sobota, 10 marca 2018

PRZEDPREMIEROWO: Po co wmawiać ludziom, że się pali marihuanę?



Po raz pierwszy znalazłam książkę o beznadziejnym zakochaniu napisaną z perspektywy chłopaka. Czytając opis, wiedziałam, że warto będzie ją przeczytać, chociażby dlatego... Cóż, chyba znacie powiedzenie, że kiedy coś jest tak głupie, że aż fajne? 
Nie miałam żadnych wątpliwości, że ciekawie spędzę czas.

River jest beznadziejnie zakochany w Penny. Chodzi za nią jak pies i całą swoją energię poświęca na spełnianie jej zachcianek. Jego znajomi odchodzą od zmysłów, starając mu się wybić ten związek z głowy, jednak bezskutecznie. W końcu nadchodzi ten dzień, kiedy wypływają na środek jeziora i... Penny z nim zrywa. Jego świat się wali, a on nie ma pojęcia, co powinien ze sobą zrobić. Wracając na piechotę do domu (wspominałam, że nie ma prawa jazdy?) widzi slogan zachęcający do udziału w zbiorowej terapii o nazwie Druga Szansa. Myśląc, że to coś dla niego, zaczyna brać udział w spotkaniach. Niemniej, nie spodziewał się tego, że będzie to terapia dotykająca aż tak poważnych problemów... Na poczekaniu wymyśla historyjkę o swoim uzależnieniu od marihuany, żeby ludzie nie pomyśleli, że jest sierotką uzależnioną od miłości...


Zdecydowanie postać Rivera jest niesamowicie specyficzna. Naprawdę wspaniały, starający się za dwóch, ale jednocześnie taki nieporadny, że to wydaje mi się niesamowicie uroczą postacią. Dodatkowo przejmuje się każdą pierdołą. Zaangażował się w swój związek całym sercem i nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego miałby się zakończyć. Z czasem jednak uczy się i jest w stanie zaobserwować, że jego życie bez Penny jest o wiele lepsze. Swoją kreacją bardzo mi przypominał dziewczynę, choć nie tak znowu całkowicie. O wiele bardziej emocjonalny niż normalni bohaterowie, co nadaje mu autentyzmu, a także można odnieść wrażenie, jakoby w końcu jakiś autor podjął się kreacji nowego typu postaci, która odbiegać będzie od typowych zachowań, w których wiele osób jest zakochanych. Nie zapominamy także o normalnych znajomych, dzięki czemu wszystko wydaje się o wiele bardziej realistyczne niż normalnie. No może poza delikatną stroną głównego bohatera, ponieważ mało kiedy znajdujemy tak podatne na wpływy osoby, a w szczególności chłopaków, którzy by się chcieli tak zachowywać. Niemniej, niewykluczone, że podobne osoby naprawdę istnieją i bardzo mi przypadło do gustu to wyłamywanie się z konwencji.

Jeśli chodzi o samą treść to trzeba zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze, istnieje wielka szansa, że w końcu w młodzieżowych książkach od wydawnictwa Jaguar będzie normalnej wielkości czcionka - przez e-booka przebrnęłam bez większego jęczenia. Po drugie styl pisania autorki opiera się na dialogach, co jest oczywiście wielkim plusem. Czytanie nie wymaga od nas specjalnego wysiłku, więc czas spędzony nad książką jest oczywiście samą przyjemnością. Fabuła jest  również ciekawie skonstruowana. Możliwe, że niektórym wyda się infantylna, ale trzeba sobie zadać pytanie, czy sięgamy po powieść dla zabawy, czy żeby się czegoś nauczyć. Pierwsza prośba zostanie spełniona, druga niekoniecznie. Niektóre sytuacje wydają się naprawdę zabawne, przez swoją głupotę właśnie. Jestem w stanie zrozumieć, dlaczego River wymyślił taką, a nie inną wymówkę. Podejrzewam, że wiele osób by w coś podobnego brnęło, byle nie wyjść na osoby słabsze i mniej zorientowane. Pozostaje pytanie, czy warto opierać swoje życie, jak i nowe przyjaźnie na kłamstwie, a także co trzeba będzie powiedzieć, gdy kłamstwo wyjdzie na jaw. Nic nie jest proste.

Kończąc, polecam tę książkę. Podobała mi się, ubawiłam się, a wstydliwe sytuacje, w które bez ustanku pakował się River, sprawiły, że całość była utrzymana w bardzo dobrej atmosferze. Trochę sielskiej, ale też pełnej akcji. Dodanie nowej kreacji bohatera było jak dla mnie strzałem w 10 i mam nadzieję, że wiele podobnych zabiegów dostrzeżemy w kolejnych książkach w tym roku. Zaczynamy wyłamywać się z konwencji coraz bardziej, a mi niesamowicie się to podoba. 


Nr. recenzji: 175
Tytuł: "Powiedz wreszcie prawdę"
Autor: Dana Reinhardt
Tłumaczenie: Ewa Bobocińska
Liczba stron: 240

Data polskiego wydania: 14 marca 2018
Wydawnictwo: Jaguar
W moim odczuciu: 8/10








Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję:

4 komentarze:

  1. Pierwsze słyszę o tej książce, ale wydaje się być dosyć nietypowa. Będę się na nią rozglądać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale to już chyba nie mój target wiekowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba odpuszczę sobie tę książkę. Nie czuję by była dla mnie, a w kolejce czekają setki innych książek + comiesięczne premiery :D Może kiedyś zmienię jeszcze zdanie, ale na chwilę obecną średnio mnie ciekawi treść.

    OdpowiedzUsuń

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)