niedziela, 30 kwietnia 2023

"Dom bez wspomnień" Donato Carrisi

 

Po książki tego autora sięgam bez wahania. Zagadka zawsze jest intrygująca i wciągająca. W moim odczuciu Carrisi jest mistrzem zakończeń które pozostawiają czytelnika w zawieszeniu i są idealnym polem do snucia własnych domysłów, tworzenia własnych rozwiązań. Dotychczas Donato Carrisi był jednym z moich ulubionych pisarzy, po przeczytaniu “Domu bez wspomnień” zastanawiam się wciąż czy nie umieścić go na pierwszym miejscu mojej prywatnej listy. 






Tytuł: „Dom bez wspomnień"


Autor: Donato Carrisi

Tłumacz: Anna Osmólska-Mętrak

Liczba stron: 347

Data polskiego wydania: 12 kwietnia 2023

Wydawnictwo: Albatros

W moim odczuciu: 9/10

Autor recenzji: Kobieta Czytająca










W Piekielnej Dolinie przypadkiem zostaje odnaleziony Nico, chłopiec, który osiem miesięcy wcześniej zaginął wraz z matką bez śladu. Na pozór wydaje się że jest z nim wszystko w porządku, jest zadbany, odżywiony i odpowiednio ubrany, ale uparcie milczy i co jeszcze bardziej dziwne, nie mruga. Jedyną osobą która ma szansę by dotrzeć do umysłu chłopca, który wydaje się błądzić gdzieś bardzo, bardzo daleko, jest florencki psycholog dziecięcy, Pietro Gerber. Specjalista stosujący podczas terapii hipnozę ma trudne zadanie ponieważ najpierw musi znaleźć wyzwalacz który pozwoli na komunikację z Nico. Gdy w końcu słyszy głos chłopca i trzy warunki które musi spełnić by rozwiązać zagadkę jego zniknięcia i równie tajemniczego pojawienia się, zdaje sobie sprawę, że słyszy głos Nico opowiadającego historię, ale wydarzenia o których mówi miały miejsce zanim się urodził. 

Przekornie zacznę od końca, bo książka ma wiele zalet, ale zakończenie jest taką wisienką na torcie. Właściwie to zakończenie które nie jest zakończeniem a jedynie obietnicą dalszego ciągu. Mam taką nadzieję bo ogromnie spodobała mi się ta historia, ale w przypadku Carrisiego nigdy nie wiadomo czy to celowy zabieg czy jednak ciąg dalszy nastąpi. 

Niewątpliwą zaletą książki są również postaci, które są przedstawione w tak specyficzny sposób iż niemal wydaje nam się że znamy te osoby od zawsze. Autor poświęca każdej z postaci która odgrywa ważną rolę w historii odpowiednio dużo czasu, nie traktuje ich pobieżnie, przez co i czytelnik nadaje im znaczenie.

Wciągająca fabuła, odpowiednie tempo akcji, zaskakujące wydarzenia - zalety które sprawia że czytający czuje się na pierwszym miejscu, czuje że pisano dla niego i z myślą o nim.  



Tym, którzy w tej książce po raz pierwszy spotkają się z prozą Carrisiego historia może się wydawać miejscami nieprawdopodobna, wręcz naciągana, grubymi nićmi szyta. Głównym zarzutem może się okazać intryga rozbudowana do tego stopnia że trudno uwierzyć w prawdopodobieństwo zdarzeń. Ale kto czytał Carrisiego wie że to właśnie cecha charakterystyczna jego książek, opisywana rzeczywistość jest dokładnie na pograniczu świata umysłu i świata wyobraźni. Ten specyficzny klimat stworzonego przez autora świata to element wspólny wszystkich jego książek. Można mu się poddać lub nie, choć ja polecam, bo radość czytania jest tego warta.



“Dom bez wspomnień” to druga powieść z Pietro Gerberem i choć jest to zupełnie odrębna historia, po którą można sięgnąć bez znajomości pierwszej zachęcam jednak do przeczytania również pierwszego tomu “Dom głosów”. Moim zdaniem jest to powieść wyjątkowa, bo temat psychologii dziecięcej ze szczególnym uwzględnieniem hipnozy w terapii to rzadkość wśród thrillerów. Zagadnienie to jest wyjątkowo rozbudowane i właściwie na nim opiera się cała fabuła książki. Wierzę iż dotychczasowi fani będą zadowoleni, a tak książka przysporzy autorowi nowych, wiernych czytelników. Doskonała rozrywka na kilka wieczorów, a możliwe że jedynie na jedną noc, bo uprzedzam lojalnie, wciąga  do tego stopnia, że czytasz niczym zahipnotyzowany.


           Kobieta Czytająca


 „Dom bez wspomnień" Donato Carrisi

by pojawi się tutaj automatycznie wasza nazwa redaktora
on automatycznie data

Po książki tego autora sięgam bez wahania. Zagadka zawsze jest intrygująca i wciągająca. W moim odczuciu Carrisi jest mistrzem zakończeń które pozostawiają czytelnika w zawieszeniu i są idealnym polem do snucia własnych domysłów, tworzenia własnych rozwiązań. Dotychczas Donato Carrisi był jednym z moich ulubionych pisarzy, po przeczytaniu “Domu bez wspomnień” zastanawiam się wciąż czy nie umieścić go na pierwszym miejscu mojej prywatnej listy. 




Tytuł: „Dom bez wspomnień"

Autor: Donato Carrisi

Tłumacz: Anna Osmólska-Mętrak

Liczba stron: 347

Data polskiego wydania: 12 kwietnia 2023

Wydawnictwo: Albatros

W moim odczuciu: 9/10

Autor recenzji: Kobieta Czytająca






W Piekielnej Dolinie przypadkiem zostaje odnaleziony Nico, chłopiec, który osiem miesięcy wcześniej zaginął wraz z matką bez śladu. Na pozór wydaje się że jest z nim wszystko w porządku, jest zadbany, odżywiony i odpowiednio ubrany, ale uparcie milczy i co jeszcze bardziej dziwne, nie mruga. Jedyną osobą która ma szansę by dotrzeć do umysłu chłopca, który wydaje się błądzić gdzieś bardzo, bardzo daleko, jest florencki psycholog dziecięcy, Pietro Gerber. Specjalista stosujący podczas terapii hipnozę ma trudne zadanie ponieważ najpierw musi znaleźć wyzwalacz który pozwoli na komunikację z Nico. Gdy w końcu słyszy głos chłopca i trzy warunki które musi spełnić by rozwiązać zagadkę jego zniknięcia i równie tajemniczego pojawienia się, zdaje sobie sprawę, że słyszy głos Nico opowiadającego historię, ale wydarzenia o których mówi miały miejsce zanim się urodził. 

Przekornie zacznę od końca, bo książka ma wiele zalet, ale zakończenie jest taką wisienką na torcie. Właściwie to zakończenie które nie jest zakończeniem a jedynie obietnicą dalszego ciągu. Mam taką nadzieję bo ogromnie spodobała mi się ta historia, ale w przypadku Carrisiego nigdy nie wiadomo czy to celowy zabieg czy jednak ciąg dalszy nastąpi. 

Niewątpliwą zaletą książki są również postaci, które są przedstawione w tak specyficzny sposób iż niemal wydaje nam się że znamy te osoby od zawsze. Autor poświęca każdej z postaci która odgrywa ważną rolę w historii odpowiednio dużo czasu, nie traktuje ich pobieżnie, przez co i czytelnik nadaje im znaczenie.

Wciągająca fabuła, odpowiednie tempo akcji, zaskakujące wydarzenia - zalety które sprawia że czytający czuje się na pierwszym miejscu, czuje że pisano dla niego i z myślą o nim.  



Tym, którzy w tej książce po raz pierwszy spotkają się z prozą Carrisiego historia może się wydawać miejscami nieprawdopodobna, wręcz naciągana, grubymi nićmi szyta. Głównym zarzutem może się okazać intryga rozbudowana do tego stopnia że trudno uwierzyć w prawdopodobieństwo zdarzeń. Ale kto czytał Carrisiego wie że to właśnie cecha charakterystyczna jego książek, opisywana rzeczywistość jest dokładnie na pograniczu świata umysłu i świata wyobraźni. Ten specyficzny klimat stworzonego przez autora świata to element wspólny wszystkich jego książek. Można mu się poddać lub nie, choć ja polecam, bo radość czytania jest tego warta.




“Dom bez wspomnień” to druga powieść z Pietro Gerberem i choć jest to zupełnie odrębna historia, po którą można sięgnąć bez znajomości pierwszej zachęcam jednak do przeczytania również pierwszego tomu “Dom głosów”. Moim zdaniem jest to powieść wyjątkowa, bo temat psychologii dziecięcej ze szczególnym uwzględnieniem hipnozy w terapii to rzadkość wśród thrillerów. Zagadnienie to jest wyjątkowo rozbudowane i właściwie na nim opiera się cała fabuła książki. Wierzę iż dotychczasowi fani będą zadowoleni, a tak książka przysporzy autorowi nowych, wiernych czytelników. Doskonała rozrywka na kilka wieczorów, a możliwe że jedynie na jedną noc, bo uprzedzam lojalnie, wciąga  do tego stopnia, że czytasz niczym zahipnotyzowany.


           Kobieta Czytająca







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)