Insta


niedziela, 25 lutego 2018

Dlaczego dobra kreacja bohaterów to podstawa?

20:33:00 8 Comments


Oczywiście większość osób sięgnie po tę książkę z powodu okładki. Ciężko zaprzeczyć, że nie została pięknie wykonana i nie przyciąga wzroku. Co ciekawe, tym razem rzeczywiście piękna okładka kryje piękną treść, przynajmniej jeśli ma się oczekiwania podobne do moich. 

Allie chciałaby w końcu zacząć żyć po swojemu. Od zawsze czuła, że zbyt wielką kontrolę mają nad nią rodzice, w końcu doszło do tego, że nie mogła nawet ściąć włosów w sposób, jaki by chciała, więc postanawia się od nich oderwać i wyjechać na studia gdzieś daleko. Na swojej drodze trafia na Kaydena, który już w drzwiach mówi jej, że nie wynajmie jej mieszkania, po czym... Zbieg okoliczności sprawia, że jest zmuszony do zmiany zdania. Dziewczyna w końcu może żyć po swojemu, jednak nie spodziewa się, że do tego stopnia rozwinie się jej relacja ze swoim współlokatorem. Czy ten związek będzie miał jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

czwartek, 15 lutego 2018

Kolejna Wattpadowa porażka?

16:41:00 14 Comments


Wszyscy jesteśmy świadomi, że książki pisane w serwisie Wattpad, zazwyczaj są wątpliwej jakości. Nie kursuje tam korektor, autorzy mogą popełniać takie błędy, jakie im się marzą, logika często woła o pomstę do nieba, wszystko jest złe i w ogóle to karamba. Co gorsza, książki wydane jako "fenomeny Wattpada" często są wątpliwej jakości. Najpewniej nie wszystkie, jednak trzeba przyznać, że to bardzo popularny i niestety krzywdzący stereotyp. 

Tessa zawsze była tą brzydką i grubą dziewczyną. Niemniej, nie przeszkadzało jej to do czasu, gdy pokłóciła się ze swoją najlepszą przyjaciółką, Nicole. Przyjaźń się skończyła, a drogi dziewczyn nie tylko się rozeszły, ale jedna stała się największą dręczycielką drugiej. Mało tego, zawsze wiedziała, w kim potajemnie jest zakochana ta druga i z wielką satysfakcją... zakosiła jej chłopaka! OLABOGA!
A kiedy Tessa już myślała, że gorzej być nie może pojawia się ON. Dręczył ją cały czas, aż trafił do szkoły wojskowej i dziewczynę czekało wybawienie. Miała nadzieję, że już na zawsze będzie miała z nim spokój, ale okazuje się, że on te lata pamięta nieco inaczej, mało tego... chce się zaprzyjaźnić. 

środa, 14 lutego 2018

PRZEDPREMIEROWO: A jaki był Twój pierwszy bal?

23:41:00 4 Comments

Pierwszy bal zawsze jest czymś niezwykłym. To znaczy, mam takie przeświadczenie, ponieważ na dobrą sprawę mój pierwszy bal jeszcze nie nastąpił. Niemniej, często spotyka się określenia, że jest to coś magicznego, niespotykanego i iż rzeczywiście warto w nim wziąć udział. Czy wszyscy są co do tego zgodni? Oczywiście, że nie. Każdy z nas jest inny, każdy inaczej reaguje i każdy ma inne oczekiwania. Dlatego właśnie tak ciekawym zamysłem okazała się ta książka, ukazująca opowiadania tak wielu autorów właśnie o tym szczególnym wydarzeniu.

wtorek, 13 lutego 2018

PRZEDPREMIEROWO: Co z nowym wydaniem książki pani Hoover na Walentynki?

23:14:00 3 Comments


Z tą książką sprawa jest o tyle zabawna, że miałam tę powieść na półce przez długi czas. Mało tego! Kupiłam ją w starej oprawie graficznej specjalnie na spotkanie z autorką, więc książka w ogóle jest z autografem. Niemniej, jak to zwykle bywa, nie miałam czasu, żeby zacząć kolejną serię. Rzecz się zmieniła, gdy zaobserwowałam te cudowne nowe okładki i już nie mogłam się powstrzymać od sięgnięcia.

sobota, 3 lutego 2018

Znaleźć anonimowego przyjaciela... "Listy do utraconej"

12:01:00 6 Comments


  Chyba znowu popełniłam ten sam błąd. Niemniej, to właśnie ten błąd znowu sprawił, że znowu znalazłam książkę wartą uwagi każdego Czytelnika. Wybaczcie mi, ale zakochałam się w tej okładce. Czy jest tu coś jeszcze do dodania? Dobra okładka, dobre życie. 

/uwierzcie mi, ja też nie wiem co mówię, ale muszę próbować was przekabacić, żebyście mnie za czuba nie uznali!/

Dziewczyna, złudnie podobna do Eleny z "Pamiętników Wampirów", od wieków zostawia listy na grobie swojej matki. Robi to, żeby poradzić sobie z jej stratą i jest szalenie zdenerwowana, kiedy idzie zabrać ostatni list, otwiera go i widzi... że ktoś jej odpisał! Cóż za bezczelne zachowanie, przeczytać kartkę, co na grobie leżała! 
/było takie przysłowie, nie? "kto daje i odbiera, ten się w..."/