środa, 3 maja 2023

"Piękna katastrofa" - Jamie McGUIRE

Od pierwszego spotkania w nas obojgu coś się zmieniło, a cokolwiek to było, sprawiło, że staliśmy się sobie niezbędni. Z nieznanych mi powodów byłam dla niego kimś wyjątkowym, a on, chociaż starałam się z tym walczyć, był kimś wyjątkowym dla mnie.




Tytuł: Piękna katastrofa


Autor: Jamie McGUIRE


Data wydania: 12.04.2023


Wydawnictwo: Albatros


Liczba stron: 384


Moja ocena: 10/10


Autor recenzji; Wiktoria Sroka





Pokusa może wydawać się czasem zbyt kusząca, zwłaszcza jeśli jest nią Travis. Choć dla Abby jest on skreślony przez dość negatywny rozgłos jaki zdobył sobie na uniwersytecie plus nielegalne walki - jeden, głupi zakład zmieni WSZYSTKO, wywracając spokojne i ułożone życie dziewczyny do góry nogami. I choć miłość bywa nieprzewidywalna i zaskakująca, nikt jednak nie spodziewał się, że uczucie to tak bardzo zmieni Travia. Jak “zepsucie” Travisa wpłynie na życie Abby? Czy uda im się uniknąć katastrofy?



Namiętna, uzależniająca i niebezpieczna to można powiedzieć o “Pięknej katastrofie”, w której od początku przepadłam i nie mogłam oderwać się. Do historii Abby i Travisa starałam się podejść neutralne, miałam wrażenie, że będzie bardzo podobno do serii After, której niecierpię. Nie myliłam się w tym, iż klimat tych historii jest podobny, jednak okazało się, że problemem After dla mnie nie był właśnie ten klimat, a styl pisania autorki, który w moim odczuciu nie nadawał historii tego czegoś. Tutaj odnalazłam brakujący element i mimo aspektów, które mnie irytują, pokochałam tę historię.

Główni bohaterowie w połączeniu są jak huragan, który przechodzi i niszczy wszystko dookoła, by następnie wspólnie naprawiać to. Samodzielnie natomiast są wichurami, równie rujnującymi jednak głównie samych siebie, bez znacznego wpływu na innych. Od postaci Abby bije ciepło i ogromna determinacja, ma wyznaczone cele i dąży do nich, na dodatek jest dość spokojna, nie wpada w kłopoty i nie szuka rozrywki w formie bawienia się czyimiś uczuciami, co już skłania nas do refleksji, iż ogólnie stroni od życia uczuciowego. Jej najbliżsi przyjaciele jak najbardziej ją wspierają, jednak czasem miałam wrażenie, że irytował ich fakt, że Abby jest szczęśliwa sama i nie uzależnia swojej wartości od drugiej połówki. W wielu chwilach pokazuje, iż jej relacja samej z sobą jest zdrowa, co według mnie jest istotne, zwłaszcza jeśli chcemy się w coś zaangażować, nie rozumiejąc siebie, nie będziemy w stanie zrozumieć też tej drugiej osoby, na której ma nam zależeć. Travis… Wydaje mi się, że śmiało, można nazwać go typowym bad boyem książkowym. Przez to stwierdzenie rozumiemy oczywiście zepsutego, tajemniczego chłopaka, który na dodatek może pochwalić się bogatym życiem seksualnym — jest to typowy schemat, jednak tutaj autorka odmieniła go troszkę. Zamiast zimna bijącego od niego jest ciepło, w swoich zachowaniach jest bardzo subtelny i delikatny, wykazuje zaangażowanie i przede wszystkim stara się zrozumieć perspektywę kogoś innego. Mimo mojej początkowej niechęci do jego postaci polubiłam go i to bardzo, chociaż w wielu momentach miałam ochotę go udusić.

Z historią Abby i Travisa zapoznałam się dość szybko, jednak nim wyklarowały mi się jakiekolwiek przejrzyste odczucia, musiało minąć już więcej czasu. Od samego początku moja opinia była pozytywna i to się nie zmieniło, dalej uważam, iż jest to cudowna historia, do której ja sama będę wracać wiele razy i już planuję kiedy to ponownie po nią sięgnę, jednak warto zaznaczyć, że jest to powieść 16+/18+. Zaznaczam ten fakt, nie przez wzgląd na toksyczność bohaterów, a na sceny erotyczne, które mimo tego, iż są jednymi z subtelniejszy, pojawiają się jednak dlatego, uważam, iż kwestia tych ograniczeń wiekowych jest ważna zwłaszcza przy takich książkach.



Dawałam się ponieść emocjom, ale ilekroć próbowałam go odtrącić, bałam się, że w końcu mi się uda.


Podsumowując, uważam “Piękną katastrofę” autorstwa Jamie McGUIRE za historię, idealnie nieidealną. Styl pisania autorki jest bardzo, ale to bardzo przyjemny dzięki czemu, przez całość płynie się. Sama fabuła jest równie ciekawa i nie miałam na myśli tutaj ukrytego znaczenia w postaci Travisa haha. Jeśli jesteście fani serii After, na pewno i Wam spodoba się ta historia, a jeśli nie to i tak polecam się zapoznać z historią Abby i Travisa. Ja sama wyczekuję możliwości obejrzenia filmu, jak i czasu, by przeczytać drugi tom.



Wydawnictwu Albatros dziękuję za egzemplarz do recenzji, autorce życzę wielu sukcesów a was czytelników zapraszam po więcej książkowych doznań na naszego Instagrama tzczytelnika.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)