poniedziałek, 13 lutego 2023

"Hedvigis. Lilia w koronie" – Krzysztof Konopka

Przez niektóre powieści historyczne naprawdę ciężko przebrnąć.. Te wszystkie daty, suche fakty i niezrozumiałe definicje słów, zdecydowanie odbierają jakąkolwiek satysfakcję z poszerzenia swojej wiedzy. I w dodatku przyprawiają o ból głowy. Na szczęście przy użyciu mnóstwa pokładów wyobraźni i lekkiego pióra, zamienia się to w przyjemnie spędzony czas. Krzysztof Konopka już raz nas zauroczył w pierwszym tomie cyklu Hedvigis pt. "Dziedziczka królestwa". Czy losy Jadwigi Andegaweńskiej, pierwszego żeńskiego króla Polski, będą równie ujmujące w kolejnej części?




Tytuł: "Hedvigis. Lilia w koronie"
Autor: Krzysztof Konopka
Data polskiego wydania: 9 stycznia, 2021
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 392
Autor recenzji: Julianna Kucner
W moim odczuciu: 10/10!










A.D. 1386. Na polskim tronie zasiada dwunastoletnia Jadwiga Andegaweńska. Młoda władczyni od półtora roku walczy o przetrwanie na wawelskim dworze. Wciąż tęskni za przyrzeczonym jej w dzieciństwie Wilhelmem – rakuskim księciem, którego krakowscy panowie siłą wypędzili z zamku. Młody książę zamierza o nią zawalczyć, jednak do Krakowa zmierza już litewski orszak z pogańskim kniaziem Jagiełłą, którego obmyślono Andegawence na małżonka. Rozdarta między sercem, a powinnością wobec królestwa i swojego ludu, któremu pragnie służyć, Jadwiga staje przed najważniejszą decyzją w swoim życiu... Jak wpłynie ona na jej życie i przyszłość kraju?
W tym samym czasie na Węgrzech dochodzi do zamachu stanu. Karol z Durazzo, władca Neapolu, pozbawia tronu starszą siostrę Jadwigi – Marię. Ich matka, królowa Elżbieta, nie zamierza jednak spokojnie czekać na rozwój wydarzeń. Wraz z grupą zaufanych dworzan przygotowuje misterny plan obalenia uzurpatora. Rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem i wrogimi siłami. Walka o dziedzictwo rodu Andegawenów.



Muszę przyznać, że po przeczytaniu pierwszego tomu naprawdę zaangażowałam się w dalszy rozwój historii Jadwigi. Zupełnie inaczej poznaje się jej losy za pomocą powieści z lekkim piórem oraz bohaterami z krwi i kości niż przy obszernym podręczniku z historii, gdzie tak naprawdę perspektywa króla Polski i jego emocjonalne rozterki nie odgrywają większej roli. Po raz kolejny nie mogę wyjść z podziwu! Autor doskonale przedstawił losy głównej bohaterki i obraz czternastowiecznej Polski. Podobnie jak w poprzedniej części, dużą rolę odgrywają tu uczucia, problemy i obawy, z którymi muszą mierzyć się bohaterowie. Urzekło mnie to, że Krzysztof Konopka w cudowny, klimatyczny oraz bajkowy sposób opisał życie Jadwigi i jej rodziny. W "Lilii w koronie" mamy szansę jeszcze bardziej ich poznać niż poprzednio. Zbliżający się ślub z Jagiełłą czy przedłużająca się rozłąka z matką i siostrą to tylko wierzchołek góry lodowej tego, co znajduje się na barkach wrażliwej, a jakże urzekającej bohaterki. To takie piękne, że nie da się jej nie polubić! Naprawdę nie wiedziałam, że powieść historyczna może zawierać w sobie tak cudowne i profesjonalne portrety psychologiczne. Autor definitywnie zachęca czytelnika, by pozyskać jak najwięcej wiedzy oraz zmusza do refleksji nad tym, jak ciężko było Jadwidze dojść do tronu naszego kraju.

Zdecydowanie jeszcze raz muszę podkreślić lekkość pióra autora, ale również emocje, których jest tu zdecydowanie pełno. Książka w stu procentach oddziałuje na czytelnika. Krzysztof Konopka stworzył również napięcie, które odczuwało się pomimo wiedzy na temat dalszych losów bohaterów. Widać, że bardzo przyłożył się do książki i włożył w nią całego siebie. Wciąż jestem w szoku, bo nie wiedziałam, że można stworzyć coś tak dobrego z wiedzy, którą posiadają wszyscy. Nie pozostaje mi nic innego jak z niecierpliwością czekać na finał tej wspaniałej trylogii.

Podsumowując, jeśli chcecie na chwilę oderwać się od płytkich obyczajówek i poczęstować się sporą dawką historycznych faktów, które z przyjemnością pochłoniecie, to z całego serca polecam cykl Hedvigis. Autor wykonał kawał dobrej roboty i jestem pewna, że każdy odnajdzie się w jego powieściach. To nie podlega dyskusji, że sięgnięcie po powyższą pozycję przynosi mnóstwo korzyści.

Wydawnictwu dziękuje za próbny egzemplarz, czytelników tak jak zawsze proszę o komentarz poniżej i odwiedzenie naszego nowego profilu na Instagramie, a autorowi życzę dalszej weny twórczej, by spod jego ręki powstawały dalej, tak wybitne dzieła. Zdecydowanie zasłużona ocena.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)