środa, 22 grudnia 2021

"All I want for Christmas. Świąteczna zamiana miejsc." – Beth Garrod

 W życiu czasami następuje niespodziewany splot wydarzeń, który zmienia nasz punkt widzenia w pewnych sprawach. Doznajemy olśnienia – znajdujemy rozwiązanie lub uświadamiamy sobie, co do tej pory robiliśmy źle. Być może to zasługa głębokich przemyśleń, osób, na których nam zależy, bądź.. świątecznej atmosfery! Nie żartuję, święta Bożego Narodzenia to idealny czas na katharsis, a doskonałym przykładem popierającym ten fakt jest zadziwiająco pozytywna i klimatyczna powieść Beth Garrod pt. "All I want for Christmas".

Nr recenzji: 518
Tytuł: "All I want for Christmas. Świąteczna zamiana miejsc"
Autor: Beth Garrod
Tłumacz: Matylda Biernacka
Data polskiego wydania: 11 listopada, 2021
Wydawnictwo: YA! 
Liczba stron: 408
Autor recenzji: Julianna Kucner
W moim odczuciu: 10/10


Elle jest pnącą się ku sławie gwiazdą mediów społecznościowych. A przynajmniej tak się wydaje.. Zdeterminowana, by wygrać świąteczny konkurs na największą liczbę zdobytych followersów, postanawia na czas Świąt zamienić się miejscami z jedną ze swoich obserwatorek – Holly.
 Holly mieszka w Wielkiej Brytanii, w małej angielskiej wiosce i zdecydowanie ma obsesję na punkcie Bożego Narodzenia! Nadchodząca Gwiazdka miała być najlepsza w jej życiu. Plany jednak rozsypują się jak domek z kart, gdy jej mama oznajmia, że chce sprzedać ich dom, a chłopak proponuje, by zrobili sobie przerwę. 
Czy z dala od swoich domów Elle i Holly znajdą to, czego naprawdę pragną? 

Początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do powieści z uwagi na znacząco wyróżniający się styl pisania autorki. Moje obawy zniknęły jednak, jak ręką odjął, gdy uświadomiłam sobie, że mimo swojej chaotyczności, mnóstwa slangu i eufemizmów jest naprawdę czarujący! 
Bohaterowie zostali wykreowani świetnie, choć momentami miałam wrażenie, że Holly i Elle zlewają się w jedną postać. Tak czy siak, nie mam prawa narzekać, bo autorka daje nam znacznie więcej, niż moglibyśmy przypuszczać.
W tej pozornie przewidywalnej książce kryje się niesamowite poczucie humoru i osobiste podejście autora do czytelnika. Garrod postarała się o magiczny, świąteczny klimat, przekazując tym samym mnóstwo wartości. Na przykład to, że do idealnych świąt nie potrzeba wcale mnóstwa ozdób czy starannego planu. Święta stają się magiczne ze względu na ludzi, z którymi je spędzamy. I ta momentami wzruszająca powieść jest tego doskonałym przykładem.

Nie mam wątpliwości co do tego, że to idealna pozycja na ówczesny świąteczny okres. Polecam przy tym zaopatrzyć się w ciepły koc i kubek gorącej czekolady, gdyż za sprawą licznych opisów świątecznych przekąsek na pewno nabierzecie ochoty na coś słodkiego! 
Autorka bardzo trafnie opisuje zależność człowieka od mediów społecznościowych na przykładzie Elle. Nie zrozumcie mnie źle, mimo że powieść napisana jest w raczej sielankowym, rozbrajającym stylu, to skłania do głębokiej refleksji. Nad życiem. Nad tym, do czego tak właściwie dążymy i co chcemy osiągnąć. Garrod pokazuje, że święta to idealny czas, by zatrzymać się w miejscu, zwolnić i zastanowić się nad własnym postępowaniem w gronie najbliższych. 

Reasumując, jestem dość rozczulona książką Beth Garrod. Ma w sobie dosłownie wszystko: humor, pouczające wartości, ciekawą fabułę i zwrot akcji. Oryginalni bohaterowie dopełniają tylko wspaniałość tej lektury! 
Jeśli szukacie lekkiej komedii romantycznej, która rozbawi was do łez, ale też wzruszy, to dobrze trafiliście. Wczujcie się w przedświąteczny klimat i natychmiast sięgnijcie po tę książkę!

Wydawnictwu YA! dziękuję za egzemplarz recenzyjny, autorce życzę dalszych sukcesów, a czytelników, tak jak zawsze proszę o krótki komentarz poniżej.
Wesołych Świąt! 

Zapraszamy również na naszego Instagrama – @tzczytelnika <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)