Insta


niedziela, 19 listopada 2023

"Pościg" - Elle Kennedy

Nie przepadam za swoimi myślami. Zwykle stanowią mieszankę niepewności, braku wiary w siebie, wewnętrznej krytyki i dziwnego zadufania. Mój umysł to popieprzone miejsce.


Tytuł: Pościg


Autor: Elle Kennedy


Data wydania: 04.03.2019


Wydawnictwo: Zysk i S-ka


Liczba stron: 424


Moja ocena: 10/10


Autor recenzji: Wiktoria Sroka




Summer to dziewczyna z wyższych sfer, pozornie pochłonięta wyłącznie zakupami i wyglądem. Fitz jest hokeistą, który realizuje swoje marzenia dzięki graniu w drużynie uniwersyteckiej, co zapewnia mu opłacenie upragnionych studiów. To seksowny i ponury facet, którego tatuaże i sposób bycia zupełnie nie pasują do Summer. Jednak obydwoje czują do siebie ogromny pociąg. Wszystko wydaje się iść ku dobremu, jednak kilka nieuważnych słów Fitza sprawia, że urażona Summer odsuwa się od niego, by zacząć flirtować z jego kolegą z drużyny. Jednak obydwoje nie mogą o sobie zapomnieć, zwłaszcza że widzą się codziennie, gdyż zostają współlokatorami. Dzięki temu Fitz poznaje bliżej dziewczynę i radykalnie zmienia o niej zdanie…


Nie ma znaczenia, jak postrzegają cię inni ludzie, tylko jak sama siebie widzisz.


Jako jedno z tegorocznych wyzwań czytelniczych, podjęłam się przeczytania całej twórczości Elle Kennedy, jaka została wydana u nas, a nie mogłoby się to obejść  bez powrotu do serii Briar U, o której jest stosunkowo cicho, a która według mnie zasługuje na zdecydowanie większy rozgłos.


Nie ukrywam na większość moich opinii, choć minimalny wpływ ma oprawa graficzna, te ładniej wydane z przyjemną okładką dużo przyjemniej się czyta, mimo wszystko jednak staram się nie przekreślać, tych zupełnie odbiegających. Bo w końcu nie należy oceniać książki po okładce, zwłaszcza jeśli jest to Elle Kennedy, która po raz kolejny zachwyciła mnie i to nawet bardziej niż w serii Off-Campus. Śmiało mogę powiedzieć, że w historii Summer przepadłam od pierwszych stron, z jednej strony mamy nowych bohaterów z drugiej gdzieś w tle pojawiają się ci znani i kochani z poprzedniej serii, a lepiej być nie mogło, gdy w pierwszym tomie mamy do czynienia z siostrą Dean.


Summer jest postacią pełną sprzeczności i wewnętrznego chaosu, co wielokrotnie udawania błądząc w życiu studenckim, ale i uczuciowym. Swoją osobowością i zainteresowaniami odbiega od przypiętej do niej łatki, ukazując zupełnie inną wersję siebie, niedostrzegalną dla wszystkich. Dodatkowo wiele swoich cech odsłania tylko wybranym, zapewne by chronić się przed krytykom i bólem zadawanym przez innych ludzi. Mimo pozorów, jakie sprawia, jest postacią, której nie da się polubić, połączenie jej i Branny stanowi coś idealne dopełnienie w wielu momentach. Jeśli chodzi o Fitza, śmiało może on konkurować z Nathanem Hawkinsem o tytuł najbardziej hot hokeisty. Jest postacią, co do której z początku miałam bardzo mieszane uczucia, gdyż z jednej strony poznajemy go, gdy sam za bardzo nie wie, co czego dąży, nakłada na siebie wygórowane oczekiwania, a przy tym wszystkim chce dawać w relacjach z innymi 100% siebie natomiast z drugiej strony widać w nim mężczyznę, który twardo stąpa po ziemi, wiedząc, iż nie wszystko jest możliwe, a porażka nie świadczy o życiowej przegranej, a o lekcji, jaką powinien z niej wyciągnąć. 


Elle Kennedy oprócz romansu z hokeistą dodaje do niego motyw hate to love i współlokatorów, co w połączeniu z tymi bohaterami stanowi historię, od której nie idzie oderwać się choćby na chwilę.


Udaję, że moje życie przypomina piękny, wiktoriański dom. Mam nadzieję, że nikt nie przyjrzy mu się z bliska i nie zobaczy pęknięć w fasadzie.


Podsumowując uważam “Podbój” autorstwa Elle Kennedy za tom, który zwiastuje bardzo dobrą serię, o której mało mi się mówi, mimo tego jak dobra jest. Autorka po raz kolejny dostarcza czytelnikom pełen namiętności romans, o którym z trudem zapomnieć.

Wydawnictwu Zysk i S-ka dziękuję za egzemplarz do recenzji, autorce życzę wielu sukcesów a was czytelników zapraszam po więcej książkowych doznań na naszego Instagrama tzczytelnika.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)