Insta


czwartek, 30 lipca 2020

„Someone new" Laura Kneidl

15:18:00 0 Comments

Nr. recenzji:
385

Tytuł: „Someone new"

Autor: Laura Kneidl

Tłumacz: Joanna Grzelak

Liczba stron: 480

Data wydania: 17 czerwca 2020

Wydawnictwo: Jaguar

W moim odczuciu: 10/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska




Micah ma zamożnych rodziców prawników, wystawne przyjęcia, nienaganne zachowania, to coś co obowiązuje w tej rodzinie. Dziewczyna ma brata bliźniaka, ale przez homofobiczne zachowania rodziców chłopak opuszcza dom rodziny i zaczyna ukrywać się przed bliskimi. Dziewczyna zaczynając studia prawnicze wyprowadza się z domu. Jej sąsiadem będzie Julian, chłopak, który był kelnerem na przyjęciu u rodziców dziewczyny i który został wyrzucony z pracy poniekąd przez Micah. Nastolatka czuję się zafascynowana chłopakiem, chcę go lepiej poznać, a może i nawet się z nim zaprzyjaźnić. Julian podchodzi z chłodnym stosunkiem do dziewczyny, ale trzyma na dystans nie tylko ją.

O tej książce będę mówić tylko w samych superlatywach, bo jestem nią zachwycona. Poświęćmy chwilę uwagi tej okładce, która jest boska. Różowy i niebieski to moje ulubione kolory, nic więc dziwnego, że oprawa graficzna tak bardzo przypadła mi do gustu. Powieść pięknie prezentuje się na półce, ale zachwyca również jej wnętrze. Spodziewałam się zwykłej książki dla młodzieży, przewidywalny romans i jakieś tam problemy, a dostałam bombę emocjonalną. Śmiałam się, płakałam i byłam okropnie zła, takie emocje towarzyszyły mi podczas czytania. To, że książka wywołuje tak wiele skrajnych emocji, to dla mnie ogromny plus. Historia porusza ważny wątek jakim jest nietolerancja. Rodzice Micah, można powiedzieć, że wyrzekają się swojego syna po tym jak on im oświadcza, że jest gejem. Zachowanie rodziców jest podłe, a najgorsze jest to, że oni nie mają zamiaru zmienić swojego nastawienia. Autorka posługuje się świetnym stylem, którym w prosty, ale dosadny sposób porusza ciężkie i ważne tematy. Romans został zgrabienie przeprowadzony, przez co nie ma się poczucia zażenowania, a dialogi nie są drętwe, ani zbyt wyniosły, tylko jak najbardziej realne. Bohaterowie pełnowymiarowi. Micah wierzy w dobra w ludziach, stara się szukać w nich pozytywnych rzeczy i zachowań. Bardzo kocha swoich rodziców i brata, jest jak najbardziej konsekwentna w swoich działaniach. Julian ma trudności z zaufaniem ludziom, ale gdy ma przed sobą dobrego człowieka stara się przełamać tę barierę.

Uważam, że "Someone new" jest wartościową pozycją, którą powinien przeczytać każdy, nastolatek, dorosły i rodzic. Historia pokazuje realne problemy, z życia wzięte w sposób nieprzesadzony. Po książkę się sięga i czyta się ją na jeden raz. Zaskakująco wciągająca fabuła, która nie jest skomplikowana, pod względem świata, czy zawiłej akcji. Po skończeniu miałam wiele przemyśleń i długo nie mogłam się otrząsnąć po ty co przeczytałam. Autorka pokazuj, że każdy z nas zasługuje na akceptację i szacunek, bo nie ważne kogo lubi, kim się czuje, ale jak się zachowuje. Polecam tę książkę, będę o niej długo pamiętać.


czwartek, 16 lipca 2020

„W pułapce. Five Nights at Freddy's" Scott Cawthon, Elley Cooper

19:25:00 0 Comments

Nr. recenzji:
384

Tytuł: „W pułapce. Five Nights at Freddy's"

Autor: Scott Cawthon, Elley Cooper

Tłumacz: Joanna Lipińska

Liczba stron: 200

Data polskiego wydania: 17 czerwca 2020

Wydawnictwo: Feeria Young

W moim odczuciu: 10/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska




Oswald chciałby, aby jego wakacje nie były takie nudne. Przyjaciel wyjechał i bawi się świetnie, a chłopak został w miejscowości, która nie oferuje zbyt wielu atrakcji. Dlatego, jego codziennością staje się odwiedzanie baru, zamawianie kawałka pizzy z sokiem i rozmowa z właścicielem. Sara pragnie być piękną. Widzi w sobie wiele niedoskonałości, zazdrości dziewczyną urody i statusu popularnych dziewczyn w szkole. Mila marzy, aby zniknąć z powierzchni ziemi. Każde pragnienie ma swoją cenę, a najbardziej doświadczają tego bohaterowie trzech opowiadań.


Powieść, a w sumie, zbiór trzech opowiadań będzie gratką dla fanów Five Nights at Freddy's, ja niestety zrobiłam błąd i sięgnęłam po książkę nie wiedząc z czym to się je. Stąd może wynikać moje rozczarowanie, postaram się przekazać wam to, na czym się zawiodłam, oraz to co wyszło w porządku. Początki opowiadań dały mi nadzieję, na to, że historia będzie fascynująca i przy tym straszna. To rozbudziło moją ciekawość i chęć czytania dalej, niestety im dalej w las, tym zaczynało się robić coraz dziwniej. Najbardziej do sięgnięcia po tę lekturę zachęcił mnie fakt, że treść na okładce mówi o tym, iż są to trzy mrożące krew w żyłach opowiadania. Miałam ochotę na coś strasznego, coś co mnie przerazi i zapamiętam na długo, a dostałam historię, których krótki fragment mógł wzbudzić we mnie strach, a i to nawet się nie stało. Każde z opowiadań w pewnym momencie traci na realności i może to sprawia, że niepewność i obawa, nie są obecne w trakcie czytania, bardziej może przestraszyć coś co wydaje nam się realne.


Niestety się zawiodłam, ale to też może być z mojej winy, ponieważ nie przyswoiłam faktu dla kogo skierowana jest lektura. Osobom, które znają gry i filmy z tej serii mogą odnaleźć się w treści, poczuć klimat i zrozumieć dziwne zjawiska mające miejsce na kartach tych opowiadań. Każda z historii ma otwarte zakończenie, czego ja nie lubię w powieściach, co też w tym przypadku, nie przypadło mi do gustu. Książka nie była na tyle zła, że będą ją pamiętać od tej złej story, sądzę, że w niedługim czasie zostanie ona przeze mnie zapomniana. Polecam zapoznać się fanom Five Nights at Freddy's, bo może to jest coś dla was.



wtorek, 7 lipca 2020

"Czego cie nie mówię" Yasmin Rahman

20:56:00 0 Comments


Pewnie wielu z was kojarzy grę, która była jakiś czas temu popularny, w tym złym świetle. Chodziło w niej o to aby wykonywać zadania, od tych łatwiejszych poprzez trudniejsze, wyjście na tory w środku nocy, okaleczanie się, a w konsekwencji śmierć. Strona MementoMori.com pozwala trzem dziewczyną na zaplanowanie i popełnienie swojej śmierci.


Nr. recenzji: 3
83

Tytuł: „Czego ci nie mówię"

Autor: Yasmin Rahmanr

Tłumacz: Joanna Dziubińska

Liczba stron: 435

Data polskiego wydania: 27 maj 2020

Wydawnictwo: IUVI

W moim odczuciu: 8,5/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska




Olivia Cara i Mehereen są nastolatkami, które zmagają się z różnymi problemami. Dziewczęta są tym tak przygnębione, że każdy kolejny dzień jest dla nich wyzwaniem. Każda myśli o samobójstwie, ale żadna nie jest w stanie zrobić tego sama. Logując się na stronę i podając swoje dane oraz opowiadając na pytanie: Dlaczego chcesz umrzeć? algorytm strony dokonuje wyboru i w ten sposób nastolatki poznają się jako swoi partnerzy do samobójstwa. Trzeba pamiętać, że zawierany jest pakt, a każde nieposłuszeństwo będzie karane. Jak będzie wyglądał proces przygotowania do śmierci? Jak niebezpieczna strona działa na człowieka? Czy dziewczęta odnajdą z powrotem chęci do życia?

Powieść porusza wiele ważnych tematów. Główne bohaterki są nastolatkami, przeżywają swoje problemy, tylko, że to nie jest dylemat jaką bluzkę dzisiaj założyć, umówić się z tym chłopakiem, nie. Problemy z jakimi zmagają się dziewczęta to bardzo ciężkie i pewnie nie każdy się z tym zmaga, ale znajdzie się grono osób, które stwierdzi, Olivia czy Cara, czy Mehereen, rozumiem cię. Tematy samobójstwa, gwałtu, niepełnosprawności, religii, są w dużym stopniu obecne. Książka pokazuje, że samobójstwo nie jest wyjściem z sytuacji, a bohaterki wykreowane są w sposób prawdziwy. Mehereen wie, że samobójstwo nie jest zgodne z jej religią, że to nie jest wyjście z sytuacji, ale w pewnym momencie, ciężko jest jej się podnieść i nie myśleć o skończeniu swojego życia. Olivia, chce powiedzieć mamie o sytuacji jaka ma miejsce w domu, ale boi się, że mama jej nie uwierzy. że wina spadnie na nią, oraz, że padną słowa: sama się prosiła. Cara nosi w sobie poczucie winy, obarcza się za to co się stało, a w dodatku w wielu aspektach stała się niesamodzielna.

Historia prowadzona jest w trzech perspektyw, każda z dziewczyn opowiada swoją historię i przeżycia. Rozdziały z perspektywy Mehereen mają treści, które posiadają większą i pogrubioną czcionkę - Chaos, który jest obecny u dziewczyny. Rozdziały z perspektywy Olivii pisane są na wygląd wiersz, lecz jest to proza. Często porozrzucane wyrazy i krótkie wersy. Książkę czyta się szybko, czas akcji nie jest długi, to zaledwie kilkanaście dni, ale przez ten czas tyle się dzieję, że można pomyśleć, że czas akcji, to kilka tygodni. Język autorki jest przystępny i prosty, ale nie infantylny.

Sądzę, że lektura jest bardzo na czasie. Strona internetowa, która ułatwia skończenie życia, to coś, co nie odbiega bardzo od realiów, zwłaszcza, że podobny motyw z wykonywaniem zadań był realny, a nastolatkowie brali w tym udział. "Czego ci nie mówię" polecam głównie młodzieży, nie sądzę, że jest to powieść skierowana dla młodych czytelników, przez to, ze pojawiają się niekiedy przekleństwa, czy nieodpowiednie sceny. Powiedziałabym, że książka nadaje się dla czytelników od piętnastego roku życia. Po przeczytaniu historia zostawiła mnie z płynącymi łzami po policzku i przemyśleniami.



niedziela, 5 lipca 2020

„Dream again" - Mona Kasten

14:00:00 0 Comments
To już kolejna książka z serii Begin Again! Tym razem Mona Kasten zabierze nas w świat młodej dziewczyny Jude Livinston. Główna bohaterka musi zmierzyć się ze swoją przeszłością. Czy uda jej się naprawić dawne błędy i przede wszystkim, czy dziewczyna odnajdzie szczęście w Woodshill do którego ucieka po porażce? Tego dowiecie się z najnowszej, piątej już, powieści z tej serii.


Nr. recenzji: 382
Tytuł: „Dream again"
Autor: Mona Kasten
Liczba stron: 326
Data polskiego wydania: 3 czerwca 2020
Wydawnictwo: Jaguar
W moim odczuciu: 8/10


Młoda dziewczyna Jude Livinston przeprowadza się do Los Angeles by tam spełniać swoje marzenia o karierze aktorskiej. Choć początkowo wszystko idzie po jej myśli wkrótce okazuje się, że serial w którym dziewczyna grała "Twisted Rose" został zawieszony, a dziewczyna została na przysłowiowym lodzie. Jude nie tylko traci pracę, ale także wszystkie oszczędność i dawne marzenia. Nie chcąc zawieść zaufania rodziców, którzy pokładali w niej wielkie nadzieje, przyjeżdża do brata do Woodshill by tam stanąć na nogi. Nie spodziewa się jednak, że w domu brata spotka Blake'a Andrewsa - dawną miłość i najlepszego przyjaciela z dzieciństwa. Jak dziewczyna odnajdzie się w nowej rzeczywistości?

Akcja powieści rozpoczyna się od przyjazdu Jude do Woodenshill. Dziewczyna porzuca swoje ukochane Los Angeles i przeprowadza się na jakiś czas do brata. Okazuje się jednak, że mieszkanie pod jednym dachem z dawną miłością może być trudne. Jej obecność w domu zamieszkiwanym przez samych mężczyzn doprowadza do częstych spięć zarówno między dawnymi kochankami jak i pomiędzy bratem dziewczyny i jego przyjacielem. Blake nie jest w stanie wybaczyć Jude zerwania zaraz po jej wyprowadzce do Los Angeles. Robi więc wszystko, by uprzykrzyć jej życie i sprawić podobny ból do jego, dawniej złamanego serca. Czy powiedzenie, że stara miłość nie rdzewieje będzie tu miało jakieś odzwierciedlenie? Jak potoczą się losy dawnych kochanków, czy wybaczą sobie dawne błędy? 

Książka jest kolejną częścią znakomitej serii Mony Kasten. Wiele osób uważa, że powieści można czytać niezależnie od kolejności. Ja uważam jednak, że warto zachować taką kolejność, jaką zaproponowała nam sama autorka. Co do książki, powieść jest naprawdę świetna. Pełna nieoczekiwanych zwrotów akcja sprawia, że naprawdę trudno się od niej oderwać. Śmiało mogę powiedzieć, że książkę można naprawdę pochłonąć w jeden wieczór. Co do bohaterów też nie mam większych zastrzeżeń. Autorka przedstawiła nam bliżej zarówno postać głównej bohaterki, Blake'a, brata Jude - Ezry, oraz innych, pobocznych postaci. Każda z nich ma swoją historię i każda wnosi co innego w życie dziewczyny. Także każda z opisywanych przez autorkę sytuacji zdaje się być ważna na tle całej powieści. Każda z nich bowiem ma swoje uzasadnienie na dalszych kartach lektury. W powieści zdecydowanie nic nie jest przypadkowe i każda mniejsza, zdawać by się mogło poboczna, historia ma związek z innymi. 

Bardzo podoba mi się zamysł całej powieści. Autorka przedstawiła nam dziewczynę z wielkimi marzeniami, która poddaje się po niewielkiej porażce, jaką jest zawieszenie jej serialu. Także postać Blake'a - przyszłego sportowca, który doznaje poważnej kontuzji, po której być może nigdy więcej nie wyjdzie na boisko, daje zdecydowanie do myślenia. Oboje, choć zupełnie od siebie różni, poddają się na pewnym etapie swojego życia. Dziewczyna porzuca marzenia o aktorstwie, a chłopak plany na sportową karierę. Być może ich przypadkowe spotkanie nie jest takie przypadkowe jakby się mogło zdawać. Może to jest właśnie ten moment, by dwoje złamanych ludzi stanęło twarzą w twarz ze swoją przeszłością i porzuconymi marzeniami. Bo przecież czy nie o tytułowe marzenia (dream) tutaj chodzi?  

Książka jest naprawdę godna polecenia, zarówno jak i cała seria "Again". Mona Kasten stworzyła powieść niebanalną, ukazującą, że droga do marzeń jest kręta i pełna wyrzeczeń. Nie łatwo jest wytrwać w swoich postanowieniach i uniknąć rozczarowania. Czasem też trzeba upaść, by zebrać w sobie siły i stawić czoło przeciwnościom. Historia Jude i Blake'a pod tym względem na pewno skradnie Wasze serca. Bo przecież każdy z nas ma jakieś marzenia. Tylko czy mamy na tyle odwagi by po nie sięgnąć?

wtorek, 30 czerwca 2020

Empatia. Poradnik dla wrażliwych

10:00:00 0 Comments

Na świecie istnieje mnóstwo ludzi pełnych wrażliwości i empatii, którzy są gotowi z miłością oddać wszystko drugiemu człowiekowi. Zdarza się też tak, że ktoś zabiera tę wrażliwość siłą, nawet nie będąc tego w pełni świadomym. Ta książka może pomóc otworzyć oczy i empatom, którzy nie wiedzą jak radzić sobie z tym co mają w sobie, i ludziom, którzy spotykają się z empatami na co dzień.

Nr. recenzji: 380
Tytuł: „Empatia. Poradnik dla wrażliwych”
Autor: Judith Orloff
Liczba stron: 288
Data polskiego wydania: 17 czerwca 2020
Wydawnictwo: Feeria Young
W moim odczuciu: 6/10
Autorka: Małgorzata Górna

Należy zaznaczyć, że do niektórych poradników należy podejść z przymrużeniem oka. Nie będziemy zgodni w pewnych kwestiach, nie wszystkie opisane metody Nam pomogą – ale próbować warto. Na początku musimy się przekonać, że wrażliwość jest niekiedy ograniczana, bagatelizowana i empaci czują się przez to odrzuceni, niezrozumiani. Słyszą: „przesadzasz”, „ogarnij się”, „musisz mieć grubszą skórę”. Niestety to nie sprawia, że „nadwrażliwość” znika, a często powoduje jeszcze większe powątpiewanie w swój dar. Tak, dar. Ta książka pomaga dostrzec własne emocje i ich wartość. Jeśli zastanawiasz się czy jesteś empatą warto skupić się na testach, które autorka tam podaje. Znajdziemy w niej porady dotyczące radzenia sobie z przytłaczającym wrażliwców światem, polegają one głównie na medytacji, pracy nad oddechem w celu osiągnięcia spokoju. Co ważne poruszane są tematy relacji ze znajomymi, związku, seksualności, rodzicielstwa czy pracy – cały wahlarz elementów codziennego życia, by było prościej.

Widać także starania autorki – Judith Orloff – amerykańskiej psychiatry empatki. Jej osobiste zaangażowanie w sprawę może wydać się albo przyjemne, albo męczące. Dla mnie było tym drugim.Nie wiem co miało na to wpływ, bo koniec końców, chcemy porady od ludzi, którzy mają wiedzę na dany temat, momentami miałam jednak wrażenie, że wciąż czytam o tym samym. Wiem, że nie każdy problem ma takie samo rozwiązanie, ale tutaj sprawdza się to w większości przypadków. To było lekko irytujące, ale nie umniejsza wartości książki, która wydaje się potrzebna ze względu na sposób mówienia o wrażliwości i empatii jako darze, a nie elemencie charakteru który trzeba w sobie ukryć. I teraz, otwartość otwartością, ale czułam się jakby to szło za daleko, jakby wrażliwość miała być usprawiedliwieniem, jakby świat miał się dostosować do Ciebie, a nie Ty do świata.

Jeśli czujesz, że nie pasujesz do tego świata, to dlatego, że jesteś tu, żeby stworzyć lepszy.

Polecam książkę osobom, które mają wrażenie, że nigdzie nie pasują. Osobom, które lubią medytacje i jogę. Osobom, które chcą pomóc swoim wrażliwym bliskim, które chcą ich zrozumieć.
Małgorzata Górna