niedziela, 6 października 2019

„Firma" John Grisham



Numer recenzji: 318
Tytuł: „Firma"
Autor: John Grisham
Tłumacz: Krzysztof Obłucki, Lech Żołędziowski
Liczba stron: 480
Data polskiego wydania: 13 sierpnia 2019
Wydawnictwo: Albatros
W moim odczuciu: 9/10

Niestety nadchodzi moment kiedy musimy pożegnać lato. Na pożegnanie miałam okazję przeczytać powieść po której początkowo niczego dobrego się nie spodziewałam. Po przeczytaniu opisu stwierdziłam, że będzie nudna i mnie wymęczy. Ale... Okazało się, że książka jest świetna, a ja przeczytałam ją jednym tchem! Jak widać niektóre pierwsze wrażenia mogą być złudne, a zapoznanie się z powieścią było najlepszą decyzją. Chodzi o powieść "Firma" autorstwa Johna Grishmana. Mitch McDeere właśnie kończy studia prawnicze i staje przed wyborem kancelarii prawniczych. Mężczyzna należy do grona najlepszych studentów, dlatego też większość kancelarii stoi przed nim otworem. Początkowo Mitch dostaje propozycję z prestiżowych kancelarii znajdujących się na Wall Street. Jednak, gdy idzie na rozmowę o pracę do firmy "Bendini, Lambert i Locke" mieszczącej się w Memphis zmienia zdanie i postanawia zaryzykować. Główną przyczyną, która sprawiła, że wybrał tą pracę są pieniądze, zakup nowego samochodu i wzięcie niskooprocentowanego kredytu na budowę domu. Niestety jak się później okaże obiecane "złote góry" sprawią, że nasz bohater znajdzie się w śmiertelnym niebezpieczeństwie... Jednak, czy Mitch'owi uda się uratować siebie i żonę? Tego dowiecie się czytając powieść "Firma" autorstwa John'a Grishman'a. Jak już wspomniałam wcześniej nie spodziewałam się po tej książce wiele. Jednak zostałam bardzo miłe zaskoczona. Pochłonęłam tę powieść w ciągu dwóch dni. I owszem muszę przyznać, że początek nie był dość zachęcający, jednak jak akcja zaczynała się rozkręcać nie mogłam się oderwać, a zakończenie wręcz wbiło mnie w fotel! Z czystym sumieniem muszę przyznać, że jest to jedna z lepszych książek, które czytałam w tym roku.
Mitch Mc Deere to główny bohater powieści "Firma". Jest to postać bardzo ambitna, która nie boi się podejmować ryzyka w swoim działaniu. Polubiłam go od początku. Zaimponował mi swoim charakterem i podejściem do życia. Niestety był też pewien moment w książce, kiedy miałam ochotę dać mu w twarz ze względu na jego poczynania, jednak ta niechęć nie trwała długo.
Abby McDeere to żona głównego bohatera. Jest to postać, którą również polubiłam od razu. Bardzo spasowało mi jej podejście do życia, głównie ze względu na to, że gdy jej mąż dostał dobrze płatną pracę, ona ze swojej nie zrezygnowała, co pewnie zrobiłaby większość kobiet, które znalazłyby się w jej sytuacji. Podziwiam ją również za jej wytrwałość i miłość do męża, który po rozpoczęciu pracy w kancelarii w domu przebywał sporadycznie. Ponadto ta bohaterka zaimponowała mi tym, że mimo wielkiego ryzyka jakiego miała się podjąć nie zawahała się. Nawet wtedy, gdy jej życie wisiało na przysłowiowym włosku. Język powieści jest bardzo prosty i zrozumiały, mimo, iż cała fabuła powieści kręci się wokół tematyki prawnej, a dokładniej prawa podatkowego. Nawet jeżeli gdzieniegdzie spotkamy słownictwo typowo prawnicze z kontekstu bardzo łatwo wywnioskować o czym czytamy. Dlatego też jeżeli macie ochotę na przeczytanie naprawdę świetnego thrillera, trzymającego w napięciu, aż do ostatniej strony to z całego serca polecam wam książkę "Firma" autorstwa John'a Grisham'a. Uwierzcie mi nie pożałujecie sięgnięcia po tę lekturę, a jedyne czego będziecie mogli żałować to nieprzespanych nocy i zaniedbanych obowiązków...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)