Insta


czwartek, 22 kwietnia 2021

Oswoić Hiszpanię - Joanna Lessnau

Kolejny przewodnik turystyczny z milionami zdjęć i krótkimi opisami, którymi musimy się zadowolić, bo nie wystarczy życia na zwiedzenie wszystkich wymienionych zabytków? Nie, nie i jeszcze raz nie. Tym razem mamy podróż w swojej głowie, na miarę pandemicznej rzeczywistości.


Nr. recenzji: 420
Tytuł: Oswoić Hiszpanię
Autorka: Joanna Lessnau
Liczba stron: 578
Data premiery: 5 kwietnia 2021
Wydawnictwo: Novae Res 
W moim odczuciu: 7/10
Autorka recenzji: Małgorzata Górna


    Dlaczego już na wstępie wspominam o pandemicznej rzeczywistości w kontekście książki związanej z podróżowaniem? Dlatego, że obecnie zwiedzanie i doświadczanie podróżowania jest utrudnione, ALE dzięki tej książce mamy możliwość mentalnie przenieść się do zaskakującej swoją wyjątkowością Hiszpanii. Z tego powodu sięgnęłam po tę pozycję, uwielbiam ten kraj i nie przeszkadzało mi że w ręce wpadł tom drugi. Szczerze mówiąc, nawet nie zwróciłam na to uwagi - zobaczyłam "Hiszpania" to nie zważałam na nic i nie żałuję. 


Pierwszą rzeczą na jaką zwróciłam uwagę to brak przypisów, który przez pewien czas obniżał komfort czytania, jednak z czasem zaakceptowałam hiszpańskie słowa w tekście i potraktowałam jako cenną naukę na przyszłość (wcześniej uczyłam się hiszpańskiego, dlatego było to dla mnie przypomnieniem i nie potrzebowałam tłumaczeń, jednak niekiedy zdania nie są przetłumaczone w nawiasach, ale nie ma to znaczącego wpływu na odbieranie sytuacji jeśli znamy jej kontekst). Kolejną rzeczą, która może się wydać inna niż zwykle, to bardziej osobiste podejście do tej książki. Kocham Włochy, Hiszpanię i inne okoliczne kraje, w ogóle lubię podróżować. Udało mi się spędzić tydzień na półwyspie Iberyjskim, zakochałam się, więc gdy zobaczyłam książkę o podróży w te miejsca to zgłosiłam się nie zważając na nic. Nie czytałam tomu pierwszego - to nic, nadrobię. Bałam się, że to będzie tylko historia wpleciona w region Hiszpanii - trudno, byłam widziałam i mogę swoje "dokleić". Na szczęście okazało się, że opisy miejsc i ich cudowne historie stanowią fundament całej książki.


Wspomniałam o opisach. Są one szczegółowe, można nawet powiedzieć, że drobiazgowe i przede wszystkim obszerne. Jeśli ktoś nie lubi "zwiedzania" w takiej formie to niestety, ale albo się zaweźmie, albo zrezygnuje. Myślę, że ciekawą opcją byłoby dorzucenie do książki prezentacji ze zdjęciami wszystkich zwiedzonych miejsc, lub ich spis. Dla uparciuchów (takich jak ja) istnieje opcja samodzielnego wyszukiwania, aczkolwiek jest tego sporo, co zajmuje troszkę czasu ale nie jest niczym złym. Można też popracować nad wyobraźnią, wczuć się w panujący klimat, zamknąć oczy i znaleźć się tam, gdzie nam daleko. Jeszcze jedna sprawa, na którą chciałabym zwrócić szczególną uwagę to przeplatające się z opisami historie. Nie są typowym, encyklopedycznym jazgotem którego czytać się odechciewa. Z tego wszystkiego one podobały mi się najbardziej, razem z załączonymi zdjęciami (których jest niewiele, ale są). 

Czy polecam? Oczywiście! Szczególnie miłośnikom podróży i zwiedzania - idealne rozwiązanie na to, co dzieje się wokół.


Małgorzata Górna


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)