Jeśli miałabym wskazać jedną z najlepszych książek ubiegłego roku, bez wahania jedną z wymienionych byłby “Folwark zwierzęcy” George’a Orwella. Po raz pierwszy sięgnęłam po nią na początku 2025 roku w trakcie przygotowań do matury i od razu wiedziałam, że będzie to jedna z lepszych książek jakie miałam okazje poznać. Choć pozornie jest to krótka i prosta historia o buncie zwierząt, kryje się za nią coś znacznie głębszego.
Autor: George Orwell
Data wydania: 12.11.2025
Wydawnictwo: Sploty
Liczba stron: 160
Moja ocena: 10/10
Autor recenzji: Wiktoria Sroka
Wszyscy ludzie są wrogami. Wszystkie zwierzęta są braćmi.
Wyzyskiwane i źle traktowane przez ludzi zwierzęta zbuntowały się i wygnały swoich oprawców. Gospodarstwo, w którym pozostały, nazwały Folwarkiem Zwierzęcym. Postanowiły same zapewnić sobie dobrobyt, potrzebowały jednak przywództwa. Wybrały dwie najmądrzejsze świnie, Napoleona i Śniegula. Po jakimś czasie Napoleon doprowadził do śmierci drugiego przywódcy i - korzystając z tyrańskich metod - uczynił z siebie jedynego słusznego wodza. Wkrótce czas demokracji się skończył. Władza, a właściwie dyktatura, którą wprowadził, okazała się zbyt silną pokusą...
Folwark zwierzęcy nie jest zabawną satyrą. To wnikliwe studium powstawania i ugruntowywania się władzy totalitarnej. Pokazuje, jak szczytne idee są wykorzystywane do budowania reżimów, a walkę o przywództwo wygrywa się za pomocą sprawnego aparatu policyjnego. Opisuje narastające stopniowo okrucieństwo i brutalność dyktatora, a także jego pazerność na przywileje. Każda kolejna podłość jest uzasadniana coraz bardziej nachalną propagandą.
Napoleon ma zawsze rację.
W trakcie lektury nie można poprzestać na doszukiwaniu się aluzji do Rosji i Putina. Folwark zwierzęcy bowiem przekazuje uniwersalne prawdy o władzy i zniewoleniu. Obalone reżimy odradzają się w bardziej wynaturzonej formie, propagandzie towarzyszy inwigilacja, a wolność i prawo do decydowania o swoim życiu stają się coraz cenniejsze i trudniejsze do obrony. Ta z pozoru zabawna powiastka z przerażającym zakończeniem staje się dziś ponurym ostrzeżeniem.
Zwierzęta przenosiły wzrok ze świni na człowieka, z człowieka na świnię i znów ze świni na człowieka - i nie potrafiły już określić, kto jest kim.
Najbardziej uderzające w niej jest prosta forma narracji w połączeniu z głębokim przesłaniem. Pokazane już we wcześniejszej książce autora, teraz jeszcze bardziej widoczne jest to, że nie potrzebuje on długich opisów, czy wysublimowanego słownictwa by oddać w pełni brutalność prawdy. Każde zdanie, dialog czy gest jest w pełni przemyślane, dzięki czemu nawet krótkie fragmenty niosą na swoich barkach ogromne znaczenie. Nawet pozornie drobne wydarzenia czy dialogi między zwierzętami stają się nośnikami głębszych prawd o ludzkiej naturze, mechanizmach władzy i łatwości, z jaką ideały mogą zostać wypaczone.
Co urzekające wiele jest tutaj metafor, które trzeba samemu dostrzec. Folwark działa na wielu poziomach, symbolika ukryta w nim jest delikatna, ukryta w gestach, dialogach i zwykłych opisach dnia. Każde zwierzę, jego zachowanie czy decyzja niosą za sobą coś więcej, odnoszą się do mechanizmów władzy, manipulacji czy ludzkich słabości. To, co początkowo wydaje się prostą opowieścią o buncie i marzeniu o równości, z czasem ujawnia całą złożoność politycznych i społecznych mechanizmów, które sprawiają, że ideały łatwo ulegają korupcji, a władza staje się celem samym w sobie.
Warto skupić się na tym jak zostały zaprezentowane zwierzęta. Każde z nich przejawia swoją wiodącą cechę jak np. ambicję i żądzę władzy - pokazując, jak łatwo ideały mogą zostać wypaczone, gdy najważniejsza staje się własna pozycja i korzyść czy naiwność, pracowitość i wierność - cechy, które z jednej strony budzą szacunek, ale w świecie pełnym manipulacji i oszustw stają się źródłem cierpienia i łatwo wykorzystywane przez innych. Przez to każdy bohater, choć przedstawiony w formie zwierzęcej, staje się symbolicznym odbiciem ludzkich postaw.
Kolejnym plusem jest krótka forma, która działa na ogromną korzyść powieści. Nie ukazuje ani mniej, ani więcej niż powinna, jest po prostu w punkt. Każdy opis, każdy dialog i każda scena zostały precyzyjnie przemyślane, tak aby maksymalnie oddać sens sytuacji i przesłanie historii, bez zbędnych dygresji czy nadmiaru słów.
Podsumowując “Folwark zwierzęcy” autorstwa George’a Orwella to historia, która urzeka swoją prostotą. Każde zdanie, gest i dialog są przemyślane, a krótkie fragmenty niosą na swoich barkach ogromne znaczenie. Zwierzęta symbolizują ludzkie cechy i mechanizmy społeczne, a metafory i subtelne niuanse wymagają od czytelnika uważności i refleksji. Dla mnie, odkryta po raz pierwszy na początku 2025 roku, pozostaje jedną z najlepszych książek ubiegłego roku, do której na pewno nie raz jeszcze powrócę.
„Folwark zwierzęcy" ze strony wydawnictwa editio.pl Sprawdźcie też inne bestsellery wydawnictwa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)