Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egzemplarz Recenzencki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Egzemplarz Recenzencki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 sierpnia 2019

"Dwa światy. Przejście skazanych dusz." Paulina Zielińska

12:00:00 0 Comments

Debiut świeżej krwi autorki, który odkrywa przed czytelnikiem
tajemnicę i dualizm świata, który dotąd okazywał się być zwyczajny. 
Młodzieżowe science-fiction idealne na krótkie, letnie wieczory.



Znalezione obrazy dla zapytania paulina zielińska dwa światy


 


 
Nr. recenzji: 298
 Tytuł: ''Dwa światy. Przejście skazanych dusz.''
Autor: Paulina Zielińska
Liczba stron: 464
Data wydania: 05.07.2019
Wydawnictwo: Novae Res
W moim odczuciu: 4/10
Autor recenzji: Klaudia P.






Niedawno do swoich rączek dostałam książkę "Dwa światy. Przejście skazanych dusz" pióra Pauliny Zielińskiej - świeżej krwi w świecie polskiej literatury. Chociaż książka na pozór wydaje się objętościowo dość duża, to z łatwością da się ją pochłonąć w trzy wieczory. Wydawnictwo Novae Res ubrało powieść w piękną i intrygującą okładkę, która od razu przyciągnęła moje zainteresowanie. Widzimy, że została ona podzielona na pół, co idealnie pasuje zarówno do tytułu, jak i całej treści książki. Jednak jest to pozycja, która po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie powinno się oceniać książki po okładce.


Lea to uczennica jednego z warszawskich liceów. Z własnego wyboru odsunięta od rówieśników, cicha i skryta, pewnego dnia zaczyna zwracać na siebie uwagę jednego z najpopularniejszych chłopaków w szkole. Jakby tego było mało, dziewczyna trafia na ukryty w lesie, opuszczony dom, a w nim spotyka Wiktora - chłopaka innego niż wszyscy. Od tamtej chwili niespotykane zdarzenia zdają się nie opuszczać dziewczyny ani na krok, a wszystko to powoduje, że ona i jej matka znajdują się w niebezpieczeństwie.  Skomplikowane nastoletnie życie zostaje wzbogacone kolejnymi problemami i strachem o własne życie. Co wspólnego ma z tym tajemniczy Wiktor? Czy jej ojciec jest w to wszystko zamieszany? Co robić, jeśli świat, w którym żyjemy zdaje się inny niż przypuszczaliśmy?

Autorka książki zdecydowanie wie jak trafić w serce młodzieży. W książce dostrzec można wiele znanych młodzieżowych wątków - zwłaszcza trójkąt miłosny. Już po około 30 stronach moja lista typowych elementów z powieści dla młodzieży była obfita. Zwłaszcza kreacja bohaterów wydaje się bardzo znajoma, jeśli przeczytało się kilka książek z tej kategorii. Język, który używany jest przez Paulinę Zielińską, sprawia, że czytanie jest bardzo przyjemne. Używa ona dość prostego i przyjemnego w odbiorze stylu - tak często spotykanego w młodzieżówkach. Jest to zdecydowanie plus, zwłaszcza mając na uwadze to, że jest to debiut autorki - z kartki na kartkę da się zauważyć jeszcze większą płynność językową oraz rozwój.


Kreacja bohaterów to zdecydowanie coś, nad czym musi popracować młoda pisarka. Główna postać - Lea - to typowa szara myszka z kart powieści dla młodzieży. Samotnie wychowywana przez matkę, przejawia pewne niecodzienne umiejętności. Z formy typowej bohaterki młodzieżówek, wyróżnia ją duża pewność siebie - to było w niej najbardziej denerwujące. Z jednej strony była zamknięta w sobie i wiele scen ukazywało ją jako dziewczynę, która uważa się za przeciętną. Zaraz potem na kolejnych kartkach czytamy o tym, jak  patrząca w lustro Lea uważa się za niesamowitą piękność, by następnie znowu doświadczyć syndromu szarej myszki. Nie raz natomiast dane nam będzie dostrzeżenie Lei jako niezniszczalnej, najlepszej bogini, przekonanej i pewnej swojej wyższości. Widać tutaj pewną irytującą niekonsekwencję, która w kolejnych książkach powinna zostać naprawiona.  Również Sebastian i Wiktor to przedstawiciele bohaterów o przewidywalnych cechach. Woda i ogień. Niebo i piekło. Tak mniej więcej, w skrócie można opisać te postacie. Jak w większości młodzieżówek, w których pojawia się trójkąt miłosny - ukochani bohaterki są skrajnie różni, a ona nie może się zdecydować, którego z nich wybrać.


Książka jest dość spora objętościowo i miejscami wydaje się zbyt szczegółowa. Większość rozdziałów zaczyna się od tego, że Lea budzi się rano, wstaje z łóżka, idzie do łazienki, a następnie je lub nie je śniadania. Sprawia to, że zaczynanie rozdziałów było dla mnie miejscami katorgą. Również niektóre dialogi spokojnie można byłoby pominąć, jednak wielu debiutantów popełnia te błędy.


Moja niska ocena wiąże się z tym, że książka nie jest po prostu tym, czego szukam na rynku wydawniczym. Zdecydowanym odbiorcą są tutaj nastolatkowie do lat 16 lub ci, którzy nie mają zbyt wielu tytułów na swoim koncie. Dla mnie jako czytelnika, który połknął już tysiące książek, nie było to nic odkrywczego. Powtarzalność wątków i kreacja postaci sprawiła, że w moim odczuciu pomysł na niesamowitą fabułę został odrobinę zmarnowany. Nie można jednak powiedzieć, że jest to tragiczna książka. Spodoba się ona osobom, które dopiero zaczynają swoją podróż z czytaniem oraz dorastającej młodzieży, która być może odnajdzie w niej kawałek siebie. Mam nadzieję, że autorka dopracuje kilka spraw, a dopracowana Lea wróci do nas w kolejnej części interesującego świata young science-fiction. 



Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Novae Res!


Autorka recenzji - Klaudia P.

środa, 24 maja 2017

| 132 | Sarkazmem zaleciało przez 'Chłopaka z innej bajki'... Kasie West

16:16:00 28 Comments
Nr. recenzji: 132
Tytuł: 'Chłopak z innej bajki'
Autor: Kasie West
Tom: Jedyny
Liczba stron: 352
Data polskiego wydania: 10 maj 2017
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: 8/10

Gdy widzę książkę pani Kasie West już się nie zastanawiam. Wszystkie jej powieści trafiają mi do gustu, więc już nie mam nawet jak rozmyślać, tylko biorę i zachwycam się treścią, bo inaczej się po prostu nie da.


UWAGA. Starałam się użyć w recenzji śladowych ilości sarkazmu.

Tym razem ma szansę nas oczarować Xander, czyli bogaty gwiazdor, który szczęśliwym trafem natrafia akurat na sklep z porcelanowymi lalkami siedemnastoletniej Carmen i jej mamy. Chce kupić lalkę dla babci, ale nie ma pojęcia, która mogłaby ją prawdziwie oczarować. Zaczyna rozmawiać z ekspedientką i szybko odnajdują porozumienie. Ze wszystkich sił pragną zostać przyjaciółmi, jednak wiedzą, że do siebie nie pasują. W końcu przepaść majątkowa między nimi jest ogromna i choć wydaje się być nic nieznaczącą, w końcu przyjaciele odkrywają tajemnice, które zaczynają o niej przypominać coraz bardziej...

sobota, 20 maja 2017

| 131 | 'Baśń o perle' Anna Gibasiewicz

13:51:00 11 Comments

Nr. recenzji: 131
Tytuł: 'Basń o perle'
Autor: Anna Gibasiewicz
Tom: Jedyny
Liczba stron: 54
Data polskiego wydania: 2017
Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza
Ocena: 9/10

Wracam i będę regularnie. Obiecuję, już naprawdę, naprawdę nie dam się tym chorobom! Poza tym mam tyle cudownych książek czekających w kolejce, że aż żal na nie patrzeć i nie sięgać po nie. Stwierdziłam, że zacznę od perełki. A co innego może nią być, jeśli nie 'Baśń o perle'? 

Elwika zawsze była rozpieszczona. Jej ojciec był kupcem, który zawsze po powrocie z podróży przywoził jej piękne rzeczy i wyprawiał cudowny bal. Dzięki niemu mogli świętować powrót ojca, podziwiać prezenty, a także... szukać męża dla dziewczyny. Mężczyzna zaczyna upadać na zdrowiu, lecz przed odejściem z tego świata chce spełnić swoje jedyne marzenie - znaleźć córce godnego męża. Elwika stawia warunek. Wyjdzie za mąż tylko jeśli dostanie najwspanialszą perłę...

środa, 10 maja 2017

PREMIEROWO: | 130 | 'Jesteś moją obsesją' Federico Moccia

18:13:00 22 Comments
Nr. recenzji: 130
Tytuł: 'Jesteś moją obsesją'
Autor: Federico Moccia
Tom: Jedyny
Liczba stron: 192
Data polskiego wydania: 10 maja 2017
Wydawnictwo: Muza 
Ocena: -7/10

Z twórczością pana Moccia miałam okazję spotkać się już jakiś czas temu. Jego książka 'Trzy metry nad niebem' pojawiła się na liście zalecanych na olimpiadę, więc stwierdziłam, że skoro jest tak mądra, to przecież muszę ją przeczytać. Był to spory niewypał, bo odpadłam po pięćdziesięciu stronach - gdy drugi  przeczytałam opis perfum, przerażona stwierdziłam, że nie wytrzymam i w tej wojnie jestem zmuszona się poddać.

Jednak stwierdziłam, że każdy zasługuje na drugą szansę. Poza tym opis brzmiał bardzo zachęcająco, o czym za chwilę sami będziecie prawdopodobnie okazję się przekonać. Niby schemat, ale jednak jakiś taki inny. Więc czemu by nie sięgnąć? 
Cóż, muszę przyznać tylko jedną rzecz. Porównując 'Trzy metry nad niebem' i 'Jesteś moją obsesją' muszę przyznać, że ta druga wypada zdecydowanie lepiej, chociażby dlatego, że ją udało mi się doczytać... Niestety, książka nie wypada na tle innych olśniewająco, ani rewelacyjnie. 

Giovanni to pisarz. Napisał parę książek, które stały się bestsellerami i ciągle stara się tworzyć kolejne. Ma poukładane życie, jego żona - Monica, bardzo go kocha. Mają także córeczkę. Wszystko wydaje się być idealne. Do czasu, gdy udaje mu się nawiązać pewną przyjaźń. Gdy główny bohater wchodzi pewnego dnia na Facebooka, by odpisać fanom, jedna wiadomość bardzo go intryguje. Rozpoczyna się wirtualna znajomość. Pozostaje się zastanowić, czy przerodzi się w coś głębszego. Poza tym, kim jest ta kobieta i skąd aż tyle wie o naszym pisarzu? Niewinna stalkerka, czy może jednak coś innego?

niedziela, 16 kwietnia 2017

| 129 | 'Córka doskonała' Amanda Prowse

18:22:00 19 Comments
Nr. recenzji: 129
Tytuł: 'Córka doskonała'
Autor: Amanda Prowse
Tom: Jedyny
Liczba stron: 410
Data polskiego wydania: 17 marca 2017
Wydawnictwo: Kobiece
Ocena: 6+/10

Czego się spodziewałam sięgając po tę książkę? Sama nie wiem. Pewnie romansu. Dostałam jednak obyczajówkę, którą od pierwszej strony spisałam na straty. Moje zdanie jednak się odmieniło i to dość mocno...

Jacks miała marzenie bycia bizneswoman, cudowną matką i żoną wspaniałego człowieka. Ale było to dziewiętnaście lat temu. Teraz jest matką, której daleko do ideału, a jej wymarzony ukochany... Cóż, jakby wyjechał i ślad po nim zniknął. Co z marzeniami? Poszły na stos. Nie ma pieniędzy, jest za to schorowana matka, która sama już nie wie gdzie jest i co robi, dwójka dzieci potrzebujących pomocy w każdym momencie swojego życia, chociaż daliby sobie radę sami i... Pete - mąż, który mężem nigdy miał nie być. Cóż, on jest 'cudownym dzieckiem' tej książki... 
Marzenia jednak nigdy nie znikają. Nie, one się zmieniają. Czego teraz pragnie Jacks? Żeby jej ukochana córka poszła na wymarzony uniwersytet, znalazły się fundusze na nowy dom i oranżerię.

czwartek, 13 kwietnia 2017

| 129 | 'Wymyśliłam cię' Francesca Zappia

17:25:00 19 Comments
Nr. recenzji: 128
Tytuł: 'Wymyśliłam cię'
Autor: Francesca Zappia
Tom: Jedyny
Liczba stron: 384
Data polskiego wydania: 11 kwietnia 2017
Wydawnictwo: Feeria Young
Ocena: 10/10
 Wydawnictwo Feeria Young po raz kolejny udowodniło, że choćbym w ogóle nie była zainteresowana książką, to ona i tak mnie porwie, przeżuje, wypluje z kacem książkowym i błaganiem o litość. Nie byłam przekonana, co do tej powieści. Temat schizofrenii podczas wybierania wydawał mi się niesamowity, ale później przeczytałam wspaniałą | Głębię Challengera | i byłam pewna, że 'Wymyśliłam cię', jak wspaniała by nie była, jej nie dorówna. A jednak stało się inaczej...
Alex jest w ostatniej klasie liceum. Wypadałoby w końcu ogarnąć swoją chorobę i przetrwać chociaż jeden rok szkolny na pozór normalnie. Co to oznacza? Olać halucynacje, one nie są najważniejsze. Dwa: znaleźć przyjaciół albo kogokolwiek normalnego, kto będzie w stanie ich udawać. Trzy: zmienić się i być normalną.
Wszystko jest nie tak, jak być powinno. Główna bohaterka sama nie wie, czy cokolwiek jest prawdą, czy jedynie jej wymysłem. W dzieciństwie poznała Błękitnookiego. Był niesamowity! Uniósł Alex i mogła zwrócić wolność sklepowemu homarowi! Ach, szlachetny heros. Niestety, odjechał. Został jedynie wspomnieniem, a później został wpisany na listę halucynacji... 

wtorek, 4 kwietnia 2017

| 127 | 'MMA Fighter: Walka' Vi Keeland

18:29:00 18 Comments
Nr. recenzji: 127
Tytuł: 'Walka'
Autor: Vi Keeland
Tom: 1
Liczba stron: 340
Data polskiego wydania: 24 marca 2017
Wydawnictwo: Kobiece
Ocena: 7/10
 
 Wielu moich znajomych zachwycało się 'Graczem' tejże autorki, jednak nie miałam go w swoim repertuarze przewidzianego. Jaaasne, okładka mnie olśniła, ale poza tym jakoś przegapiłam premierę i  gdy wychodził miałam zbyt dużo na głowie, by zainteresować się tematem. Jak zdecydowałam się na 'Walkę'? Cóż, uległam namowom przyjaciółek. Skoro Vi Keeland jest tak dobrą autorką, to chyba trzeba dać jej szansę, prawda?
 
Elle jest prawniczką. Ma dobre, poukładane życie i miłego chłopaka. Pozornie, niczego jej nie brakuje. Prowadzi bezpieczne życie, trzyma się swojej rutyny i czuje się z tym normalna. Pewnego dnia, jednak dostaje ciekawą sprawę, na którą poniekąd czekała, od czasu, gdy napisała na ostatnim roku studiów prawniczych pracę o zrywaniu kontraktów z firmą sponsoringową. 
Nico jest sportowcem z ciężką przeszłością. Walki MMA od zawsze były wyzwaniem, jednak rok temu stało się coś, czego chłopak nie jest w stanie sobie wybaczyć. Aż nadejdzie odpowiedni moment, by wrócić do jego zawodu, jednak cały czas nie czuje się gotowy...

wtorek, 28 marca 2017

| 125 | 'Fobos II' Victor Dixen, czyli podróż słodsza niż większość ziemskich romansów...

18:22:00 22 Comments
Nr. recenzji: 125
Tytuł: 'Fobos'
Autor: Victor Dixen
Tom: 2
Liczba stron: 490
Data polskiego wydania: 22 marca 2017
Wydawnictwo: Moondrive
Ocena: 9/10


Dziennik pokładowy 1:
Nie wiem, co mam zrobić. To znaczy, powinnam położyć się spać, bo fakt faktem od weekendu jestem chora i generalnie skoro już i tak nie idę do szkoły, to wypadałoby pójść spać, a jutro wziąć się do roboty, bo trzeba nadrabiać i wykonywać pracę, i... /godzina 00:12, piętnaście minut po skończeniu czytania - stan: krytyczny/
Chciałabym przeczytać jeszcze dzisiaj trzeci tom 'Fobosa'. Wiecie co? Jestem gotowa go zamówić na Amazonie! Szkoda tylko, że jest po francusku, a jeszcze nawet nie zaczęłam chcieć się uczyć tego języka. Chyba czas na to. Pokusiłabym się o naukę poprzez praktykę - przez czytanie kolejnej części, problem jednak jest taki, że po opisie poznaję, że raczej ten język nie jest do zrozumienia przez siłę dedukcji... Niech mnie ktoś oświeci, co ja mam zrobić, bo przecież wykituję do premiery trzeciej części!

Okej, może zacznę od początku. Pierwsza część uwiodła mnie już wieki temu. Ale po przeczytaniu swoich ulubionych fragmentów po dziesięć razy, dałam radę opanować się do tego stopnia, by wytrzymać. Tylko teraz problem jest następujący: tu NIE MA ulubionych fragmentów. Całość jest jednym wielkim cudownym ulubionym fragmentem. Chciałabym... Nie, no ja będę się przytulać do tej książki przez następne parę dni. Schowam ją sobie pod kołderką, otoczę poduszeczkami i będę ją traktować jako mój własny przystojny pomnik do przytulania. Tak, ten facet na okładce jest przystojny. 

'Fobos' jest taki, jaki każdy widzi. Pierwszym objawem naszej fangirlowej choroby jest to, że każdy ma znać tą książkę. Co z tego, Twoja najlepsza przyjaciółka chce to przeczytać w późniejszym czasie. Zaspoileruj jej już dziś! I to takim momentem, żeby po prostu musiała przeczytać. No, ale ja was kocham, więc postaram się nie spoilerować. 
Okej, okej. Kosmiczny show. Lecą na Marsa. 6 par. Wielkimi krokami zbliżamy się do lądowania, więc przydało by się podjąć decyzję, jak lądować. Ale pierwsza część skończyła się w takim momencie, że pewnie jesteście już przekonani, że treść drugiej będzie mocna i lądowanie będzie ważnym momentem. Owszem, jest. Wracając do streszczenia początku. Mars. Miłość. Słodycz. Piękno. Haj książkowy. Tak, streszczenie jest tak ogólnikowe i tak krótkie, żebyście mogli je przeczytać bez obaw.

niedziela, 26 marca 2017

| 125 | 'Grzesznik', czyli recenzja o wilczej gwieździe rocka, Okriszczanie Grau i humorze...

18:25:00 23 Comments
Nr. recenzji: 124
Tytuł: 'Grzesznik'
Autor: Maggie Stiefvater
Tom: Nowelka
Liczba stron: 430
Data polskiego wydania: 14 września 2016
Wydawnictwo: YA!
Ocena: 8/10
 Za lasami, za górami była książka. 'Drżeniem' się zwała. Wydana była tryliard lat temu, ale w sercu mym pozostała...
A teraz wydają mi nowelki? No, co wy myślicie, że ja się zdołam opanować? Phi. Ja mam twardy charakter, ale nie przesadzajmy... Kit z tym, że oba wydania pasują do siebie jak mój pies i szkielet. (On ma jedynie 7 kg nadwagi. Zawsze mogły się dziać gorsze rzeczy niż 50 kg owczarek niemiecki...)

Nadal kocham to zdjęcie. Okriszczan Grau normalnie <3
(Nie, ja wcale właśnie nie porównałam owczarka niemieckiego
z lekką nadwagą do Christiana Greya...)
'Sława. Upadek. Grzesznik' - głoszą słowa na okładce. A teraz czas na interpretację godną mistrza vel Wiktorii. 
Sławny charyzmata - czytaj. lider zespołu, o jakże wymownej nazwie ~ NARKOTIKA - upada przez amok narkotykowo-alkoholowy (nie, no żart - przez to, że poszedł na odwyk i zostawiła go dziewczyna), więc grzeszy do tego stopnia, że jedzie jej szukać. Wilkołak w Los Angeles - to na bank się uda. Jednocześnie próbuje znaleźć wymówkę na swój pobyt, więc... Jakby powraca do zespołu, a raczej tego, co z niego zostało. Czy trudno jest być Colem St. Clarem? Czasami, gdy kamery są nawet w łazience. No bywa, trzeba je wymontować i żyć dalej...*powróćcie wzrokiem do Farcika del Graya*

czwartek, 23 marca 2017

| 124 | 'Love me never' Sara Wolf

19:24:00 33 Comments
Nr. recenzji: 124
Tytuł: 'Love me never'
Autor: Sara Wolf
Tom: 1
Liczba stron: 280
Data polskiego wydania: 23 marzec 2017
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 9/10
 
 W takich momentach jak ten, oczywiście obwiniam wydawnictwo Amber, że wydaje tak... dobre książki. To jedna z tych książek, które od razu wiem, jak ocenię. Czuję się, jakby autorka przed napisaniem zajrzała do mojego serduszka i wyczytała, co takiej osobie się na pewno spodoba. Znowu nie mogłam robić niczego innego, oprócz czytania. Momentalnie moje myśli zajęła historia Isis...

Główna bohaterka ma problem. No, ale kto ich nie ma? Chociaż, może nie wyobrażajcie sobie tu od razu jakiejś choroby. Nie, dziewczyna po prostu wyrzekła się miłości raz na zawsze. Od ponad trzech lat nie była zakochana i zamierza dotrzymać 'ślubów' przez kolejne sto. Chłopcy to dupki i nie ma ochoty się z nimi zadawać. 
Aż do czasu, gdy nadchodzą mroczne dni i zostaje wypowiedziana wojna. 'Lodowy Książę' Jack obraził najlepszą przyjaciółkę Isis. Zaczęło się od ciosu prosto w twarz, jednak jak się skończy nie wie nikt. Jakie sekrety skrywa najprzystojniejszy i najbardziej inteligentny chłopak w liceum East Summit? 

wtorek, 21 marca 2017

| 123 | 'Agencja wynajmu rodziców' David Baddiel

14:22:00 16 Comments
Nr. recenzji: 123
Tytuł: 'Agencja Wynajmu Rodziców'
Autor: David Baddiel
Tom: Jedyny
Liczba stron: 385
Data polskiego wydania: 15 marca 2017
Wydawnictwo: Lemoniada.pl
Ocena: 7/10

 Nie wiem, jak wy, jednak ja uwielbiam wracać do korzeni. Opowieści dla dzieci znowu zawitały w moim repertuarze i wydaje mi się, że mogą zostać tam na zawsze, bo póki co nie spotkałam się ze złą książką dla dzieci. Możecie się już domyślić, że dzisiejsza recenzja również będzie pozytywna, ale nic na to nie poradzę, że tak cudowna książka została wydana przez Wydawnictwo Lemoniada.pl.

Wszystko zaczęło się od listy. To już drugi taki przypadek, więc chyba możemy mieć pewność, że przygody z listami mają coś w sobie. | Fatalna Lista | była zachwycająca, jednak czy coś podobnego, z całkowicie innego gatunku, mogło jej dorównać? Tak, wydaje mi się, że panu Davidowi Baddielowi całkowicie się to udało. Główny bohater - Barry, chciałby mieć wspaniałą imprezę urodzinową. Marzy o czymś związanym z Jamesem Bondem, jednak nie wszystko udaje się zorganizować. Przez pomyłkę przyjęcie zostaje źle zaplanowane i chłopak w złości wypowiada życzenie - chciałby mieć innych rodziców, którzy nie mieliby negatywnych cech, za które obwinia swoich. Nie wie jeszcze, że jego pragnienie rzeczywiście może się spełnić... Gdy zostaje przeniesiony do równoległego świata, do Agencji Wynajmu Rodziców, gdzie może dostać swoich wymarzonych opiekunów, jest pewien, że już na pewno dostanie swoją idealną rodzinę. Niestety nie wszystko jest tak wspaniałe, jak Barremu się wydawało... 

wtorek, 14 marca 2017

| 121 | 'Trzy twarze damy' Sarah MacLean

17:52:00 5 Comments
Nr. recenzji: 121
Tytuł: 'Trzy twarze damy'
Autor: Sarah MacLean
Tom: 4*
Liczba stron: 330
Data polskiego wydania: 7 marca 2017
Wydawnictwo: Amber
Ocena: 8/10
 
* - można potraktować jako jednotomówkę
 
 Hmm... Odnoszę wrażenie, że mogę sobie pozwolić na poleganie na książkach wydawnictwa Amber. Każda kolejna powieść ma 'to coś' w sobie. Być może to jakiś szczęśliwy traf... A może nie! Może rzeczywiście każda ich kolejna powieść jest godna uwagi. Tak, pozwolę sobie kolejny raz przytoczyć od czego się to zaczęło - | Moja Pierwsza Gwiazda |. Uwielbiam wracać do tamtej recenzji... 

'Trzy twarze damy' - sam tytuł brzmi intrygująco. Nasza główna bohaterka idealnie oddaje jego klimat. Kobieta wykluczona z kręgu towarzyskiego przez 'błędy młodości'.  Jednak się nie poddaje i nadal jest Królową Mrocznej Strony Londynu. Georgiana (Czemu nie mogła być Georginą? Te imiona są identyczne!) zarządza największą jaskinią hazardu w Londynie. Idzie jej to nadzwyczaj dobrze. Teczki sekretów, które posiada, są postrachem wszystkich. Nie od dzisiaj przecież wiadomo, że najlepszym sposobem do trzymania kogoś w garści... są tajemnice. Jednak kobiecie to nie wystarcza. Chce by jej córka miała ojca... Chociaż może bardziej chodzi tutaj o tyt, to nie zamierza spocząć, dopóki nie znajdzie odpowiedniego arystokraty...

czwartek, 9 marca 2017

| 120 | 'Dwór mgieł i furii' Sarah J. Maas

16:03:00 22 Comments
Nr. recenzji: 120
Tytuł: 'Dwór mgieł i furii'
Autor: Sarah J. Maas
Tom: 2
Liczba stron: 770
Data polskiego wydania: 11 stycznia 2017
Wydawnictwo: Uroboros
Ocena: 9/10
 O ludzie! W jakiej ja żyłam nieświadomości nie znając magii tej serii. Dlaczego ja tak długo jej nie kupiłam? Chociaż w sumie może to dobrze, bo mogłam od razu 'połknąć' dwa tomy, zamiast jednego. Ale jeśli ty, Drogi Czytelniku, nadal jej nie znasz, to przygotuj się na cukrzycę i Broń Boże!, nie przełączaj strony. Czytaj dalej i pozwól się zakochać w tej serii, bo jestem pewna, że nie pożałujesz, a wręcz przeciwnie... Będziesz na kolanach błagał autorkę, by nie kończyła. Połykał jej wszystkie książki po kolei, dowiadując się, że każda jest lepsza od poprzedniczki. Więc będziesz ją uwielbiać jeszcze mocniej...

Freya ma przed sobą kolejne wyzwanie. Wie, że nadejdzie coś wielkiego. Idzie wojna, której najprawdopodobniej nie zdołają uniknąć w żaden sposób. Dziewczyna chce się przygotować, jednak Tamlin jej nie pozwala. Uważa, że nadal jest krucha i nie poradziła by sobie na polu walki. Dochodzi do tego, że pojawia się tajemniczy bad boy... yyy... Rhys - książę Dworu Nocy i upomina się o dopełnienie obietnicy złożonej przez Freyę. Tydzień  z każdego miesiąca. Nic nie może zwolnić dziewczyny z przysięgi... Co jednak zmieni nadchodzące niebezpieczeństwo?