wtorek, 8 października 2019

„Kryształowe serca" Augusta Docher


Obok powieści Augusty Docher pt. „Kryształowe serca” nie da się przejść obojętnie. Dodam, że to już drugie wydanie tej książki z wydawnictwa Novae Res. Poprzednie różniło się okładką, ale właśnie to zdecydowanie bardziej trafia w moje serce. Czytając tę pozycję po prostu nie da się nudzić.

Nr. recenzji: 323
Tytuł: „Kryształowe serca"
Autor: Augusta Docher
Liczba stron: 380
Data polskiego wydania: 6 września 2019
Wydawnictwo: Novae Res
W moim odczuciu: 8/10


Fabiana to młoda i bardzo urodziwa studentka. Mieszka w Warszawie wraz ze swoim chłopakiem Tymonem. Dziewczyna dorabia jako fotomodelka. Pewnego dnia dostaje bardzo korzystną ofertę na kilkutygodniową sesję. Fabiana rezygnuje jednak z propozycji, ponieważ jest przeciwna samotnym wyjazdom z kraju, a sesje miałyby odbywać się w Odessie na Ukrainie. Nagle życie dziewczyny diametralnie się zmienia. Zostaje porwana przez Karima - kazachskiego miliardera i uwięziona na Lazurowym Wybrzeżu. Okazuje się jednak, że porywacz dba o to, by dziewczynie niczego nie brakowało. Elegancko urządzony pokój, własna łazienka i szafa pełna najmodniejszych ubrań to tylko część luksusów jakie na nią czekają. Pomimo całego dobrobytu Fabiana nie czuje się dobrze. Za wszelką cenę próbuje dowiedzieć się dlaczego została porwana i przede wszystkim - jakie plany wobec niej ma porywacz. Czy prawda wyjdzie na jaw i Fabiana zostanie uwolniona? 


Książkę czyta się bardzo szybko i bardzo dobrze. Autorka z lekkością przenosi nas w świat Fabiany i jej porywacza. Powieść jest bardzo wciągająca i trzyma w napięciu już od pierwszego rozdziału. Liczne wątki, spora ilość bohaterów i duża dawka uczuć - to wszystko kryje się za tytułem „Kryształowych serc”. Od samego początku nic w tej powieści nie jest oczywiste. Historia zmienia się z minuty na minutę, więc ciężko odłożyć książkę na bok. Ku mojemu zaskoczeniu Fabiana przebywając we Francji na Lazurowym Wybrzeżu dowiaduje się sporo na temat kultury i zwyczajów mieszkańców Kazachstanu. Jest to miły i rzadko spotykany dodatek do powieści. W ten sposób czytelnik może sam sobie wyobrazić życie w Kazachstanie. Możemy powiedzieć, że Karim wprowadza dziewczynę w swój świat


Historia Fabiany i Karima jest bardzo ciekawa i przewrotna. Na początku miałam negatywne odczucia co do samego porywacza, w końcu czyn jakiego się dopuścił był karygodny. Jednak z biegiem wydarzeń sam bohater da się polubić. Natomiast postać dziewczyny jest bardzo specyficzna. Podziwiam jej upór i chęć poznania prawdy. Dziewczyna jest też bardzo uparta co pomaga jej w dążeniu do założonego z góry celu. Z drugiej jednak strony bohaterka jest bardzo nierozważna. Jej postać momentami bywa wręcz irytująca, a decyzje jakie podejmuje - bezmyślne. Jej postać - pomimo wielu sprzeczności okazała się jednak bardzo intrygująca. W powieści spotkamy się z przeróżnymi sytuacjami, czasem wręcz szokującymi. Porwanie czy potyczki mafii - to wszystko wydaje się tak nieoczywiste, a zarazem fascynujące, że kartki wręcz same przerzucają się pod palcami.


Reasumując powieść „Kryształowe serca" to naprawdę dobra pozycja. Niezwykła historia Fabiany i Karima porusza serce. W powieści poznamy wielu ciekawych i różnorodnych bohaterów, a także dowiemy się co nieco o kazachskich obyczajach. Będziemy świadkami wielu szokujących wydarzeń, oraz skutków jakie niosą za sobą podejmowane przez bohaterów decyzje. Wejdziemy do niebezpiecznego świata w którym mafijne porachunki nie są niczym dziwnym, a miłość ma różne oblicza. 


Polecam każdemu zapoznać się z historią Fabiany i Karima, zwłaszcza teraz w te zimne, jesienne wieczory. Bo kto z nas nie chciałby się przenieść na gorące plaże Lazurowego Wybrzeża? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)