Insta


poniedziałek, 16 maja 2022

"Socjopata" - Witold Weisbrodt

14:26:00 0 Comments

 


(…)Grób był doskonały. Głęboki na ponad metr, o stabilnych, niemal pionowych ścianach. Nie był przesadnie długi, ale wiedziałem, że większy nie będzie potrzebny. (…) zmieści się do niego idealnie(..)

 



      Tytuł: Socjopata

  Autor: Stefan Weisbrodt

      Wydawnictwo: Filia

         Ilość stron: 416

              Ocena: 9/10

Jakub Grotowski to z pozoru zwykły, przeciętny facet pracujący w korporacji. Jak większość bierze udział w wyścigu szczurów i ma dużo młodszą, zaborczą kochankę. Fakt, jest przystojny i charyzmatyczny, ale na pierwszy rzut oka niczym szczególnym się nie wyróżnia. Jakuba poznajemy w momencie, kiedy w jego życiu zawodowym jak i prywatnym szykują się duże zmiany. Spodziewa się awansu w firmie dzięki czemu będzie mógł zrealizować marzenie żony o większym domu i powiększeniu rodziny. Ponadto postanawia zakończyć romans i skupić się na ratowaniu własnego małżeństwa, na którym odbija się stresująca praca i obecność innej kobiety. Sprawy zaczynają się komplikować kiedy nowe stanowisko dostaje syn szefa, a kochanka oświadcza, że o zakończeniu związku nie ma mowy.  w przeciwnym razie o wszystkim dowie się żona Jakuba. Grotowski jest w kropce. Nie bierze pod uwagę innego scenariusza niż ten, który sam sobie napisał, a Ci, którzy staną na drodze do spełnienia planów muszą zostać usunięci.  Dosłownie. Ten z pozoru zwykły facet, a jak wiemy pozory lubią nas mylić, nie cofnie się przed niczym.

 

Książka napisana w świetny sposób, autor posiada niezwykły dar do przekazywania treści. Opisy są barwne i bardzo realistyczne, podczas czytania obrazy same tworzyły się w mojej głowie. Pomimo dużej ilości treści w żadnym momencie nie czułam przesytu i odbiegania od tematu, główny wątek jak i poboczne konsekwentnie prowadzone są przez całą książkę. Na uwagę zasługują także dialogi, są naturalne i nieprzerysowane, chociaż w tym konkretnym przypadku dialogi zastąpione są wewnętrznymi rozmowami głównego bohatera. Wnikamy w jego myśli, rozumowanie i motywy, jakimi się kieruje. Śledzimy drogę jaką przebywa, drogę, która od nienawiści i zazdrości doprowadza go do ostateczności. Do odbierania ludzkiego życia, które ma za nic.

 

Postać głównego bohater została skrojona przez autora po mistrzowsku. Jest prawdziwy, jego zachowania przerażają i fascynują zarazem. Konsekwentnie dąży on do celu, bez względu na okoliczności, bez poczucia winy, bez wyrzutów sumienia. W jego mniemaniu zabicie drugiego człowieka jest tylko etapem w dążeniu do upragnionego celu, a cel sam w sobie według niego usprawiedliwia jego czyny. Jest zimny i wyrachowany, nie potrafi obudzić w sobie głębszych uczuć nawet wobec swoich bliskich, jego życie to ciągła gra pozorów i spektakl dla otoczenia. Pozostałe postacie także napisane zostały z rozmysłem , mają indywidualne charaktery i zachowania.

 

Jeśli spodziewacie się kryminału, który schematem nie odbiega od innych pozycji to jesteście w dużym błędzie. Autor wielokrotnie Was zaskoczy, pomimo tego, że w zasadzie od początku wiemy kto jest mordercą. Myślicie, że wiecie już jak zakończy się ta historia? Zapewniam Was, że nie macie bladego pojęcia.

piątek, 13 maja 2022

„Cena sławy" Agata Sobczak

19:05:00 0 Comments

 Jak wiele z nas marzyło albo marzy o tym, aby móc pokonwersować ze swoim idolem. Próby nawiązania kontaktu poprzez komentarze, czy wiadomości na Instagramie. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, jaka jest cena sławy, to nie tylko kolorowe życie w blasku flashy, ale kontraktu i drobne druczki, których trzeba przestrzegać.



Nr. recenzji: 619

Tytuł: „Cena sławy"

Autor: Agata Sobczak

Liczba stron: 328

Data polskiego wydania: 27 kwietnia 2022

Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki

W moim odczuciu: 8/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska



Charlie zajmuje się pisaniem teksów, muzyka to jej życie, ale nikt oprócz jej najbliższych nie jest świadomym talentu dziewczyny. Oprócz daru do pisania tekstów nastolatka może się szczycić pięknym i barwnym głosem. Posiada ogromną wrażliwość i na zdjęciu swojego idola widzi emocje, które skrywa. Napisana wiadomość do Luke'a, rozpoczyna znajomość pomiędzy tą dwójką. Przez życie chłopaka, pozostaje im pisanie i w taki sposób rozwija się ta znajomość. Charlie widzi wrażliwość chłopaka i to, że męczy go takie życie, ale Luke podpisał kontrakty, które zobowiązują go do takiej pracy i różnych wyrzeczeń. Jak ta relacja wpłynie na ich dwojga? Czy realny jest związek zwykłej nastolatki i idola młodzieży? A może kariera piosenkarza może sprawiać więcej wyrzeczeń i kontroli niż szczęścia i korzystania z życia?

Myślę, że na to, czy dana książka nam się spodoba, czy też nie, wpywają nasze oczekiwania i nastawienie. Jeśli oczekuje od powieści dobrej rozrywki to możliwe, że to dostanę i nie rozczaruję się. Jeśli od romansu oczekuje zawrotnej akcji, tajemnicy i wartości moralizatorskich, to jest szansa, że się rozczaruję. Sięgając po "Cenę sławy" patrząc przez pryzmat wydawnictwa, okładki, a następnie opisu, oczekiwałam historii lekkiej, ale z dramatem, trochę infantylnej, ale uroczej i wciągającej.

Na zapoczątkowanie znajomości dwójki bohaterów, nie trzeba długo czekać, wysłana wiadomość przez Charlie i odpisanie na nią przez Luke'a, ma miejsce zaraz na początku historii, przez co czytelnik, nie musi czekać, aż fabuła się rozkręci. Przedstawione jest życie dwóch całkiem różnych osób, które podobne są wiekiem. Bohaterowie są schematyczni, już takie postacie pojawiały się często w literaturze, jednak polubiłam ich i jestem w stanie uwierzyć, że Charlie i Luke byliby realnymi ludźmi, których można by było spotkać. Dziewczyna ma talent, ale nie jest skłonna, by go pokazywać. W szkole ma swoją kumpelę, z którą się trzyma, była przyjaciółka, cały czas jej dogryza i rzuca niemiłe zaczepki, nastolatka prowadzi całkiem normalne życie. W domu, mimo braku matki, panuje miła atmosfera. Luke wplątał się w kontrakty, które go męczą, jest jeszcze nastolatkiem, który cieszy się ze sławy, ale musi ponosić tego konsekwencje, również te negatywne. Styl autorki jest prosty, ale nie infantylny, nie było w moim odczuciu żenujących sytuacji, czy tekstów, przy których wywracałabym oczami. Pojawiają się sceny erotyczne, ale myślę, że osoby sięgające po tę książkę, za sprawą wydawnictwa i skali "hot levelu" podejmują decyzję świadomie i są gotowe na sceny erotyczne.

Przez książkę się płynie, historia ciekawa, wciągająca i krótka, do przeczytania na raz. Taka dla mnie była, gdy ją dostałam, od razu zaczęłam czytać i jeszcze tego samego dnia skończyłam. Urocza okładka, która niezwykle mi się podoba. Przewidywalna fabuła, która jednak sprawiła mi dużo radości podczas czytania. Jeśli szukacie książki, która pozwoli wam się na chwilę oderwać, przeżyć znakomity romans, to polecam zapoznać się z tą pozycją. Urocza okładka jest dodatkowym atutem lektury.


"Cena sławy" w popularnej księgarni Tania Książka

czwartek, 12 maja 2022

"Jestem otchłanią" Donato Carrisi

10:20:00 0 Comments


Po najnowszą książkę Donato Carrisiego Jestem Otchłanią" sięgnęłam w ciemno i bez zastanowienia, ponieważ autora znam już z wielu powieści. Wczoraj skończyłam lekturę i nadal jestem pod silnym wrażeniem. Trudno będzie o niej zapomnieć. Już sam tytuł i okładka powodują dreszcz na plecach. Jest to rasowy thriller, bardzo przemyślany, świetnie napisany, który zadowoli nawet bardzo wymagających czytelników.




Nr. recenzji: 614

Tytuł: „Jestem otchłanią"

Autor: Donato Carrisi

Tłumacz: Anna Osmólska-Mętrak

Liczba stron: 347

Data polskiego wydania: 27 kwietnia 2022

Wydawnictwo: Albatros

W moim odczuciu: 10/10

Autor recenzji: Kobieta Czytająca




W tej powieści poznajemy Sprzątającego mężczyznę, dla którego największą wartość mają śmieci wyrzucane przez innych. Potrafi z nich wiele odczytać i wywnioskować. Zbiera, przegląda, zapisuje, w ten sposób poznaje swoje wybranki. Jego życie jest bardzo usystematyzowane, rutyna to jego imię. Dzięki przywiązaniu do nawyków udaje mu się pozostać niewidzialnym dla świata. Jego los krzyżuje się z losem Dziewczynki z fioletowym kosmykiem. Nastolatki z bogatej rodziny, która ma wszystko, a jednak pragnie stać się niewidzialną, pogrążyć się w otchłani jeziora. Równocześnie śledzimy losy Łowczyni much, kobiety z misją przekucia swojej porażki w pomoc innym kobietom. Odkrywamy po kawałku jej historię. Los tych trzech postaci jest naznaczony cierpieniem spowodowanym przez zło i przemoc wyrządzoną przez najbliższych.



Najważniejszą zaletą tej książki jest dla mnie emocjonalne wstrząśnięcie czytelnikiem. Emocje, które wywołuje ta lektura i rozważania nad opisywanymi wydarzeniami, postaciami i ich motywacjami, są swoistym katharsis. Jestem otchłanią" to thriller, ale nie powieść grozy. Nie przestraszy cię, choć opisuje straszne rzeczy, tylko że wszystkie te zdarzenia mogły mieć miejsce nad jeziorem Como, albo co gorsze, dzieją się właśnie teraz gdzieś obok nas. Nie dowierzałam, ale przypis autora rozwiał wątpliwości i wstrząsnął mną ostatecznie.

Ta książka jest dobrą lekturą, dobrą, bo oczyszcza, opisuje zło, przemoc, cierpienie, bezduszne zbrodnie, okrucieństwo, do którego jedynie człowiek jest zdolny, tym podlejsze im mniej się go po danym człowieku spodziewamy, ale lektura pozwala nie pogrążyć się w tej otchłani. Pozwala nam zamknąć tę mroczną otchłań na kartach książki i przypieczętować okładką.

Bardzo ciekawym zabiegiem jest brak imion, główni bohaterowie mają imiona opisowe Sprzątający mężczyzna", Łowczyni much", Dziewczynka z fioletowym kosmykiem". Zadziwiające, że można całą fabułę opisać bez podawania imion i mimo to stworzyć wciągającą historię. To ciekawy nowy element, bo do przemyślanej fabuły, zaskakujących zakończeń i niejednoznacznego rozwiązania wątków, autor zdążył nas przyzwyczaić.



Spotkałam się z opinią, że to najsłabsza książka autora, nudna i przewidywalna. Nie zgadzam się z tak radykalną krytyką.

Czy jest nudna, niekoniecznie, choć bohaterowie z pozoru prowadzą zwyczajne życie, jednak czytelnik wciąż oczekuje odpowiedzi na pytania pojawiające się w trakcie lektury. Czy przewidywalna, oj to chyba raczej nie u Carrisiego. Możesz myśleć, że rozegra się wszystko w przewidziany przez ciebie sposób, ale nie możesz mieć pewności, że tak właśnie będzie. Akurat ten autor potrafi zaskoczyć całkowicie. Owszem domyśliłam się dalszego przebiegu wielu wątków, ale i tak zakończenie było zaskakujące.

Bohaterowie chwilami wydawali się zupełnie nieprawdopodobni, ale po głębszym zastanowieniu myślę, że każdy przeżywa cierpienie inaczej, nieszczęścia kształtują ludzi w przedziwny sposób, reakcje ludzkie, nawet jeśli dziwne są możliwe.



Jestem otchłanią" to według mnie książka o emocjach, ale na pewno nie jest to powieść obyczajowa, którą można zabrać na leżaczek do ogrodu i zaczytywać się w słoneczne majowe popołudnie. To powieść podejmująca tematy ciężkiego kalibru, ukazuje mroczną otchłań, która jest w człowieku. To książka, po którą warto sięgnąć świadomie, wiedząc, czego się można spodziewać. Mocna lektura, o której trudno będzie zapomnieć.

Szczerze przyznam, że nie spodziewałam się tego, że kolejna już powieść autora będzie nadal trzymała tak wysoki poziom elektryzowania czytelnika. Złapie za gardło, ściśnie za serce i będzie tak trzymać póki nie zamkniesz okładki. Pod tym względem Carrisi jest mistrzem i kolejny raz to udowadnia.


Kobieta Czytająca


środa, 11 maja 2022

„Roxy" Neal Shusterman, Jarrod Shusterman

09:45:00 0 Comments

 Bohaterowie borykający się z uzależnieniami. Zaczyna się niewinnie, a może zakończyć się śmiercią. Coraz częściej pojawiają się książki, których bohaterami są narkotyki, to ci żli bohaterowie, którzy mogą zmienić życie nieodwracalnie, a po tym zostaje koniec...



Nr. recenzji: 616

Tytuł: „Roxy"

Autor: Neal Shusterman, Jarrod Shusterman

Tłumacz: Jacek Konieczny

Liczba stron: 416

Data polskiego wydania: 18 maja 2022

Wydawnictwo: YA! W moim odczuciu: 6,5/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska




Czasami nie zdajemy sobie sprawy, jak niektóre znajomości mogą na nas wpłynąć. Na swoje drodze spotykamy ludzi, których celem jest sprowadzenie nas na dno. Takich znajomości doświadczyli Isaac i Ivy, rodzeństwo. Isaac swoją przyszłość wiążę ze sportem, ale jedna kontuzja może mu to uniemożliwić. Ivy mam problem z koncentracją, nauka przychodzi jej trudniej, musi zapanować nad tym, co ją rozprasza. Jest to typ dziewczyny imprezowiczki, która nie raz zostaje ratowana i kryta przez brata przed rodzicami. Roxy i Addison panują podczas imprez, to niekończąca się zabawa, kraina iluzji. Ta dwójka zakłada się o to, kto szybciej sprowadzi swoich towarzyszy na dno.

Powieści młodzieżowe, które przepełnione są ważnymi, trudnymi tematami, coraz częściej pojawiają się na rynku wydawniczym. Są te, które pokazują, że można wyjść z tego i prowadzić normalne życie bez uzależnienia i są też te, które pokazują negatywne skutki zażywania takich substancji. Sięgam po takie książki, bo jestem już osobą dorosłą, przede mną otwierają się ścieżki życia, wybór własnej przyszłości, ale wiem, że zło czyha zawsze, nieważne ile lat się ma. Na moje szczęście, nigdy nie miałam doświadczenia z takimi mocnymi substancjami, ale czytanie o tym, bycie świadomym nie szkodzi.

Fabuła powieści jest prosta, taka jak życie nastolatka, w głównej mierze kręcąca się wokół szkoły, znajomych i imprez. Czy zastanawiacie się nad braniem tabletek? Jak boli to tabletka, głowa, brzuch, kolano. Autorzy pokazują jak ból i chęć jego załagodzenia może doprowadzić do uzależnienia od leku. Isaac brał tabletki, bo go bolało, chciał, żeby ból ustąpił, był sportowcem, kontuzja wykluczała go z gry, jedna tabletka, druga i następna, aż w końcu traci się kontrolę. Podoba mi się aspekt tego, że autorzy pokazali, że leki również mogą stać się narkotykiem, że z tym można przesadzić i że leki są szybkie i proste do zdobycia. Styl pisania jest prosty, ale dość specyficzny, obraz wyłaniający się z lektury ma drugie dno, skłania to do refleksji i głębszych przemyśleń, ale nie każdemu może przypaść do gustu.

Ciężko mi wypowiadać się o tej książce, ponieważ mimo tego, że była dobra. Akcja jest poprawnie skonstruowana, nie ma żadnych luk, bohaterowie wykreowani na realne postacie, to jest w niej coś, co nie do końca mi odpowiada i zarazem trudno mi to określić. Są to subiektywne odczucia, może czegoś nie zrozumiałam, trafiłam w swoim życiu na lepsze powieści poruszające takie tematy, a może to po prostu nie był czas na nią. W czasie czytania nie miałam tak, że muszę ja przeczytać na raz. Gdy ją odkładałam, mijała dłuższa chwila, zanim zaczęłam ją kontynuować. Rozwiązanie głównego wątku zaskoczyło mnie i minęło kilka chwil, zanim się otrząsnęłam. Cały czas miałam nadzieję na inne zakończenie, ale nadzieja umiera ostatnia...


"Roxy" jest książką, która rozważa ważny społeczny problem, aktualny głównie wśród młodzieży. Historia przepełniona bólem i mrokiem. Trudna w przekazie i odbiorze, ale jak najbardziej potrzebna. Myślę, że powieść warta jest przeczytana i poznania przez rodziców i młodzież, każdy powinien być świadomy tego, do czego prowadzi zażywanie narkotyków, a także leków, w nadmiernej ilości. Każdy ma wolną wolę i wybierze, co chce, ale nie zmienia to faktu, że należy o tym rozmawiać i uświadamiać. Roxy i Addison byli reżyserami życia Ivy i Isaaca.


wtorek, 10 maja 2022

"Kartel" - Mariusz Staniszewski

12:53:00 0 Comments

 "Śmierć nie zamyka ust"....



           Tytuł: Kartel

Autor: Mariusz Staniszewski

  Wydawnictwo: Zysk i S-ka

         Ilość stron: 416

            Ocena: 7/10

 

Główny bohater Krzysztof Fronisz to młody, ambitny dziennikarz jednej z wrocławskich gazet. Ślepo podąża za chwytliwymi tematami, bo dobry artykuł to być albo nie być w dziennikarskim świecie. Kiedy więc podczas wędrówki po Górach Sowich natrafia na tajemniczą skrzynię z niemieckimi dokumentami z okresu II wojny światowej, wie, że trafił mu się złoty strzał. Zaczyna dziennikarskie śledztwo. Z każdym kolejnym krokiem sprawy coraz bardziej się komplikują, a grono zainteresowanych dokumentami osób niebezpiecznie wzrasta. Dziennikarzem zaczynają interesować się służby specjalne, a także przedstawiciele półświatka przestępczego i tajnych organizacji. Jedną z organizacji jest „Kartel” - klub zrzeszający wybiórczo wybrane osoby, których członkostwo jest pilnie strzeżoną tajemnicą. Wysoko postawionym przedstawicielom prawa i bogatym przedsiębiorcom bardzo zależy na tym, aby dokumenty nie ujrzały światła dziennego. Jednym z nich jest Wojciech Jabłonowski w swoich kręgach nazywany „Betonowym Archeologiem”, despotyzm, brutalność i agresja to tylko niektóre cechy, które go charakteryzują. Jako członek tajnej organizacji użyje wszelkich metod, aby udaremnić ujawnienie treści wspomnianych dokumentów. Kartel próbuje wciągnąć Fronisza w swoje szeregi, aby mieć kontrolę nad nim, nad jego działaniami, a przede wszystkim nad informacjami, które są w jego posiadaniu. Dziennikarz jest nieugięty i rzuca wyzwanie całemu ugrupowaniu, w momencie kiedy zamordowany zostaje jego przyjaciel, dopiero zdaje sobie sprawę w co tak naprawdę się wplątał i jakie mogą być tego konsekwencje. Ryzykowana relacja z żoną Jabłonowskiego tym bardziej nie poprawia jego sytuacji.

 

Ciekawa okładka, miła dla oka czcionka i podział na krótkie, zwięzłe rozdziały sprawiają, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Przystępny język, jakim posługuje się autor sprzyja łatwemu przyswajaniu treści i pomimo wielu wątków zapobiega pogubieniu się czytelnika w przedstawianej historii.  Mocną stroną powieści są bohaterowie, autor skroił je po mistrzowsku. Mają indywidualne charaktery i osobowości, konsekwentnie utrzymane przez całą powieść. Niesamowicie polubiłam starsze małżeństwo Julię i Tadeusza, którzy swoimi osobami bardzo ubarwili powieść. Ich wspólna historia to świetny materiał i pomysł na zupełnie odrębną powieść.  Na uwagę zasługują też dialogi, naturalne i prawdziwe, nic w nich nie irytuje, na co bardzo zwracam uwagę.

 

Sam pomysł na fabułę ciekawy, sięgając po książkę spodziewałam się jednak więcej zagadek związanych z samym „skarbem”, więcej typowo przygodowych wątków. Liczyłam też na elementy zaskoczenia i interesujące zwroty akcji. Książka natomiast to wartka, typowo sensacyjna akcja z elementami kryminalnymi oraz romansem w tle. Wielowątkowość sprawia, że książka wciąga i czyta się ją naprawdę szybko. W moim odczuciu jednak jest zbyt przerysowana, wiele sytuacji opisanych w książce zasługuję na miano odrealnionych, co znacząco wpływa na odbiór całości. Autor szybko też odkrywa przed czytelnikiem sedno całej historii, przez co cała intryga i tajemnica gdzieś ulatują.