Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Valentina Fast. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Valentina Fast. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 maja 2019
wtorek, 7 maja 2019
sobota, 2 lutego 2019

Takie zakończenia, jakimi raczyła nas Valentina Fast już pod koniec pierwszego tomu, zdecydowanie powinny być zakazane. Przecież ja się nie umiałam odgonić od tej drugiej części! T r a g e d i a! Naprawdę, tylko tyle mam do powiedzenia, ta książka jest uzależniająca!
Tytuł: „Kraina z Jedwabiu"
Autor: Valentina Fast
Tłumacz: Miłosz Urban
Liczba stron: 240
Data polskiego wydania: 9 maja 2018
Wydawnictwo: Media Rodzina
W moim odczuciu: 6/10
Czterech młodzieńców. Który z nich jest księciem? Na pewno wszyscy są niesamowicie uzdolnieni i mają naturalny dar do dogadywania się z kandydatkami na miejsce królowej, jednak cały kraj przez cały czas zadaje sobie pytanie, kto z nich okaże się tym prawdziwym następcą tronu. Takie same pytanie zadaje sobie Tatiana, przed którą kolejne wyzwania, które będą miały pomóc księciu stwierdzić, czy aby na pewno dziewczyna nadaje się na księżniczkę. Pojawi się dużo więcej miłości niż w pierwszym tomie, w końcu nie od dziś wiemy, że uczucie dojrzewa, jak również pojawi się jedno nieprzewidywalne wydarzenie, które... Cóż, będziecie musieli dowiedzieć się sami!
Wydaje mi się, że z tomu na tom autorka już zaczęła delikatnie zwiększać swoje możliwości, a przez to jej umiejętności zaczynają się uwidaczniać. Mam nadzieję, że oczywiście ta tendencja wzrostowa będzie w stanie potrwać przez wszystkie kolejne tomy, aczkolwiek mam dobre przeczucia. Klątwa drugiej części i tym razem nie nastąpiła. Zamiast rzucać o ściany, muszę przyznać, że chyba bawiłam się troszkę lepiej niż przy pierwszej części. Tym razem Valentina Fast postanowiła jeszcze bardziej rozszerzyć swoje horyzonty, a przez to również horyzonty książki. Wprowadziła do powieści dużo większą w porównaniu do pierwszego tomu dawkę miłości, jak również zaszalała z tym tajemniczym wydarzeniem, o którym nie chcę Wam za bardzo mówić, aby delikatnie, acz stanowczo wzbudzić Wasz apetyt.
Tatiana stopniowo zaczyna się zmieniać jako bohaterka. Przestaje snuć się po kątach, trochę bardziej stara się wyjść i zawalczyć o siebie. Idzie na układ, w ramach którego jej walka z eliminacjami będzie musiała się zakończyć już przy najbliższym wyborze, a dzięki temu powrót do domu zostanie jej umożliwiony. Muszę jednak również przyznać, że całość książki niebezpiecznie zaczęła przypominać telenowelę, choć być może widoczne to było już od pierwszego tomu. Niektóre wydarzenia trochę wołały o pomstę do nieba. Przykładowo tajemnicze spotkania naszych gwiazdek pod gwieździstym niebem być może na początku były czymś uroczym, jednak jak dziewczyna po raz piąty szła w to samo miejsce, żeby wydarzyło się mniej więcej to samo, to to było już dla mnie dećko za dużo.
Podsumowując, książka nadal dysponuje czymś niesamowicie uzależniającym. Muszę przyznać, że pomimo wszystkich wad, na które zawsze skrzętnie staram się dla Was zwracać uwagę, czytało mi się naprawdę przyjemnie. Być może nie jestem zakochana w tej serii już całą sobą, jednak dostrzegam w niej potencjał i muszę przyznać, że zdecydowanie ciężko mi jest się od niej oderwać. Mam nadzieję, że kolejne tomy będą równie dobre i pozwolą nam jeszcze lepiej się bawić.
środa, 14 listopada 2018

Nie umiałam się powstrzymać przed sięgnięciem po tę serię. Szalałam za nią od dłuższego czasu, ale jakoś nie miałam szansy się z nią wcześniej zetknąć. Niemniej, byłam niesamowicie szczęśliwa, kiedy w końcu wpadła w moje łapki. Tak bardzo, że praktycznie nie byłam w stanie się opanować przed sięgnięciem.
Tytuł: „Royal. Królestwo ze Szkła"
Autor: Valentina Fast
Tłumacz: Miłosz Urban
Liczba stron: 256
Data polskiego wydania: 15 lutego 2018
Wydawnictwo: Media Rodzina
W moim odczuciu: 8/10
Podobnie jak w przypadku znanej i kochanej przez większość młodych czytelniczek serii "Rywalki", pani Valentina Fast postanowiła stworzyć podobną serię, jednak zdecydowanie dostarczającą jeszcze dodatkowego dreszczyku emocji. Tatiana zostaje wybrana do brania udziału w eliminacjach, w których główną nagrodą jest ręka księcia. Nie spodziewa się jednak, że w eliminacjach bierze udział książę i jego czterej dobrzy przyjaciele. Chcąc, aby wszystko opierało się na prawdziwym uczuciu, nikt nie wie, który z nich jest tym prawdziwym. Zaczyna się prawdziwa eliminacja, która prowadzić będzie do ostatecznej wygranej - korony.
Bohaterowie są dobrze wykreowani, choć nie poznaliśmy ich jeszcze całkowicie. Każdy skrywa sekret swojej prawdziwej osobowości, a więc prawdopodobnie nuta tajemnicy pozostanie aż do ostatniego tomu, gdzie będziemy w stanie w końcu spojrzeć na to całościowo. Póki co, osobiście trochę zdziwiona byłam zachowaniem głównej bohaterki. Skoro nie chciała brać udziału w programie i chciała przy pierwszej możliwej szansie się wycofać, to średnio logicznym wydaje mi się, że rzeczywiście szybko zaangażowała się w poznawanie kandydatów. Wiecie, takie trochę typowe kobiece narzekania, ale jednak skoro książę być może jest w pobliżu, to będzie o tym mowa tylko w myślach, absolutnie nie dotykając czynów. Być może, gdyby autorka poszła tropem, który sobie zaplanowała wcześniej i próbowała zrujnować karierę dziewczyny w jakiś szybki sposób, ale przez to dziewczyna by wygrała, to byłoby to jeszcze zabawniejsze, jednak pozostańmy przy niezdecydowaniu.
Muszę przyznać, że pomimo faktu, że niesamowicie pokochałam tę książkę, to jednak jestem niesamowicie smutna, że całość ma tylko 256 stron. Nie jestem w stanie nawet wyklarować, jak bardzo błagałam nocą o jeszcze jeden rozdział. Czytanie tej serii z odstępami pomiędzy tomami jest niesamowicie bolesne, nie jestem pewna, jakim cudem mam wytrzymać ten odstęp na kacu książkowym. Polecam kupić sobie od razu całą serię, ponieważ zakończenie całości w środku akcji jest po prostu karygodne, w szczególności, jeśli ktoś pokocha tę książkę, tak jak ja. Całe szczęście, jest to bardzo dobre rozpoczęcie serii, a jeśli ktoś da radę się wciągnąć, to zapewne kolejnego dnia będzie truchcikiem biegł do najbliższej księgarni. Wszystkie tematy księżniczek są uzależniające, ale jeśli zakończa się całość zaraz po rozkręceniu akcji, to wydaje mi się, że to powinno być karalne albo chociaż powinno się nam dodawać paczkę czekolady do zakupu, żeby wszyscy mogliśmy to jakoś przecierpieć.
Podsumowując, uważam, że książka jest naprawdę dobra, pełna akcji i napisana w naprawdę dobrym stylu, opierającym się w głównej mierze na dialogach, jednak nie sposób nie zauważyć kilku błędów w kreacji bohaterów. Natomiast nadal uważam, że wszystko się wyjaśni w kolejnych tomach, kiedy tajemniczość zacznie zanikać, a my będziemy mogli po prostu pokochać księcia lub po prostu wybranka Tatiany. Z tego, co przed chwilą udało mi się sprawdzić, cała seria ma 6 książek i nowelkę, więc całość da nam jakieś 1400-1500 stron, co można zamienić na dobrą trylogię. Szkoda, że cenowo wyjdzie to dość smutno, no ale nie można mieć wszystkiego. Przynajmniej mamy dobrą historię i całkiem niezłe okładki.
Bohaterowie są dobrze wykreowani, choć nie poznaliśmy ich jeszcze całkowicie. Każdy skrywa sekret swojej prawdziwej osobowości, a więc prawdopodobnie nuta tajemnicy pozostanie aż do ostatniego tomu, gdzie będziemy w stanie w końcu spojrzeć na to całościowo. Póki co, osobiście trochę zdziwiona byłam zachowaniem głównej bohaterki. Skoro nie chciała brać udziału w programie i chciała przy pierwszej możliwej szansie się wycofać, to średnio logicznym wydaje mi się, że rzeczywiście szybko zaangażowała się w poznawanie kandydatów. Wiecie, takie trochę typowe kobiece narzekania, ale jednak skoro książę być może jest w pobliżu, to będzie o tym mowa tylko w myślach, absolutnie nie dotykając czynów. Być może, gdyby autorka poszła tropem, który sobie zaplanowała wcześniej i próbowała zrujnować karierę dziewczyny w jakiś szybki sposób, ale przez to dziewczyna by wygrała, to byłoby to jeszcze zabawniejsze, jednak pozostańmy przy niezdecydowaniu.
Muszę przyznać, że pomimo faktu, że niesamowicie pokochałam tę książkę, to jednak jestem niesamowicie smutna, że całość ma tylko 256 stron. Nie jestem w stanie nawet wyklarować, jak bardzo błagałam nocą o jeszcze jeden rozdział. Czytanie tej serii z odstępami pomiędzy tomami jest niesamowicie bolesne, nie jestem pewna, jakim cudem mam wytrzymać ten odstęp na kacu książkowym. Polecam kupić sobie od razu całą serię, ponieważ zakończenie całości w środku akcji jest po prostu karygodne, w szczególności, jeśli ktoś pokocha tę książkę, tak jak ja. Całe szczęście, jest to bardzo dobre rozpoczęcie serii, a jeśli ktoś da radę się wciągnąć, to zapewne kolejnego dnia będzie truchcikiem biegł do najbliższej księgarni. Wszystkie tematy księżniczek są uzależniające, ale jeśli zakończa się całość zaraz po rozkręceniu akcji, to wydaje mi się, że to powinno być karalne albo chociaż powinno się nam dodawać paczkę czekolady do zakupu, żeby wszyscy mogliśmy to jakoś przecierpieć.
Podsumowując, uważam, że książka jest naprawdę dobra, pełna akcji i napisana w naprawdę dobrym stylu, opierającym się w głównej mierze na dialogach, jednak nie sposób nie zauważyć kilku błędów w kreacji bohaterów. Natomiast nadal uważam, że wszystko się wyjaśni w kolejnych tomach, kiedy tajemniczość zacznie zanikać, a my będziemy mogli po prostu pokochać księcia lub po prostu wybranka Tatiany. Z tego, co przed chwilą udało mi się sprawdzić, cała seria ma 6 książek i nowelkę, więc całość da nam jakieś 1400-1500 stron, co można zamienić na dobrą trylogię. Szkoda, że cenowo wyjdzie to dość smutno, no ale nie można mieć wszystkiego. Przynajmniej mamy dobrą historię i całkiem niezłe okładki.

