poniedziałek, 19 stycznia 2026

"Riley Thorn i martwy sąsiad" - Lucy Score

Połączenie kryminału, komedii romantycznej i wątku paranormalnego wraz ze stylem Lucy Score zapowiadał idealną rozrywkę z nutą absurdu i tajemnicy. Taki zestaw gatunków i konwencji budził oczekiwania wobec książki, która stanie się czysto rozrywkową lekturą, idealną na oderwanie się od codzienności i zanurzenie w świecie nieco przerysowanym, ale intrygującym już od pierwszych stron.



Tytuł: Riley Thorn i martwy sąsiad

Autor: Lucy Score

Data wydania: 28.06.2023

Wydawnictwo: Editio Red

Liczba stron: 464

Moja ocena: 5/10

Autor recenzji: Wiktoria Sroka




W przypadku Riley Thorn nic nie było zwyczajne i proste. Były mąż użył wszystkich swoich wpływów, aby pozostawić ją bez grosza, upokorzoną. Straciła pracę, którą lubiła. Przeprowadziła się do starej kamienicy, zamieszkanej przez grupę dość specyficznych emerytów. A do tego słyszała rzeczy, których normalni ludzie nie słyszą. Na przykład cudze myśli albo głosy zmarłych osób. Jej zwariowana matka uważała to za przejaw zdolności jasnowidzenia, jednak Riley bardzo chętnie pozbyłaby się tego „daru”. Nie potrzebowała dodatkowych komplikacji. A właśnie w jej życiu pojawiła się kolejna — tym razem przybrała postać niewiarygodnie seksownego przystojniaka. Tajemniczy przystojniak nazywał się Nick Santiago i był prywatnym detektywem. Nie znosił biurokracji i zbędnych procedur, za to lubił zagadki kryminalne i piękne kobiety. Na śliczną Riley natknął się przypadkowo, gdy szukał jej sąsiada w ramach standardowego zlecenia. Dziwnym trafem niedługo potem sąsiad został zamordowany, a Riley stała się główną podejrzaną. Nick nie uwierzył w winę dziewczyny. Postanowił sam odnaleźć prawdziwego sprawcę. W rozwiązaniu zagadki nie pomagały mu jednak ani uroda Riley, ani jej zaskakujące zdolności. Jakby tego było mało, sprawa zaczęła się komplikować, a obok kobiety pojawił się dziwny nieznajomy. Morderca się wymykał.


Już sam pomysł na fabułę sugerował sporą dawkę nieoczywistości. Kryminalna zagadka miała nadać strukturę i napięcie, komedia romantyczna lekkość oraz relacje między bohaterami, a wątek paranormalny wprowadzić element zaskoczenia i odrobinę kontrolowanego chaosu. W teorii była to mieszanka, która przy odpowiednim poprowadzeniu mogła dać bardzo satysfakcjonujący efekt. W praktyce jednak tylko pierwsze rozdziały podtrzymują to wrażenie. Dzięki nim powstaje nadzieja na spełnienie obietnicy o idealnej rozrywce.


Z czasem coraz bardziej widoczny zaczyna być chaos. Kryminał staje się coraz bardziej oczywisty, a wątek romantyczny przybiera dobrze znany schemat. Zamiast spójnej całości pojawia się wrażenie rozdrobnienia, jakby książka nie mogła zdecydować, którym gatunkiem chce być w danym momencie. Przez co końcowo książka ma lekką formę, ale traci na aspektach technicznych. Absurd, który miał być atutem, zaczyna dominować nad fabułą, a tajemnica schodzi na dalszy plan. Zamiast wciągającej intrygi czy konsekwentnie budowanego humoru pojawia się chaos, który nie każdemu czytelnikowi przypadnie do gustu.


Mieszane uczucia mam względem kreacji głównej bohaterki - Riley, która miała ogromny potencjał, by stać się mocnym punktem całej historii, a jednak nie do końca został on wykorzystany. Riley jest niezależna, zdeterminowana i odważna, a przy tym obdarzona poczuciem humoru, które często ratuje sytuacje. Jednak z drugiej strony, Riley momentami wydaje się nie w pełni rozwiniętą bohaterką. Jej nadprzyrodzone zdolności są ciekawym pomysłem, który mógłby wnieść do historii wiele intrygujących momentów. Zamiast stanowić część fabuły i wpływać na jej rozwój, funkcjonują raczej jako gadżet, który nie zmienia zbytnio dynamiki wydarzeń.


Plusem jest jednak styl pisania autorki, niezmiennie jak w innych książkach jest on niezwykle lekki, dzięki czemu przez książkę płynie się. Co ważne, styl Score sprawdza się szczególnie w dialogach. Bohaterowie rozmawiają ze sobą naturalnie, często z humorem i lekką ironią. Nawet jeśli fabuła momentami traci tempo, sposób prowadzenia narracji potrafi utrzymać czytelnika przy książce.


Podsumowując Riley Thorn i martwy sąsiad” autorstwa Lucy Score to książka, która z jednej strony miała wszystko, by stać się lekką, wciągającą i pełną humoru rozrywką, a z drugiej nie do końca wykorzystała swój potencjał. Połączenie kryminału, komedii romantycznej i wątku paranormalnego zapowiadało ciekawą historię, lecz w praktyce fabuła bywa chaotyczna, momentami przewidywalna, a niektóre wątki bardzo powierzchowne.


Riley Thorn i martwy sąsiad" ze strony wydawnictwa editio.pl Sprawdźcie też inne bestsellery wydawnictwa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)