wtorek, 28 lutego 2023

„Ostateczna decyzja " - Aldona Dzieciątko

Są rodziny przepełnione miłością, ale i takie, w której tej miłości brakuje. Są rodziny w których panuje wzajemny szacunek albo odwrotnie - takie, w których tego szacunku się nie doświadczy. Przemoc zarówno fizyczna jak i fizyczna potrafi wyniszczyć człowieka, zwłaszcza gdy doświadczamy jej od najbliższej nam osoby. Ostateczna decyzja o odejściu może wiązać się z bolesnymi konsekwencjami. Tylko czy bohaterka zdoła ją podjąć?
 
   Tytuł: „Ostateczna decyzja"
Autor: Aldona Dzieciątko
Liczba stron: 332
Data polskiego wydania: 23 stycznia 2023
Wydawnictwo: Novae Res
W moim odczuciu: 8/10

Na pozór sielankowe życie Oliwii, matki rezolutnego dziesięciolatka oraz żony zamożnego i szanowanego sędziego skrywa bolesne tajemnice. Własny dom staje się więzieniem z którego nie potrafi i nie może uciec. Mąż skutecznie depcze jej poczucie własnej wartości a przemoc jaką w stosunku niej stosuje wręcz mrozi krew w żyłach. Kobieta na każdym kroku jest zastraszana, każdy jej wybryk jest surowo karany a skórę pokrywają liczne blizny powstające na skutek uderzeń, kopnięć i szarpnięć ukochanego niegdyś męża. Oliwia bez mrugnięcia oka przyjmuje jednak każde słowo zniewagi i każdy cios wymierzony sprawiedliwą ręką Leona, ponieważ ma do stracenia dużo więcej niż własne zdrowie. Mąż bez wahania szantażuje żonę własnym synem a Oliwia zdaje sobie sprawę, że zeznania cenionego w mieście sędziego bez problemu ją pogrążą. Strach przed utratą dziecka jest tak silny, że kobieta nie próbuje nawet szukać pomocy. Tylko czy jest w stanie znieść więcej?
 
Leon to człowiek pozbawiony skrupułów, który nie cofnie się przed niczym. Żonę traktuje jak własną zabawkę a syna prawie w ogóle nie dostrzega. Swoje fantazje zaspokaja siłą, bez uzyskania zgody drugiej strony. Nie ma żadnych oporów przed sprawianiem ludziom bólu, szczególnie tym najbliższym. Uważa, że ma w rękach cały świat. Ale czy na pewno? W chwili, gdy Oliwia traci jakąkolwiek nadzieję na normalnie funkcjonujący dom naprzeciwko nich wprowadza się nowy sąsiad. Oskar jest bysty i już w pierwszych dniach swojej przeprowadzki dostrzega u swojej sąsiadki sine ślady na nadgarstkach. Wtedy też postanawia, że nie zostawi tej sprawy w spokoju. Jednakże pomimo usilnych starań Oskara kobieta nie chce odejść od męża. Czy zastraszona kobieta w końcu zdobędzie się na odwagę i postawi się mężowi - oprawcy? Jaką rolę odegra w tym wszystkim nowy sąsiad? 

Książka Aldony Dzieciątko to bolesna opowieść o rodzinie, w której nic nie wygląda tak jak powinno. Okrutny mąż, który nadużywa władzy nawet we własnym domu, Oliwia, która usilnie próbuje stworzyć pozory kochającej się rodziny oraz mały chłopiec wepchnięty w sam środek rozgrywającego się w domu huraganu. Już od pierwszych stron powieści autorka daje nam poczuć silne emocje głównej bohaterki. Strach, wręcz przerażenie wydziera z każdego kolejnego rozdziału. Oliwia; tak samo jak czytelnicy; nie wie, kiedy mąż wróci do domu w złym humorze i kiedy przyjdzie jej za to zapłacić. Lęk o małego Miłoszka się nasila, gdy chłopiec zaczyna podejrzewać, że w domu dzieje się coś niedobrego. 

Powieść jest bardzo wciągająca, ale wydarzenia rozgrywające się w domu głównych bohaterów łamią serce. Autorka w mistrzowski sposób wykreowała bohaterów oraz sam motyw przemocy domowej. Pokazała tym samym, z czym muszą zmagać się rodziny na całym świecie, w których brak jest miłości i wzajemnego zrozumienia czy szacunku. Katów znęcających się nad własnymi rodzinami nie brakuje, ale miłość rodzicielska jest w stanie znieść wiele upokorzeń tak, jak miłość Oliwii do syna. Autorka wplotła także w całą historię wątek romantyczny, który nieco łagodzi bolesną rzeczywistość bohaterów. Oskar to takie małe światełko w długim i ciemnym tunelu pokazujący, że zawsze jest jakieś wyjście, nawet z najcięższej opresji. Takiej osoby życzę każdemu, kto jest lub był ofiarą przemocy domowej.  
 
Ostateczna decyzja to powieść, która sponiewiera wasze uczucia i odkryje bolesną prawdę co dzieje się za zamkniętymi drzwiami wielu domów. To także książka o bezgranicznej miłości do syna, o poświęceniu, walce o lepsze jutro i nadziei, jaka w pewnym momencie przychodzi i nieśmiało puka w drzwi. Sądzę, że będzie dobrą lekturą dla osoby dojrzałej emocjonalnie, która jest gotowa na trudne tematy. Na koniec dodam od siebie, że gratuluję autorce umiejętności przekazania nam czytelnikom tego wszystkiego, czego na co dzień doświadczają ofiary przemocy domowej jednocześnie apelując, żebyśmy zwracali większą uwagę na to, co dzieje się wokół nas bo może ktoś z naszych najbliższych potrzebuje właśnie pomocnej ręki tak, jak Oliwia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)