czwartek, 30 lipca 2020

„Someone new" Laura Kneidl

Nr. recenzji:
385

Tytuł: „Someone new"

Autor: Laura Kneidl

Tłumacz: Joanna Grzelak

Liczba stron: 480

Data wydania: 17 czerwca 2020

Wydawnictwo: Jaguar

W moim odczuciu: 10/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska




Micah ma zamożnych rodziców prawników, wystawne przyjęcia, nienaganne zachowania, to coś co obowiązuje w tej rodzinie. Dziewczyna ma brata bliźniaka, ale przez homofobiczne zachowania rodziców chłopak opuszcza dom rodziny i zaczyna ukrywać się przed bliskimi. Dziewczyna zaczynając studia prawnicze wyprowadza się z domu. Jej sąsiadem będzie Julian, chłopak, który był kelnerem na przyjęciu u rodziców dziewczyny i który został wyrzucony z pracy poniekąd przez Micah. Nastolatka czuję się zafascynowana chłopakiem, chcę go lepiej poznać, a może i nawet się z nim zaprzyjaźnić. Julian podchodzi z chłodnym stosunkiem do dziewczyny, ale trzyma na dystans nie tylko ją.

O tej książce będę mówić tylko w samych superlatywach, bo jestem nią zachwycona. Poświęćmy chwilę uwagi tej okładce, która jest boska. Różowy i niebieski to moje ulubione kolory, nic więc dziwnego, że oprawa graficzna tak bardzo przypadła mi do gustu. Powieść pięknie prezentuje się na półce, ale zachwyca również jej wnętrze. Spodziewałam się zwykłej książki dla młodzieży, przewidywalny romans i jakieś tam problemy, a dostałam bombę emocjonalną. Śmiałam się, płakałam i byłam okropnie zła, takie emocje towarzyszyły mi podczas czytania. To, że książka wywołuje tak wiele skrajnych emocji, to dla mnie ogromny plus. Historia porusza ważny wątek jakim jest nietolerancja. Rodzice Micah, można powiedzieć, że wyrzekają się swojego syna po tym jak on im oświadcza, że jest gejem. Zachowanie rodziców jest podłe, a najgorsze jest to, że oni nie mają zamiaru zmienić swojego nastawienia. Autorka posługuje się świetnym stylem, którym w prosty, ale dosadny sposób porusza ciężkie i ważne tematy. Romans został zgrabienie przeprowadzony, przez co nie ma się poczucia zażenowania, a dialogi nie są drętwe, ani zbyt wyniosły, tylko jak najbardziej realne. Bohaterowie pełnowymiarowi. Micah wierzy w dobra w ludziach, stara się szukać w nich pozytywnych rzeczy i zachowań. Bardzo kocha swoich rodziców i brata, jest jak najbardziej konsekwentna w swoich działaniach. Julian ma trudności z zaufaniem ludziom, ale gdy ma przed sobą dobrego człowieka stara się przełamać tę barierę.

Uważam, że "Someone new" jest wartościową pozycją, którą powinien przeczytać każdy, nastolatek, dorosły i rodzic. Historia pokazuje realne problemy, z życia wzięte w sposób nieprzesadzony. Po książkę się sięga i czyta się ją na jeden raz. Zaskakująco wciągająca fabuła, która nie jest skomplikowana, pod względem świata, czy zawiłej akcji. Po skończeniu miałam wiele przemyśleń i długo nie mogłam się otrząsnąć po ty co przeczytałam. Autorka pokazuj, że każdy z nas zasługuje na akceptację i szacunek, bo nie ważne kogo lubi, kim się czuje, ale jak się zachowuje. Polecam tę książkę, będę o niej długo pamiętać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)