Insta


wtorek, 18 września 2018

"Królewski Zdrajca" Jeff Wheeler

Czuję się zmuszona już na samym początku zaznaczyć, że z każdym kolejnym tomem tę opowieść mi się czyta coraz lepiej! Starania autora, podsycone naprawdę świetnym pomysłem na fabułę odgrywają cudowną rolę, tworząc serię, z którą każdy czytelnik miałby ochotę zakopać się w kocach i nie wychodzić.

Nr. recenzji
217
Tytuł: "Królewski Zdrajca"
Autor: Jeff Wheeler
Tłumacz: Tomasz Illg
Liczba stron: 510
Data polskiego wydania: 5 września 2018
Wydawnictwo: Jaguar
W moim odczuciu: 7,5/10

Owen stał się już bardzo szanowaną osobą na całym dworze. Zarządza ogromnym terenem, a jego król zastanawia się nawet nad ogłoszeniem go księciem, następcą tronu. Dostaje jednak nowe zadanie. Ma wyruszyć do odległej Brytoniki i oświadczyć się jej władczyni. Niemniej, ma to zrobić w taki sposób, aby ta się nie zgodziła i był to wystarczający powód do wybuchu wojny. Mężczyzna wyrusza w kolejną podróż, absolutnie nie spodziewając się następstw prostej przygody. Czuje, że jeśli król Severen nie zostanie odsunięty od władzy, to wydarzy się coś naprawdę złego. Czy jednak przeczucie się sprawdzi i będzie wystarczające, aby zostać okrzykniętym "Królewskim Zdrajcą"?

Jestem bardzo zdziwiona progresem, jaki autor robi z książki na książkę. Pierwsza część była generalnie całkowitym niewypałem, skierowaniem nieodpowiedniej książki, do nieodpowiedniego grona czytelników, co spotkało się z gwałtownym spadkiem zainteresowania. Natomiast druga była skokiem w górę o 200 punktów procentowych, a teraz okazuje się, że kolejna nie tylko dotrzymała jej kroku, ale jest naprawdę jeszcze lepsza! Wielkie szczęście, że tym razem autor zrzucił sobie na głowę ambitny plan napisania jeszcze bardziej ambitnej książki, pełnej zwrotów akcji, a jednocześnie zawierającej wszystko, co tylko dobra opowieść może zawierać! Mamy tutaj naprawdę fascynującą przygodę, jednak okazuje się, że ona była tylko wstępem. Pojawia się przygoda obiecująca obalenie króla, pełna magii, mitologicznych stworzeń, nowej wiary, a w to wszystko ku naszemu ucieszeniu udało się jeszcze wpleść drugoplanowo wątek miłosny! Normalnie truskawki z bitą śmietaną!

Książka sama w sobie jest napisana bardzo dobrze. Autor bazując na opisach tworzy również bardzo dobre opisy, raczej średniego rozmiaru (nie za krótkie i nie za długie). Opisuje w nich ważne kwestie, nie poświęcając już czasu na opisywanie posiłków, czy czegokolwiek zbędnego, jak to miał w zwyczaju w pierwszym tomie. Udało mu się zbudować kilku naprawdę wspaniałych, autentycznych bohaterów, a w tym m.in. głównego bohatera, co oczywiście się chwali, jednak kilku pobocznych moim skromnym zdaniem wymagałoby jeszcze doszlifowania. Prowadzenie wątku miłosnego również jeszcze jakoś nie było w stanie przekonać do siebie mojego serca, jednak wierzę, że progres, który już dokonał autor będzie się tylko powiększać, a w kolejnych częściach będziemy się mogli cieszyć kolejnymi zaletami.
Podsumowując, książka na pewno jest o wiele lepsza od swoich poprzedników. Osobiście bardzo mi się kojarzy z cyklem "Zwiadowców", jednak nie jest aż tak bardzo schematyczna, widać większy progres pomiędzy tomami oraz autor postarał się wpleść w książkę również wątki, które miały zadowolić damską część widowni, więc ogólnie bardzo na plus. Oczywiście, są też minusy, jednak wiem, że z skoro z każdą kolejną książką jest coraz lepiej, to nie ma co robić czegoś innego, niż czekać na kolejny tom! Oby było jeszcze lepiej!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)