Nie chcąc zawieść zaufania rodziców, którzy pokładali w niej wielkie nadzieje, przyjeżdża do brata do Woodshill by tam stanąć na nogi. Nie spodziewa się jednak, że w domu brata spotka Blake'a Andrewsa - dawną miłość i najlepszego przyjaciela z dzieciństwa. Jak dziewczyna odnajdzie się w nowej rzeczywistości?

Akcja powieści rozpoczyna się od przyjazdu Jude do Woodenshill. Dziewczyna porzuca swoje ukochane Los Angeles i przeprowadza się na jakiś czas do brata. Okazuje się jednak, że mieszkanie pod jednym dachem z dawną miłością może być trudne. Jej obecność w domu zamieszkiwanym przez samych mężczyzn doprowadza do częstych spięć zarówno między dawnymi kochankami jak i pomiędzy bratem dziewczyny i jego przyjacielem. Blake nie jest w stanie wybaczyć Jude zerwania zaraz po jej wyprowadzce do Los Angeles. Robi więc wszystko, by uprzykrzyć jej życie i sprawić podobny ból do jego, dawniej złamanego serca. Czy powiedzenie, że stara miłość nie rdzewieje będzie tu miało jakieś odzwierciedlenie? Jak potoczą się losy dawnych kochanków, czy wybaczą sobie dawne błędy? 

Książka jest kolejną częścią znakomitej serii Mony Kasten. Wiele osób uważa, że powieści można czytać niezależnie od kolejności. Ja uważam jednak, że warto zachować taką kolejność, jaką zaproponowała nam sama autorka. Co do książki, powieść jest naprawdę świetna. Pełna nieoczekiwanych zwrotów akcja sprawia, że naprawdę trudno się od niej oderwać. Śmiało mogę powiedzieć, że książkę można naprawdę pochłonąć w jeden wieczór. Co do bohaterów też nie mam większych zastrzeżeń. Autorka przedstawiła nam bliżej zarówno postać głównej bohaterki, Blake'a, brata Jude - Ezry, oraz innych, pobocznych postaci. Każda z nich ma swoją historię i każda wnosi co innego w życie dziewczyny. Także każda z opisywanych przez autorkę sytuacji zdaje się być ważna na tle całej powieści. Każda z nich bowiem ma swoje uzasadnienie na dalszych kartach lektury. W powieści zdecydowanie nic nie jest przypadkowe i każda mniejsza, zdawać by się mogło poboczna, historia ma związek z innymi. 

Bardzo podoba mi się zamysł całej powieści. Autorka przedstawiła nam dziewczynę z wielkimi marzeniami, która poddaje się po niewielkiej porażce, jaką jest zawieszenie jej serialu. Także postać Blake'a - przyszłego sportowca, który doznaje poważnej kontuzji, po której być może nigdy więcej nie wyjdzie na boisko, daje zdecydowanie do myślenia. Oboje, choć zupełnie od siebie różni, poddają się na pewnym etapie swojego życia. Dziewczyna porzuca marzenia o aktorstwie, a chłopak plany na sportową karierę. Być może ich przypadkowe spotkanie nie jest takie przypadkowe jakby się mogło zdawać. Może to jest właśnie ten moment, by dwoje złamanych ludzi stanęło twarzą w twarz ze swoją przeszłością i porzuconymi marzeniami. Bo przecież czy nie o tytułowe marzenia (dream) tutaj chodzi?  

Książka jest naprawdę godna polecenia, zarówno jak i cała seria "Again". Mona Kasten stworzyła powieść niebanalną, ukazującą, że droga do marzeń jest kręta i pełna wyrzeczeń. Nie łatwo jest wytrwać w swoich postanowieniach i uniknąć rozczarowania. Czasem też trzeba upaść, by zebrać w sobie siły i stawić czoło przeciwnościom. Historia Jude i Blake'a pod tym względem na pewno skradnie Wasze serca. Bo przecież każdy z nas ma jakieś marzenia. Tylko czy mamy na tyle odwagi by po nie sięgnąć?

wtorek, 30 czerwca 2020

Empatia. Poradnik dla wrażliwych

10:00:00 0 Comments

Na świecie istnieje mnóstwo ludzi pełnych wrażliwości i empatii, którzy są gotowi z miłością oddać wszystko drugiemu człowiekowi. Zdarza się też tak, że ktoś zabiera tę wrażliwość siłą, nawet nie będąc tego w pełni świadomym. Ta książka może pomóc otworzyć oczy i empatom, którzy nie wiedzą jak radzić sobie z tym co mają w sobie, i ludziom, którzy spotykają się z empatami na co dzień.

Nr. recenzji: 380
Tytuł: „Empatia. Poradnik dla wrażliwych”
Autor: Judith Orloff
Liczba stron: 288
Data polskiego wydania: 17 czerwca 2020
Wydawnictwo: Feeria Young
W moim odczuciu: 6/10
Autorka: Małgorzata Górna

Należy zaznaczyć, że do niektórych poradników należy podejść z przymrużeniem oka. Nie będziemy zgodni w pewnych kwestiach, nie wszystkie opisane metody Nam pomogą – ale próbować warto. Na początku musimy się przekonać, że wrażliwość jest niekiedy ograniczana, bagatelizowana i empaci czują się przez to odrzuceni, niezrozumiani. Słyszą: „przesadzasz”, „ogarnij się”, „musisz mieć grubszą skórę”. Niestety to nie sprawia, że „nadwrażliwość” znika, a często powoduje jeszcze większe powątpiewanie w swój dar. Tak, dar. Ta książka pomaga dostrzec własne emocje i ich wartość. Jeśli zastanawiasz się czy jesteś empatą warto skupić się na testach, które autorka tam podaje. Znajdziemy w niej porady dotyczące radzenia sobie z przytłaczającym wrażliwców światem, polegają one głównie na medytacji, pracy nad oddechem w celu osiągnięcia spokoju. Co ważne poruszane są tematy relacji ze znajomymi, związku, seksualności, rodzicielstwa czy pracy – cały wahlarz elementów codziennego życia, by było prościej.

Widać także starania autorki – Judith Orloff – amerykańskiej psychiatry empatki. Jej osobiste zaangażowanie w sprawę może wydać się albo przyjemne, albo męczące. Dla mnie było tym drugim.Nie wiem co miało na to wpływ, bo koniec końców, chcemy porady od ludzi, którzy mają wiedzę na dany temat, momentami miałam jednak wrażenie, że wciąż czytam o tym samym. Wiem, że nie każdy problem ma takie samo rozwiązanie, ale tutaj sprawdza się to w większości przypadków. To było lekko irytujące, ale nie umniejsza wartości książki, która wydaje się potrzebna ze względu na sposób mówienia o wrażliwości i empatii jako darze, a nie elemencie charakteru który trzeba w sobie ukryć. I teraz, otwartość otwartością, ale czułam się jakby to szło za daleko, jakby wrażliwość miała być usprawiedliwieniem, jakby świat miał się dostosować do Ciebie, a nie Ty do świata.

Jeśli czujesz, że nie pasujesz do tego świata, to dlatego, że jesteś tu, żeby stworzyć lepszy.

Polecam książkę osobom, które mają wrażenie, że nigdzie nie pasują. Osobom, które lubią medytacje i jogę. Osobom, które chcą pomóc swoim wrażliwym bliskim, które chcą ich zrozumieć.
Małgorzata Górna

niedziela, 28 czerwca 2020

„Zdradzona" - Magdalena Krauze

18:00:00 0 Comments
Zdrada zawsze niesie za sobą negatywne skutki. Nie każdy jest w stanie wybaczyć drugiej drugiej połówce. Nieliczni postanawiają dać ukochanej/ukochanemu drugą szansę. Ale czy na pewno warto? Jeżeli zastanawiacie się jak wygląda życie po zdradzie to zachęcam do sięgnięcia po nową powieść Magdaleny Krauze pt. „Zdradzona". Gwarantuję, że powieść poruszy was tak samo jak mnie.

Nr. recenzji: 381
Tytuł: „Zdradzona"
Autor: Magdalena Krauze
Liczba stron: 347
Data polskiego wydania: 25 marca 2020
Wydawnictwo: Jaguar
W moim odczuciu: 8/10


Joanna jest pełną życia kobietą po czterdziestce. Ma kochanego męża, wspaniałe dzieci i satysfakcjonującą pracę. W trudnych sytuacjach może liczyć na przyjaciółkę Hanię oraz starszą od siebie Annę, która jest jej sąsiadką i najlepszą przyjaciółką. Nic nie wskazuje na to, że za chwilę coś zburzy jej długo budowane szczęście. Mąż jednak coraz częściej wyjeżdża w dalekie delegacje, a na Joannę spada jeszcze więcej domowych obowiązków. Na dodatek chwile, które kobieta spędza z mężem po jego powrocie są dalekie od chwil sprzed kilku miesięcy. Kobieta zaczyna się martwić o swoje małżeństwo i za namową sąsiadki przeszukuje telefon męża. Początkowo Joanna uważa, że Robert nie jest zdolny do zdrady, ale to, czego się dowiaduje na zawsze odmienia jej życie. 

Powieść zaczyna się zupełnie zwyczajnie. Zapracowana kobieta szuka oparcia w mężu w troskach codziennego życia. Opieka nad córką czy odśnieżenie podjazdu nie wymagają dużego wysiłku. Jednakże już te proste czynności stanowią pretekst do kłótni małżonków. Na dodatek Robert nie rozstaje się z telefonem, a przyłapany na rozmowie telefonicznej od razu ją kończy. Joanna jest przekonana, że do ich związku wkradła się rutyna, a chłód męża jest spowodowany jego nadmiernymi wyjazdami i przepracowaniem. Szalę przeważa sytuacja, w której Robert zostawia chorą córkę w domu, a sam udaje się na spotkanie co kończy się tym, że Joanna musi przerwać długo przygotowywaną prezentację i prędko wracać do córki. Kobieta radzi się zaprzyjaźnionej sąsiadki co robić w tej całej, patowej sytuacji w domu. Prawda okazuje się brutalna - Robert ma kochankę i co gorsza Joanna bardzo dobrze ją zna. Jak kobieta poradzi sobie w nowej sytuacji? Czy zapomni o złych chwilach i wybaczy mężowi zdradę, czy może będzie chciała wyrzucić go ze swojego życia?

Tytuł już od samego początku sugerował fabułę książki. Zdrada jednego z partnerów zawsze jest bolesna dla drugiej osoby. Taką też historię opowiedziała nam Magdalena Krauze. Bardzo podoba mi się styl autorki. To Jej trzecia powieść i druga, jaką miałam przyjemność przeczytać. Opowieść o zdradzonej kobiecie, choć z pozoru banalna, jest historią o silnej kobiecie, która próbuje otrząsnąć się z całej tej sytuacji. Oparciem w trudnych chwilach stają się jej dzieci oraz dwie przyjaciółki. Krauze przedstawiła sceny z życia codziennego naszych bohaterów, domowe kłótnie, problemy w pracy czy codzienne obowiązki domowe. Dzięki tym opisom historia Joanny wydaje się bardzo bliska czytelnikowi. Książkę czyta się z ogromną przyjemnością. 

Książka zaintrygowała mnie zarówno samym opisem jak i przepiękną okładką. Tytuł „ZdradzONA" wskazuje, że najbardziej poszkodowana w całej tej sytuacji pozostaje ona - Joanna. Często uporanie się ze zdradą partnera niesie za sobą ból i rozczarowanie. Nie każdy partner okazuje także skruchę. Nie każdy związek da się naprawić, a ponowne zaufanie partnerowi nie gwarantuje wiecznego szczęścia i oddania. Takich kobiet jak Joanna jest wiele - kobiet, które stają twarzą w twarz z prawdą i muszą podjąć decyzję. Wybór nie zawsze jest prosty, szczególnie, gdy para posiada dzieci bądź wspólny majątek. Jedno jest pewne, zdrada zawsze jest ciosem wymierzonym w kierunku serca zarówno partnera jak i całej rodziny. Czy warto? Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. 

Gorąco zachęcam do sięgnięcia po wszystkie trzy powieści autorki, w szczególności po „zdradzoną". Powieść będzie idealną lekturą dla każdej kobiety na nadchodzące, długie, letnie wieczory. Napisana lekkim językiem historia Joanny na pewno poruszy wasze serca, a styl Magdaleny Krauze bez wątpienia przypadnie wam do gustu i będziecie z natchnieniem pochłaniać dwie pozostałe powieści autorki. Co do samego tematu zdrady - mam nadzieję, że żadna z nas nie będzie musiała nigdy przechodzić przez to, przez co przechodziła bohaterka powieści. Pamiętajmy, że w związku najważniejsze jest wzajemne zrozumienie i szczera rozmowa. Bez tego ciężko o cokolwiek zawalczyć. To takie proste i trudne zarazem, nie zapominajmy więc o tym!

czwartek, 25 czerwca 2020

"Wiśniowe serce" Cathy Cassidy

10:34:00 0 Comments

Nr. recenzji: 377

Tytuł: „Wiśniowe serce"

Autor: Cathy Cassidy

Tłumacz: Anna Bereta-Jankowska

Liczba stron: 280

Data polskiego wydania: 24 kwietnia 2019

Wydawnictwo: IUVI

W moim odczuciu: 7/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska




Cherry w bardzo młodym wieku straciła mamę, od tamtej pory jest wychowywana przez ojca, który chce dać córce wszystko to, na co zasługuje, tyczy się to także normalnej, prawdziwej rodziny. Dziewczyna tęskni za mamą, a jej wielkim marzeniem jest mieć po prostu fajną rodzinę. Nadchodzi wielka zmiana. Cherry wraz z ojcem przeprowadza się do jego dziewczyny i staje się częścią niesamowitej rodziny Tanberry. Młoda nastolatka będzie miała to, o czym zawsze marzyła i mimo, że trójka przybranych sióstr od razu polub nową część rodziny, to Honey nie polubi ich i będzie stwarzała niemałe problemy. Do tego dochodzi również chłopak-Shay, który jest ukochanym Honey. Cherry wie, że chłopak siostry jest dla niej niedostępny, ale z czasem będzie musiała wybrać pomiędzy lojalnością a urokiem młodego chłopaka.


Pierwsze co przyciąga uwagę, to oprawa wizualna, która jest słodka, cukierkowa i urocza. Już ona sugeruje, że historia będzie przepełniona słodkościami. Taka ładna i miła w odbiorze okładka może zachęcić potencjalnych czytelników, do sprawdzenia opisu, a następnie i zapoznanie się z samą historią. Fani czekolady i wszystkich takich przysmaków mogą poczuć się usatysfakcjonowani, ponieważ rodzina Tanberry planuje założyć słodki biznes, w tym tomie są tego początki, jestem ciekawa, jak to dalej się rozwinie. Cherry jest osobą miłą, nie lubi konfliktów, stara się przystosować do społeczeństwa i przez to często wymyślna historie, które są nieco podkoloryzowane. Potrafi tak urozmaicić rzeczywiste fakty, że jej nauczycielka nie wierzy, że ta wyjedzie z ojcem, w tak odległe miejsce. Kłamstwa często na początku, pomagają Cherry, ale jak wiadomo, wszystko kiedyś wyjdzie na jaw. Każda z postaci jest równie ciekawa, każda z sióstr ma inne problemy i inny charakter. Każdy następny tom, będzie o innej siostrze, już teraz wiem, że z chęcią je przeczytam.


Fabuła jest prosta, ale poruszane są w niej ważne tematy takie jak, pierwsze zauroczenie, akceptacja siebie, akceptacja przez innych, nowa rodzina, czy miejsce zamieszkania. Młodzież, czy też dorośli zdają sobie sprawę z tego, że nie każdy człowiek nas lubi i nie warto się tym przejmować, ale dla osoby, która wchodzi w okres dojrzewania, ważne jest to aby była lubiana przez innych. Pierwsze zauroczenie i wewnętrzna walka ze sobą, czy iść za sercem, czy rozumem. Sądzę, że większość z nas przez to przechodziła, albo przechodzi. Autorka pisze lekko i przyjemnie, brak jest jakichkolwiek wulgarnych scen, czy wyrażeń, przez to całość przystosowana jest do wieku odbiorcy.


Podsumowując, "Wiśniowe serce" to idealna opowieść dla młodych nastolatków, którzy wchodzą w okres dojrzewania, ale nie tylko, sądzę, że dla rodziców czy starszych ta opowieść będzie równie ciekawa, ale trzeba patrzeć na nią przez pryzmat tego, ile lat mają bohaterowie i do kogo ta książka jest kierowana. Rodzina Tanberry ukazana jest w sposób prawdziwy, zdarzają się kłótnie i sprzeczki, ale mają też momenty, kiedy stają się prawdziwą rodziną i są szczęśliwi. Postacie różnorodne i ciekawe, jeszcze z takich osobistych preferencji, niezwykle podobają mi się imiona sióstr. Czcionka duża, wygodna do czytania i okładka, która przyciąga wzrok. Polecam.

Daria Pogodzińska