czwartek, 22 lipca 2021

"Pianola' - Kurt Vonnegut

Patrząc w przyszłość jak widzisz świat? Jak żyją ludzie, może medycyna jest na bardzo wysokim poziomie? Pomyśl o wszystkim od rzeczy widocznych gołym okiem po te, które aby dostrzec trzeba się przyjrzeć. Teraz pozwól, że pokaże ci w jaki sposób Kurt Vonnegut w swej powieści "Pianola" prezentuje to samo, lecz w swoim klasycznym wydaniu.




Tytuł: Pianola
Autor: Kurt Vonnegut
Wydawnictwo: Zysk i s-ka
Data polskiego wydania: 15.06.2021
Liczba stron: 528
Ocena: 8/10
Autor recenzji: Wiktoria Sroka


Książka porusza dwa ważne tematy: rozwój technologii i człowieka. Głównym z nich jest technologia. Ukazana jest jako coś co przyniosło ludziom ulgę w obowiązkach domowych ale również jak wszystko pociągnęło za sobą szkody jakimi w tym wypadku jest brak pracy dla wielu tysięcy ludzi gdyż tylko ci po doktoracie wyrażając zarazem, chęć życia z maszynami mieli, zapewnioną pracę w zakładach. Tutaj wkraczamy na drugi temat jakim jest człowiek. Autor bardzo wyraźnie nakreśla różnicę traktowania ludzi, ich prawa, możliwości i przyszłość. To od tych dwóch wątków powstaje piękna i zarazem przerażająca historia, ukazująca jedną z tysięcy wersji jak może wyglądać świat za kilkadziesiąt lat. 


Sama historia zaczyna się w Ilium w stanie Nowy Jork podzielonym na trzy części dla maszyn, inżynierów i dyrektorów z rodzinami oraz ludzi pracujących w korpusie Naprawczo-Odnowieniowym i wojsku. Za nimi wojny i dwie rewolucje przemysłowe. Przed nimi... trwająca trzecia i brak poczucia człowieczeństwa. Pośród tego wszystkiego jest pewien człowiek - doktor Paul Proteus, który przechodzi przemianę postrzegania życia ludzkiego w czasie istnienia i powstawania zaawansowanych maszyn mających na celu zastąpienie ludzi. To za jego sprawą i Stowarzyszenia Widmowych Koszul w mieście pełną parą wybucha trzecia rewolucja przemysłowa tym razem skierowana przeciwko rozwojowi maszyn. Wróćmy do początku gdzie poznajemy Paula, jest on dyrektorem zakładów Ilium. Z motywacją żony Anity stara się o wyższą posadę na, którą oprócz niego ma ochotę jeszcze jeden chętny. Przez czas w jakim dąży do wyznaczonego celu zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie jest to tak naprawdę to co on chce w życiu osiągnąć. Zaczyna zwalniać i zastanawiać się na senem wyznaczonego celu. Po przemyśleniu zaczyna, chcieć być naprawdę szczęśliwym, żyć w normalności gdzie ludzie i to co się z nimi dzieje jest ważniejsze od maszyn oraz ich  prawa  są ponad wszystko.


Była to dla mnie ciężka lektura przez niezliczoną ilość długich opisów za, którymi szczerze nie przepadam. Pomimo tego książkę czytało mi się przyjemnie. Chłonęłam skrawek za skrawkiem, nie wiedząc nawet jak. Swoją objętością na początku przeraziła i przytłoczyła mnie jednak po kilku stronach przerażenie ustąpiło. Było to również zaskakujące pierwsze spotkanie z antyutopią jak i autorem. Gatunek jaki prezentuje nie przemawia do mnie w 100%, lecz nie skreślam go. W jakiś swój trochę dziwny i pokręcony sposób zachwycił mnie a to zdecydowanie nie zdarza się często. Sam pomysł na fabułę był genialny i taki jest również efekt końcowy. O bohaterach mogę mówić jedynie w superlatywach. Byli wykreowanie tak jak można było się tego spodziewać po literaturze wysokich lotów. Poza wspaniałą fabułą ma również okładkę, o której grzechem byłoby nie wspomnieć. Może obwoluta nie jest wybitna ale pod nią skrywa się coś co skradło moje serce. Prosta a zarazem piękna. Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)