piątek, 17 sierpnia 2018

Aneta Jadowska "Dziewczyna z dzielnicy cudów"

Aneta Jadowska tu... Aneta Jadowska tam...

Ostatnio wszyscy mówili o pewnej autorce, która napisała niesamowitą serię fantastyczną o Nikicie. Mało co wiedziałam. Słyszałam tylko, że jest bardzo dobra, wciągająca i przekonała do siebie tabuny ludzi. Więc niezwłocznie musiałam po nią sięgnąć...


Nr. recenzji: 203
Tytuł: "Dziewczyna z dzielnicy cudów"
Autor: Aneta Jadowska
Liczba stron: 313
Data polskiego wydania: 2016
Wydawnictwo: SQN
Ocena: 9/10
Nikita bardzo szybko musiała się nauczyć, jak sobie w życiu radzić. Mieszka w Warszawie, której nie znamy. Podzielona na dwa miasta - Warsa i Sawę, mająca w sobie Dzielnicę Cudów, która zatrzymała się gdzieś mniej więcej w latach 30. XX w., ale przede wszystkim, mająca w sobie niezliczone rzesze istot fantastycznych, a ich losy są ściśle ze sobą splecione. Dziewczyna jest zabójczynią i to jedną z najlepszych. Pracuje w agencji, gdzie jej Matka Przełożona ją wychowała, a wielu zazdrości jej umiejętności oraz zleceń. Przez to często musi się użerać z zachowaniem współzabójców, którzy chcą wyeliminować konkurencję. Jest bezwzględna i wielokrotnie podkreśla, że nie chce posiadać partnera. Z jednej strony mógłby chronić jej pleców, a z drugiej... kiedy sobie przypomni, jak wiele razy została potraktowana, to jej się odechciewa. Wbrew jej protestom, zostaje jej przypisany kolejny zabójca, który jednak wydaje się inny niż wszyscy. Robin wydaje się... miły. 

Mam nadzieję, że po przeczytaniu opisu fabuła wydaje Wam się równie interesująca jak mnie. Może teraz przywodzi wam na myśl trochę książki Cassandry Clare  i Nocnych Łowców, jednak uwierzcie mi, że to tylko pierwszy rzut oka i złudzenie, a książka wcale taka nie jest. Jest dużo bardziej brutalna i ciemna, być może z jednej strony dzięki głównej bohaterce. Nikita jest naprawdę niesamowicie wykreowana i jestem pewna, że w najbliższym czasie nie znajdę w żadnej książce postaci do niej podobnej, prawdopodobnie przez jej hardość, zdecydowanie i niewątpliwą wiedzę, którą posiada. Dziewczyna robi naprawdę duże wrażenie na każdym czytelniku, a to chyba podstawa dobrej książki - jeśli chcemy czytać dużo o jakimś świecie, to wypadałoby, żeby bohaterowie przypadli do gustu. Moim zdaniem ten warunek sprawdza doskonale seria o Nikicie. Dodatkowo, reszta bohaterów wcale nie została wykreowana na biegu, tylko widać prawdziwą pracę włożoną w ich kreację. Nie wydaje mi się, żebym ostatnio znalazła w jakiejś książce faceta chociażby delikatnie podobnego do Robina. Nie, jest on tak niestandardowy, że po prostu nie da się go porównać do żadnego innego bohatera. Natomiast postacie drugoplanowe zazwyczaj były bardzo zaskakujące i muszę przyznać, utrzymały się w tej oryginalności. 

Nic dziwnego, że "Dziewczyna z dzielnicy cudów" zbiera praktycznie same pozytywne opinie przez wzgląd na to, jak została napisana. Uwierzcie mi, że takich opisów to jak igły w stogu siana szukać. Każdy jeden jest rozbudowany, a jednak na tyle oparty na emocjach i przeżyciach, zamiast standardowo opisywać jedynie wygląd, że czyta się niesamowicie. Nie ukrywam, nie jest to książka przy której można sobie nie myśleć i przeczytać ją w jedno popołudnie, tylko trzeba się przy niej troszeczkę skupić. Mimo tego, żadne opisy nie były tak wciągające jak te, Aneta Jadowska naprawdę się postarała przy pisaniu tej książki, prawdopodobnie skład korektorów również zrobił dużo w interesie, co poskutkowało dobrze napisaną książką. Uwierzcie mi, że gdyby ktoś próbował mi wmówić, że akcja wcale nie rozgrywała się na terenie Polski, to bym uwierzyła. Nie jestem w stanie w skrócie opowiedzieć, jakim cudem autorce udał się taki zabieg, jednak w książce naprawdę nie czuć takiej przesadzonej polskości, która mnie osobiście bardzo często przeszkadza w polskiej literaturze. Natomiast jeśli chodzi o akcję to jest zdecydowanie z tych wartkich, w końcu to książka o prawdziwej zabójczyni. Jeżeli miałabym opisać jedną rzecz, której mimo wszystko mi trochę brakowało w tej książce to wątek romantyczny. Wydaje mi się, że w kolejnych tomach mamy na niego szansę, jednak póki co raczej książką rządziła przyjaźń.

Podsumowując, książka Anety Jadowskiej całkowicie przypadła mi do gustu. Została napisana oraz przygotowana do druku bardzo dobrze, autorka ma przyjemny styl, który choć bazuje na opisach, to jednak robi to w sposób bardzo przekonujący czytelnika do siebie. Akcja jest dobrze poprowadzona i... Cóż mogę więcej powiedzieć, nie umiem się doczekać aż sięgnę po kolejne tomy i mam nadzieję, że się na nich nie zawiodę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)