Insta


niedziela, 23 czerwca 2019

„Dziewczyna, która wybrała po raz drugi" Kasie West

Po przeczytaniu pierwszego tomu pozostał duży niedosyt. Ciekawość jak całość będzie wyglądała w rzeczywistości zżerała od środka, natomiast przybyły także obawy, w jaki sposób potoczą się wydarzenia w rzeczywistości...

Nr. recenzji: 
295
Tytuł: „Dziewczyna, która wybrała po raz drugi"
Autor: Kasie West
Tłumacz: Monika Nowak
Liczba stron: 430
Data polskiego wydania: 14 lutego 2018
Wydawnictwo: Feeria Young
W moim odczuciu: 5+/10

Addie ma możliwość widzenia przyszłości. Widzi kilka ścieżek, które są prawdopodobne, jeśli podejmie daną decyzję. Nie jest pewna, czy jej dar jest w  stanie w jakikolwiek sposób ułatwić jej życie. We wcześniejszym tomie mogliśmy się przekonać jak jawiły się dwie prawdopodobne ścieżki. Jednak teraz nastał czas wyboru i odkrycia w jakim stopniu dziewczyna jest w stanie zmienić przyszłość. Wiadomo, że coś musi się zmienić, aby Kasie West nie powtarzała schematu, który został opisany w poprzednim tomie. A jednak pragnie zachować oryginalny wymiar serii...

Wydaje mi się, że wszystkie pomysły Kasie West zostały zrealizowane w bardzo dobry sposób. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że autorka przedstawia nam po raz drugi jedną ze ścieżek, które wcześniej poznaliśmy, a jednocześnie robi to w sposób ukazujący całkowicie nową i oryginalną postać rzeczywistości, to trzeba przyznać, że autorce udało się naprawdę osiągnąć bardzo wysoki poziom w swojej kreatywności, co zdecydowanie należy docenić. Sądzę, że pisanie tej opowieści było naprawdę ciężkim orzechem do zgryzienia i zdecydowanie należy docenić trud, jaki pani Kasie West włożyła w jej napisanie.

Natomiast jeśli chodzi o bardziej szczegółowe omówienie treści książki, to wydaje mi się, że całość mogła pójść lepiej. Muszę przyznać, że przez większość czasu potwornie się nudziłam. Akcja niby trwała, coś się działo, aczkolwiek jednak brakowało mi tego czynnika, który faktycznie zainteresowałby mnie w tej historii. Dopiero pod koniec wszystkie wydarzenia zaczęły nabierać tempa. Przez większość książki niestety akcja toczyła się bardzo wolno, przez co czytało się przyjemnie, jednak z ziewaniem.

Podsumowując, pomimo tego, że doceniam cały wysiłek, który Kasie West włożyła w pisanie tej opowieści oraz dostrzegam oryginalność serii, oczekiwałam czegoś więcej. Nie było to powtórzenie wydarzeń z poprzedniego tomu, co bardzo doceniam, aczkolwiek nadal brakowało mi akcji. Nie wciągnęło mnie, a szkoda.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)