Insta


czwartek, 26 września 2019

"Ty" Caroline Kepnes

Ty" Caroline Kepnes

   Nr. recenzji: 320
Tytuł: „Ty"
Autor: Caroline Kepnes
Tłumacz: Jacek Żuławnik
Liczba stron: 415
Data polskiego wydania: 15 maja 2019
Wydawnictwo: W.A.B
W moim odczuciu: 7,5/10
Autor recenzji: Daria Pogodzińska

Beck wchodzi do księgarni, zaczyna szukać interesujących ją książek i od razu wpada w oko pracującemu tam mężczyźnie. Dochodzi między nimi do rozmowy a Joe staje się kobietą zauroczony. Z karty kredytowej dowiaduje się, jak się nazywa, te dane pozwalają mu znaleźć dziewczynę w internecie i dowiedzieć się na jej temat wielu informacji. Beck, korzystając z Facebooka, czy Twittera informuje świat na bieżąco o tym, gdzie się znajduje, jak się czuje, jakie ma plany. Joe to wykorzystuje i 'przypadkiem' dochodzi do ich ponownego spotkania. Mężczyzna obsesyjnie zakochuje się w kobiecie. Zaczyna ją śledzić, eliminować osoby, które stają mu na drodze do zdobycia ukochanej. Zaczyna się chora i niebezpieczna gra, szybko nakręca się spirala śmiertelnych konsekwencji.


Moim zdaniem, główny powód, dla którego powieść jest przerażająca to sposób narracji. Narracja jest prowadzona w pierwszej osobie, z perspektywy Joe, w czasie teraźniejszym. Zdania w formie: idziesz, siedzisz, rozmawiasz, same w sobie mają coś przerażającego, a to, że często są one krótkie, dodatkowo to nakręca. Joe zachowuje się psychicznie, zauważalne jest to od pierwszych stron. Ewidentnie coś z tym człowiekiem jest nie tak. Stalkuje Beck, najpierw tylko przeglądając jej profile na portalach społecznościowych, następnie podgląda ją przez okno, korzysta z jej prywatnych informacji. Dziewczyna nie jest niczego świadoma, ba, nawet umawia się ze swoim prześladowcą, ale uważa go za normalnego, przyjaznego człowieka. Profil psychiczny oprawcy jest wykreowany w sposób bardzo dobry. Czytelnik może poznać myśli oraz intencje głównego bohatera. Z jednej stron czułam trochę żal, bo dziewczyna go nie zauważała, zresztą jest ona bardzo zapatrzona w siebie, ale z biegiem czasu to do czego dążył, zamieniło się u mnie w niechęć do niego i obrzydzenie. Beck nie jest postacią, którą darzę sympatią. Jej zachowanie działało mi na nerwy, chciała być w centrum uwagi, otoczona przez wianuszek chłopaków. Kłamliwa, nieuczciwa i niewierna. Mimo tego, że jej nie polubiłam, to na końcu powieści bardzo jej współczułam. Rozwijanie się akcji zaskakuje, są elementy nie do przewidzenia, ale są też takie, które z większą łatwością można przewidzieć.


Mimo ciekawej narracji książkę czytałam długo, a w pewnych momentach musiałam się do niej zmuszać. Taka narracja jest plusem, jak i minusem. Ciekawa pod względem poznania bohatera, ale w żaden sposób czytanie tej lektury nie szło mi szybko. Nie miałam sytuacji, że nie mogłam przestać czytać, czy też, że całą książkę pochłonęłam na raz. W książce znajduje się bardzo dużo opisów, jednakże opisy zbrodni były dla mnie niepełne, chciałoby się wiedzieć więcej, Myślałam, że będą one bardzo przerażające, lecz lekko się rozczarowała. Wszystkie złe rzeczy, które robi Joe, uchodzą mu płazem, co wydaje się nierealne. Nie są to błahe rzeczy, a nikt mu nie konkretnie nie przeszkadza w dotarciu do celu. Gdy natrafia na kogoś, kto może mu pokrzyżować plany, łatwo sobie z tym radzi.


Książka ma swoje minusy, jak i plusy, plusów jest zdecydowanie więcej. Fabułą opiera się na toksycznej miłości, obsesji i pragnieniu za wszelką cenę zdobycia kobiety.  Powieść pokazuje, że nie trzeba być celebrytą, gwiazdą, aby zmagać się ze stalkerem. I oczywiście lektura wyolbrzymia całość, ale to nie znaczy, że nie mamy na siebie uważać. Świat jest dziwny i pełen strasznych osób. Mimo że książkę czytało mi się ciężko, a początek nie wydawał mi się niezwykle interesujący, to całość z czasem nabiera tępa. Na podstawie powieść powstał serial, jeszcze go nie oglądałam, ale może to nadrobię. Książka przez swój styl narracji jest przerażająca i zapadająca w pamięć. Ogólnie oceniam ją na 7/10.

Autor recenzji: Daria Pogodzińska (Miasto Tęczowych Książek)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)