Trzeci tom kontynuuje historię, która z każdym kolejnym tomem staje się coraz bardziej dopracowana i spójna. Po poprzedniej części serii trudno było przewidzieć, czego można się spodziewać i muszę przyznać, że Lucy Score udało się podnieść poprzeczkę. Tym razem książka daje poczucie większego porządku fabularnego, bardziej logicznie poprowadzonej akcji i mocniejszego zaangażowania emocjonalnego w relacje bohaterów. Już od pierwszych stron czuć, że autorka poświęciła więcej uwagi detalom, wątkowi kryminalnemu i rozwinięciu osobowości głównych postaci.
Tytuł: Riley Thorn i powiew przeszłości
Autor: Lucy Score
Data wydania: 06.02.2026
Wydawnictwo: Editio Red
Liczba stron: 341
Moja ocena: 7/10
Autor recenzji: Wiktoria Sroka
Trudne lato wreszcie dobiegło końca. Riley Thorn sądziła, że jej kłopoty również. Dopiero co wraz ze swoim chłopakiem Nickiem wprowadziła się do domu, który kiedyś był miejscem zbrodni i wymagał solidnego remontu. Przynajmniej nie znaleźli w nim żadnych nowych zwłok, co już było plusem. Riley pozwoliła więc sobie na optymizm… Przedwcześnie. Nick, z zawodu prywatny detektyw, zabrał się do wyjaśniania sprawy sprzed lat. Tajemnica z przeszłości pochłaniała go bez reszty, nie pozostawiając czasu na sen, a nawet regularny prysznic. Riley postanowiła zatem sama doprowadzić dom do porządku i utrzymać w ryzach niesfornych sąsiadów, którzy, nieproszeni, składali im wizyty w najdziwniejszych porach. Jednak ten krótki czas normalności szybko się skończył. Któregoś dnia nieznajoma kobieta poczęstowała Riley czekoladkami (miłe, prawda?),a zaraz potem ją porwała! Jako jasnowidzka, Riley powinna była sobie poradzić z trudną sytuacją, ale tym razem jej własne moce ją zawiodły. Porwanie okazało się zaledwie preludium. Wkrótce na progu domu Riley i Nicka stanął mężczyzna z kopertą i oznajmił, że ma dla nich wiadomość. Kiedy oboje zapoznali się z makabryczną zawartością przesyłki, zrozumieli, że niezależnie od okoliczności muszą jak najszybciej rozwiązać zagadkę kryminalną. Czy to możliwe bez zdolności parapsychicznych Riley? A może przyjęcie urodzinowe z prawdziwą niespodzianką, panna Penny w roli partnerki biznesowej Nicka i przypadkowe podpalenie jednak ich przerosną? Czy bez nadprzyrodzonych mocy rozwiążesz sekret przeszłości?
Fabuła rozpoczyna się w momencie, gdy Riley i Nick wprowadzają się do remontowanego domu, który w przeszłości był miejscem tragicznych wydarzeń. Nadzieja na spokojne życie okazuje się jednak złudna, bohaterowie zostają wciągnięci w nową zagadkę kryminalną, która nie tylko wymaga odwagi, ale także konfrontuje Riley z jej własnymi zdolnościami paranormalnymi.
Lucy Score ponownie łączy kilka konwencji, które stały się znakiem rozpoznawczym serii: romans, kryminał, humor i lekko paranormalne zdolności Riley. W tym tomie ta mieszanka wypada zdecydowanie lepiej niż w poprzednich częściach. Styl autorki jest lekki, przyjemny i pełen humoru, a dialogi żywe i naturalne. Dzięki temu książkę czyta się szybko, a wciągnięcie w świat bohaterów odbywa się bez większego wysiłku. Momentami wątki kryminalne i paranormalne są naprawdę wciągające, a humor i relacje między postaciami sprawiają, że nawet słabsze fragmenty, nie odbierają rozrywki z czytania.
Jednym z najmocniejszych punktów powieści jest postęp w rozwoju bohaterów i relacji między nimi. Riley nie jest już tylko impulsywną dziewczyną z nadprzyrodzonymi zdolnościami, jej charakter został rozbudowany o wrażliwość i dojrzałość emocjonalną. Nick, choć nadal schematyczny w niektórych momentach, zyskuje więcej własnych scen, które pokazują jego myślenie i podejście do zagadek. Ich wspólne interakcje stają się bardziej naturalne, a chemia między nimi przyjemna do śledzenia. To właśnie rozwój bohaterów i ich relacji jest największą siłą tego tomu.
Mimo wielu zalet książka nie jest pozbawiona drobnych wad. Niektóre fragmenty nadal bywają przewidywalne, a wątki paranormalne momentami są traktowane bardziej jako dodatek niż integralna część fabuły. Niektóre postacie drugoplanowe mogłyby zyskać większą przestrzeń, a humor, choć zazwyczaj skuteczny, czasami przesłania powagę sytuacji kryminalnej. Niemniej jednak te drobne niedociągnięcia nie przeszkadzają w odbiorze całej powieści i nie zmieniają faktu, że historia jest znacznie bardziej spójna i dopracowana niż tomy wcześniejsze.
Podsumowując “Riley Thorn i powiew przeszłości” autorstwa Lucy Score to jak dotąd najlepszy tom serii. Autorka w ciekawy sposób łączy humor, romans, kryminał i elementy paranormalne, jednocześnie poprawiając spójność fabularną i rozwijając bohaterów. Choć książka nie jest pozbawiona drobnych mankamentów i momentami może wydawać się przewidywalna, całościowo wypada znacznie lepiej niż pierwszy, czy drugi tom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)