Insta


wtorek, 24 września 2019

Film kontra książka.

Nr. recenzji: 319

Czy zdarzyło Wam się kiedyś aby film na podstawie książki okazał się lepszy niż sama książka ? Czy jest to w ogóle możliwe ?


Zazwyczaj jest tak, że książka jest pierwsza a dopiero później powstaje film na jej podstawie. Książka odnosi sukces, autor sprzedaje prawa autorskie wytwórni filmowej i powstaje albo wierna ekranizacja książki, albo film gdzie zachowany jest jedynie ogólny zarys powieści.


Proces powstania filmu jest bardziej złożony niż w przypadku książki. W mechanizm tworzenia filmu zaangażowanych jest szereg osób , które odpowiadają za efekty wizualne i dźwiękowe. Powstają scenografie, aktorzy grają powierzone im role, a wszystkim kieruje reżyser.


Autor pisząc książkę, sam jest reżyserem, scenarzystą a nawet scenografem. Musi wymyślić fabułę, bohaterów. Książka jest nastawiona na pobudzenie wyobraźni czytelnika. Czytając książkę to my mamy większe pole do popisu. To od nas zależy jak daną scenę sobie wyobrazimy. Oglądając film nie mamy takiej możliwości, całość jest narzucona przez twórców.


Studia filmowe zakładają, że filmowa adaptacja książki powinna dorównać książce lub ją przewyższyć. Trzeba przyznać, że film ma większą siłę przybicia niż książka, dzięki czemu trafia do szerszego grona odbiorców. Często jest tak, że ludzie którzy obejrzą film nie czytali książki. Nie czytali, bo na co dzień nie czytają wcale. Film jest odbierany jako skrót myślowy książki. Na jego obejrzenie potrzeba niewiele czasu, dwie godziny i wiemy już wszystko. Czy aby na pewno?


Przy czytaniu książki poświęcamy czas na rozmyślenia o bohaterach, o danej scenie, rozważamy zachowania postaci w sferze psychologicznej. Z filmem jest inaczej, trwa krótko w porównaniu do czytanej książki. Tutaj trwa pogoń za światłem, obrazem. Aktorzy i wydarzenia w których biorą udział migają nam bardzo szybko przed oczami, nie nadążamy czasem za tempem prowadzonej akcji.


Według mnie sukces filmu od strony merytorycznej w dużej mierze zależy od scenarzysty i reżysera. Ludzie ci budują obraz na podstawie tego co przeczytali. Ważna jest interpretacja powierzonego im tekstu. Z popularnością filmu jest różnie, nawet jeśli jego twórcy, zawarli w nim wszystko co sobie założyli, całość na końcu weryfikuje widz. Film odbieramy często jako popkulturową rozrywkę. Zwodzi nas pięknymi obrazami. Nie można jednak spłycać przekazu filmu. To też jest sztuka, tylko ma inną formę. Między książką a filmem nie postawiłbym znaku równości. Oba nośniki fabuły są jak dwa światy, różnią się i jednocześnie przenikają.


Ostatecznie jednak wybieram książkę. Dzięki niej zdobywamy wiedzę, rozwijamy się. Książka pobudza czytelnika do twórczego myślenia. Czytając stawiamy pytania, na które ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Książka to świat rzeczy i miejsc nieodkrytych. Sami tworzymy rzeczywistość i to jest najpiękniejsze.

Autor recenzji: Łukasz Kurek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)