Insta


poniedziałek, 29 stycznia 2024

"Doktor serce" - Nisha Sharma

Czasem trudno wypowiedzieć pewne słowa, kiedy tak bardzo się boisz, że coś stanie się osobie, na której ci zależy. A im dłużej ich nie mówisz, tym trudniej się na to zdecydować




Tytuł: Doktor serce


Autor: Nisha Sharma


Data wydania: 24.01.2024


Wydawnictwo: Kobiece


Liczba stron: 416


Moja ocena: 9/10


Autor recenzji: Wiktoria Sroka





Na miłość nie ma recepty…


Kareena Mann marzy o historii miłosnej rodem z bajki. Pragnie gorącego uczucia – jak to, które połączyło jej rodziców. Jednak zamiast przeglądać aplikacje randkowe, woli odnawiać swój zabytkowy samochód. Kiedy ojciec ogłasza, że sprzedaje rodzinny dom, Kareena zawiera z nim układ: jeśli zaręczy się w ciągu czterech miesięcy, dom trafi do niej. Jej szanse na znalezienie bratniej duszy spadają do zera, kiedy na antenie popularnego programu Doktor Dil wdaje się w kłótnię z gospodarzem programu – lekarzem Premem Vermą. Nagranie w ekspresowym tempie rozchodzi się w sieci, skutecznie odstraszając potencjalnych kandydatów. Doktor Prem Verma marzy o wybudowaniu własnej kliniki. Jednak po viralowej sprzeczce, która negatywnie wpłynęła na jego wizerunek, traci najważniejszego inwestora. Może jednak uda mu się wyjść cało z kłopotów, jeśli pokaże wszystkim, że wcale nie ma serca z kamienia. Postanawia więc za radą wścibskich, lecz sympatycznych ciotek przekonać Kareenę, żeby pomogli sobie nawzajem. Chociaż Prem i Kareena mają sprzeczne zdanie na temat miłości i aranżowanych związków, to przy kolejnych spotkaniach odkrywają, że łączy ich więcej, niż mogli przypuszczać. Będą jednak musieli odpowiedzieć na pytanie, czy w zaaranżowanym związku jest miejsce na romantyczną miłość, czy jest to układ biznesowy.



Miłość czasem szkodzi sercu, jednak jej brak bywa równie szkodliwy.



Nigdy nie była wielką fanką komedii romantycznych, niezależnie czy były one w formie filmu, czy serialu. Nigdy nie były dla mnie ciekawą formą, choć uwielbiam książki z wątkiem romantycznym. Mimo wszystko coś przekonało mnie, by sięgnąć po “Doktor serce”, który po okładce miał być niewinną komedią, jakie jednak było moje zdziwienie, gdy okazało się, że większa część tej komedii opiera się na dwuznacznych tekstach lub tych z podtekstem seksualnym. Mogło to się okazać porażką całej historii, a jednak sprawiło, że bawiłam się jeszcze lepiej…



Jak wspomniałam historia Karren jest przepełniona dwuznacznymi tekstami i o ile w każdej innej książce ten przepych, zniechęciłby mnie tak tutaj, idealnie pasowały one do bohaterów. Wielokrotnie śmiech przerodził się w okropną głupawkę, a najlepszymi z żartów okazał się Doktor Fiut, kuzyn Cipeusz i mały Charlie, chociaż po dłuższym zastanowieniu dalej najbardziej bawi “polowanie”... Mimo wszystko jest to książka, która właśnie przez ten aspekt, może nie spodobać się wszystkim, choć osobiście uważam, że nawet jeśli nie jest to Wasz klimat, warto dać jej szansę.



Jeśli chodzi o bohaterów, nie usłyszycie ode mnie złego słowa odnośnie ich kreacji, jest ona po prostu perfekcyjna do tego typu książki. Od samego początku, czytelnik ma wrażenie, jakby znał bohaterów od długiego czasu, nie czuje się obcy w ich życiu, dzięki czemu całość jest jeszcze przyjemniejsza w odbiorze. Co do samych bohaterów, wszystkich polubiłam oprócz jednej postaci mianowicie siostry głównej bohaterki - Bindu, wielokrotnie irytowała swoją postawą, zachowywała się protekcjonalnie. Co do Karreen jest postacią, którą spośród wszystkich zdecydowanie najbardziej polubiłam, w wielu kwestiach zgadzałam się z nią, mając takie samo podejście do niektórych tematów, przez co jej perspektywa wydała mi się jeszcze bardziej zrozumiała. I choć niektóre jej decyzje mogły wydawać się irracjonalne w jej przypadku, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Z kolei Prem jest postacią, która mimo zachwytów innych, nie wywołała tego samego od początku we mnie, był po prostu okej, czasem mniej bądź bardziej irytujący, jednak dalej po prostu był. Z czasem jednak okazało się, że na serio ma w sobie coś, przez co ciężko nie zmienić o nim zdania i choć trochę go nie polubić, pokazuje inne podejście, drugą stronę medalu, ale również to, że czasem warto zaryzykować.

 


Warto również wspomnieć, że jeśli polubiliście ‘Never Have I Ever’ ale szukacie opcji z nieco starszymi i mniej infantylnymi postaciami, sprawdzi się ona idealnie. Ja sama już po paru stronach poczułam dokładnie ten sam vibe co przy serialu, jednak w znacznie lepszej wersji. Dodatkowo coś, co urzekło mnie jeszcze bardziej to ukazanie zwyczajów  panujących w kulturze hinduskiej, zwłaszcza tych dotyczących małżeństwa.




Jedyną rzeczą, której zupełnie nie przewidziała, było zakochanie się w mężczyźnie, który nigdy nie będzie w stanie odwzajemnić  jej uczuć.

 


Podsumowując, uważam “Doktor serce” autorstwa Nisha Sharma za książkę wartą uwagi, która zapewni wiele śmiechu i na pewno nie będziecie żałować czasu spędzonego przy jej lekturze. Prócz prostej, ale i dobrej fabuły prezentuje wspaniałą kreację postaci, a to wszystko napisane lekko i przyjemnie, dzięki czemu jeszcze ciężej oderwać się od lektury.



"Doktor serce" z popularnej księgarni internetowej TaniaKsiążka.pl Sprawdźcie też inne bestsellery w księgarni…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)