Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fantasy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 kwietnia 2022

"Dziedziniec cudów" - Kester Grant

10:08:00 0 Comments

 

„Oto prawa Dziedzińca Cudów, stare i prawdziwe jak nieboskłon w błękicie; Nędznicy ich przestrzegający mogą rozkwitać, lecz kto je łamie, utraci swe życie.”

 

 


     Autor: Kester Grant

  Tytuł: Dziedziniec cudów

   Wydawnictwo: Zysk i S-ka

        Ilość stron:380

            Ocena: 9/10



Paryż, rok 1828, miasto po nieudanej rewolucji ogarnęła wszechobecna bieda i bezprawie. Głód towarzyszy mieszkańcom każdego dnia, za kromkę chleba są w stanie zabić, sprzedać własne dzieci lub w przypadku kobiet, własne ciało. Toczone chorobami zwłoki piętrzą się na ulicach, a w ciemnych zaułkach bezdomni zapijają smutki tanim alkoholem. Ci lepiej sytuowani, w większości zbiry, złodzieje i inni członkowie półświatka spotykają się w obskurnych karczmach. Jedną z nich prowadzi Thenardier, członek Gildii Złodziei, jednej z dziewięciu Gildii panujących w Paryżu. W karczmie pracują jego dwie córki Azelma oraz jej młodsza siostra Nina. Thenardier jest bezlitosnym, do szpiku kości zepsutym człowiekiem, poznajemy go w momencie, kiedy dobija targu i sprzedaje Gildii Ciała własną córką Azelmę. Przerażona dziewczyna myśli tylko o tym jak uratować młodszą siostrę, wraz z przyjacielem organizuje ucieczkę Niny. Ta trafia do Gildii Złodziei i staje przed obliczem Lorda Thenasisa, przekazuje mu niezwykły prezent i tym samym kupuje sobie członkostwo ….. Staje się Czarną Kotką z Gildii Złodziei. Teraz Nina ma tylko jeden cel, uratować Azelmę z rąk Kapłana, Lorda Gildii Ciała oraz uchronić przed nim inne niewinne, młode dziewczęta. Dziewczyna nie jest świadoma, że jej osobista krucjata rozpęta wojnę w całym Paryżu, nie tylko pomiędzy Gildiami, ale także na królewskim dworze.

 

Świetna okładka, intensywna czerwień połączona z kontrastującą czernią przyciąga wzrok i zachęca do czytania. Przyjemna dla oka czcionka i piękne ornamenty pomiędzy rozdziałami cieszą oko i są miłym dodatkiem. Autorka ma ogromną łatwość w przekazywaniu treści, opisy są ciekawe i bardzo realistyczne, oddają w pełni ciężki i mroczny klimat ówczesnego Paryża. Niemalże czujemy zapach stęchlizny, ścieków i psujących się ciał. Na uwagę zasługuje także dobrze skonstruowana fabuła, jest wielopoziomowa i wielowątkowa co wciąga czytelnika głęboko w czytane treści. Ciekawym zabiegiem jest umieszczenie przez autorkę fragmentów „Drugiej Księgi Dżungli”, które nawiązują do poszczególnych rozdziałów.

 

Podobają mi się postacie, są realistyczne i idealnie wpisują się w pełniące przez siebie role. Główna bohaterka Nina zyskała moją sympatię od pierwszych stron, imponuje mi jej determinacja, chart ducha i ogromna odwaga. Pomimo całego bólu, jaki doświadczyła w dzieciństwie, jest pełna empatii i troski o innych. W tak trudnych czasach, kiedy większość egoistycznie myśli tylko o sobie, ona ryzykuje własne życie w walce o lepsze jutro dla setek kobiet.

 

W moim odczuciu książka jest świetna. Odebrałam ją jak bajkę dla dorosłych, co było bardzo miłym przeżyciem. W pełni dałam porwać się tej fantastycznej przygodzie, gdzie dobro walczy ze złem, gdzie do ostatnich stron trzymamy kciuki za Ninę i jej pełną zemsty misje. Alternatywna wizja pogrążonego w chaosie Paryża została po mistrzowsku przelana na papier przez Kester Grant, szczerze polecam.

 

 

 

sobota, 26 września 2020

„Początek" Wasilij Machanienko

15:41:00 0 Comments

Numer recenzji: 392

Tytuł: „3 godziny"

Autor: Wasilij Machanienko

Liczba stron: 333

Data polskiego wydania: 12 sierpnia 2020

Wydawnictwo: Insygnis

W moim odczuciu: 7,5 /10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska




Główny bohater zostaje poważnie oskarżony i musi odkupić swoje winy, przestępstwo popełnij nieumyślnie, ale to nie zwalnia go z odpowiedzialności. Więzienie to jedna z barliońskich kopalń. Świat ten jest wirtualny, pełen potworów, walk, przygód, tajemnic i innych graczy. Są rzeczy, które nie pojawiają się w realnym świecie. Główny bohater jako Szaman będzie musiał dać sobie radę w sytuacji, gdy wszystkie statystyki ma wyzerowane i odczuwa wszystko to, czego normalni gracze nie odczuwają, ból, bo przecież jest więźniem. Czy uda mu się przetrwać w świecie pełnym wyzwań i rywalizacji z innymi uczestnikami?

"Bestselerowa powieść fantasy nowego gatunku LitRPG" takie zdanie możemy od razu zauważyć z tyłu na okładce, ten napis zaintrygował mnie na tyle, że chciałam dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. Książka bardzo mocno nawiązuje do gier. Cała jej akcja toczy się w wirtualnej rzeczywistości, a główny bohater staje się graczem. Nie jestem osobą, która jest zaznajomiona z tym jak działają gry, co się tam robi, więc miałam pewne obawy, że nie zrozumiem tego co jest napisane. Pozytywnie się zaskoczyłam, ponieważ autor bardzo dokładnie i w sposób przystępny pokazuje czytelnikowi na jakich zasadach działa świat. W jaki sposób ludzie przenoszą się do gry, że odbywa się to za pomocą kapsuł. Ile czasu spędzi tam bohater, czym ma się zajmować i jak to wykonywać. Powieść pochłania się bardzo szybko, bo odbiorca chce wiedzieć co będzie dalej, czy bohaterowi uda się wykonać zadania i podnieść level. Autor posługuje się takim językiem i stylem, aby wszystko dokładnie zobrazować.


Cała fabuła jest ciekawa, ale mam jedno ale. Główny bohater radzi sobie ze wszystkim. Nawet jeśli coś zrobił źle to i tak wychodzi na tym zwycięsko. Przy każdej sytuacji potrafi znaleźć szybko dobre rozwiązanie. Ma ogromnego farta, albo los mu sprzyja. Czasem aż nawet za bardzo. Jest to dla niego więzienie, ale nie ma tam tak źle, jak mogłoby się wydawać. Za łatwo udaje mu się zdobyć to co chce.


Podsumowując, "Początek" jest dobrym początkiem serii, już za niedługo zabieram się za kolejną część, ponieważ końcowa akcja wywołała we mnie zaciekawienie i chęć poznania dalszej historii. Nie sądzę, żeby ten gatunek był moim ulubionym, ale raz na jakiś czas fajnie jest przeczytać coś innego. Ciekawa fabuła i świat, styla autora bardzo obrazowy, wiele różnych postaci, ich znaczeń, klas i statusu. Jedyny minus, to ciągłe szczęście głównego bohatera, ale to może się zmieni w dalszych częściach. Książka idealna dla fana gier, ale nie tylko, bo ja z grami mam mało wspólnego, a przy tej książce bawiłam się świetnie.


czwartek, 23 kwietnia 2020

,,Wśród Gwiazd" Brandon Sanderson a ,,Solaris" Lema?

22:06:00 0 Comments
Cóż, jestem absolutnie zakochana w tej serii. Ja która nigdy normalnie nie sięgałam po klimaty science-fiction, ponieważ uważałam, że to nie dla mnie. Ostatnio jednak natykam się w moim przeglądzie na coraz więcej takich tytułów, co dobrze mi zwiastuje. Zaczęłam od Solaris Lema, a teraz nadszedł czas na coś bardziej z naszych czasów. Jednak jak to się udało?

sobota, 18 sierpnia 2018

sobota, 4 sierpnia 2018

sobota, 14 lipca 2018

"Korona w Mroku" Sarah J. Maas

19:16:00 0 Comments
Nr. recenzji: x
Tytuł: "Korona w Mroku"
Autor: Sarah J. Maas
Tłumacz: Marcin Mortka
Liczba stron: 495
Data polskiego wydania: 2 kwietnia 2014
Wydawnictwo: Uroboros
W moim odczuciu: 8/10

Za długo nie czekałam z zabieraniem się za kolejny tom tej jakże wspaniałej serii... Jednak może to dlatego, że ona promieniuje jakimiś fluidami, które trafiają prosto do serducha ze słowami: weź mnie czytaj, bo chcesz się dowiedzieć, co będzie dalej...


Cealena została Królewską Obrończynią, nadal jednak ma swój rozum i serce. Pamięta krzywdy, które jej wyrządzono, a także po głębokich przemyśleniach stwierdza, że nie ma zamiaru zabijać osób wytypowanych przez króla. Większość z nich nie ma z byciem zdrajcą nic wspólnego, a ich śmierć łatwo zatuszować. Wybiera niebezpieczną ścieżkę, jednak czuje, że jest jeszcze kilka tajemnic do odkrycia. Nie zamierza się poddać. Dodatkowo bardzo blisko niej nagle zaczyna się znajdować Kapitan Gwardii...

Cóż, nastał koniec z głupotami i przeszliśmy do prawdziwej akcji, która zdecydowaną większość czytelników zainteresuje, ponieważ jej najprościej nie da się oprzeć. Koniec z dennymi opisami ubiorów, na rzecz jeszcze bardziej wciągającej i wartkiej akcji. Duża dawka wydarzeń zmieszczona na bardzo małej przestrzeni - uwierzcie mi, że ciężko uwierzyć, że ta książka naprawdę ma 500 stron. Odnoszę wrażenie, że autorka ledwo się w nich zmieściła. Naprawdę, nie było czasu na nudę, a strony przeskakiwały w zabójczym tempie. Kto by pomyślał, że będzie się takie książki czytać w jeden dzień? Dodatkowo, kolejna dawka przygód jest wzmocniona przez grubą warstwę tajemnic. Tak prawdę mówiąc, każdy, ale to absolutnie każdy teraz coś ukrywa. Wliczając w to główną bohaterkę oczywiście, która niesamowicie wydoroślała na tle tego jednego tomu. Już nie zachowuje się jak nastolatka, tylko rzeczywiście widać we wszystkich jej ruchach jej bycie zabójczynią. Oczywiście, z wyjątkami na bycie kobietą i zakochiwanie się, któremu to niesamowicie wdzięczna będzie cała kobieca część widowni. 

Cieszyć nas może fakt, że autorka bardzo wiele uwagi poświęca każdej z postaci. Główni bohaterowie są świetnie wykreowani, jednak na przestrzeni tego jednego tomu już widać było, że starała się wprowadzić drobne poprawki w ich zachowanie, by mogli stać się jeszcze bardziej realistyczni i by to właśnie oni mogli porwać czytelnika, prawdziwie sprawić, żeby książka mu się spodobała. Ich uczucia były bardzo jasno ukazane, dzięki bardzo zgrabnemu przeskakiwaniu narratora pomiędzy bohaterami. Zapomnijcie o prowadzeniu akcji w stylu "Gry o tron", od dzisiaj pani Maas powinna zacząć wyznaczać trendy. Mogliśmy wiedzieć wszystko, poznawać kolejne tajemnice, a jednak to wcale nie ujmowało zabawny. Nie, wręcz przeciwnie, bohaterowie nadal byli w stanie z łatwością nas zadziwić. Proszę Was, pani Maas była w stanie człowieka zagiąć nawet zwyczajną kołatką, która z jakiegoś powodu została obdarzona ponadprzeciętnym poczuciem humoru. Nie wiem, jakim cudem byłam w stanie o niej zapomnieć po przeczytaniu "Szklanego tronu" po raz pierwszy, ale jeszcze raz pokochałam jej charakter, gdy tylko dane mi było ją poznać.

Podsumowując, jak już mówiłam. Z każdym tomem idziemy ku lepszemu, a pani Maas nie przestaje zaskakiwać. Dbałość o wszelkie detale i wymyślanie kolejnych problemów z głową staje się jej kluczem do sukcesu. Poprawiła "głupiutką bohaterkę", dodała tajemnice, a podsyciła to wszystko gadającą kołatką. Amen i proszę, dajcie mi więcej. 

wtorek, 19 czerwca 2018

"Głosząca kres" Jay Kristoff

13:00:00 0 Comments
Nr. recenzji: 178
Tytuł: "Głosząca Kres"
Autor: Jay Kristoff
Tłumacz: Jakub Radzimiński
Liczba stron: 687
Data polskiego wydania: 6 czerwca 2018
Wydawnictwo: Uroboros
W moim odczuciu: 7/10

Oczywiście nie mogłam się doczekać, aż dokończę tę serię, mając nadzieję na spektakularne zakończenie. Po dość słabym drugim tomie wiedziałam, że autor nie mógłby tematu tak zostawić, a więc szybko rzuciłam się na kolejny, by jak szybciej dowiedzieć się o kolejnych losach bohaterów.

Do finalnej bitwy coraz bliżej, a Yukiko nie ma jeszcze armii potrzebnej do wygrania tej wojny. Ustala z Buruu (jej anaschitorą), że udadzą się do zapomnianej wioski jego gatunku, by tam przejąć władzę nad stadem i poprowadzić ich do walki. Bohaterowie są przekonani, że będzie to ich jedyna deska ratunku, a jeśli się nie uda osiągnąć celu, to pozostaną z niczym. Buruu kiedyś miał objąć władzę, jednak niespodziewane wydarzenia w jego młodości sprawiły, że zamiast nazywać go władcą, nazwany został bratobójcą, jak również utracił swoje prawdziwe imię... 

niedziela, 4 grudnia 2016

Booktour: | 108 | "Arena 13" Joseph Delaney

17:50:00 10 Comments
Nr. recenzji: 108
Tytuł: Arena 13
  Autor: Joseph Delaney
Tom: 1
Seria: Arena 13
Liczba stron: 300
Data polskiego wydania: 23 marca 2016 
Wydawnictwo: Jaguar
  Gatunek: Literatura Młodzieżowa, Fantastyka
Ocena: 6/10

 Tak prawdę mówiąc to sama nie wiem, od czego powinnam zacząć. Od paru chwil wertuję książkę i przeglądam ją ze wszystkich stron, jak gdyby sama mogła mi zdradzić jak napisać jej recenzję. Szkoda, że to tak nie działa, często zaoszczędziłoby mi to czasu i nerwów. Dzisiaj, wszem i wobec oznajmiam, nie będzie chaotycznie. Będę się jak osoby przywiązujące się do drzew w ramach ich ochrony trzymać tematu, do czasu jego zakończenia. Obiecuję.

Nie no dobra. Żartowałam! Ja nie jestem w stanie nie pisać chaotycznie. Ja to mam we krwi. 

Hob to przerażający dżin, który od czasu do czasu bierze udział w walkach na arenie. Kiedyś zabił rodziców Leifa, a teraz piętnastolatek przybywa, by wziąć udział w wygranym szkoleniu i w końcu poznać smak zemsty. Wszyscy wiedzą, że ta walka może się skończyć jedynie przegraną. Czy jednak chłopak będzie w stanie jakoś temu zaradzić? Pomści rodziców, a może sam stanie się potępionym?

niedziela, 18 września 2016

| 100 | "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" J.K. Rowling

16:46:00 48 Comments
Nr. recenzji: 100
Tytuł: Harry Potter i Przeklęte Dziecko
  Autor: J.K.Rowling, John Tiffany, Jack Thorne
Tom: 8
Seria: Harry Potter
Liczba stron: 330
Data polskiego wydania: 22 października 2016
Wydawnictwo: Media Rodzina
  Gatunek: Harry Potter, co ja mam tu więcej pisać? Wszyscy go znają.
Ocena: 7,5/10

"O jeju, co ten ninja wyprawia, że ma kolejną książkę przed premierą?" - nic, stwierdziłam, że czas przetestować ten mój kulejący angielski w praktyce, a mój tata powiedział, że mi kupi tą powieść, bo tak w sumie to chciałby się dowiedzieć o co tu chodzi. 
Dzięki, tato. 

Książka opowiada losy Albusa - syna tego sławnego, Harrego Pottera. Główny bohater wyrusza w podróż do Hogwartu, gdzie będzie musiał się zmierzyć ze sławą swojej rodziny. Wszystko idzie źle, od pierwszej chwili, gdy zaprzyjaźnia się ze Scorpiusem i trafia do Slyterinu. A później jest już tylko gorzej... Niemniej Albus się nie podda, zasłuży na chwałę i to za wszelką cenę! Udowodni także swojej rodzinie, że jest coś warty. Pozostaje pytanie: jakim kosztem? A co to oznacza dla nas - fanów Harrego Pottera z dawnych lat? Ano dużo rzeczy. Książka zdecydowanie jest dobra dla fanów Fanfiction o Harrym. Podejrzewam, że większość możliwych zmian, które wymyślili czytelnicy - została skomentowana dobitnie przez autorkę w tej powieści.

sobota, 20 sierpnia 2016

| 94 | "Zdrada" Marie Rutkowski

16:36:00 21 Comments
 Nr. recenzji: 94
Tytuł: Zdrada
  Autor: Marie Rutkowski
Tom: 2
Seria: Niezwyciężona
Liczba stron: 408
Data polskiego wydania: 17 marca 2016
Wydawnictwo: Feeria Young
  Gatunek: Fantasy, Literatura Młodzieżowa, Romans
Ocena: 7/10

Nie potrafiłam się doczekać momentu, w którym w moje łapki miała wpaść ta powieść. Jednak, gdy zbliżała się premiera, a z nią przyszły pierwsze recenzje byłam przerażona. Wszyscy mówili, że w książce skupiono się na polityce, a nie ja nie chciałam tego i trzymałam się czym tylko mogłam, by jakoś się uratować. Lecz ostatnio się przemogłam. Stwierdziłam, że muszę sobie przypomnieć dlaczego tak bardzo uwielbiałam pierwszą część historii, przeczytałam i…

Prawdę mówiąc nie było tak źle.

Jeżeli miałabym określić tą powieść jednym słowem, z pewnością był by to wyraz skomplikowana. Nie spodziewałam się, że będzie ona tak przeładowana dobrymi wartościami, przeplatanymi z mrocznymi intrygami, których nie wystrzegają się nawet główni bohaterowie. Lecz próbuję się postawić w ich położeniu. Co ja bym zrobiła, gdyby przez jedno moje słowo mogłabym zginąć nie tylko ja, ale i tysiące niewinnych ludzi? Z pewnością bym oszalała. A w takiej sytuacji zostaje postawiona Krestel, która radzi sobie moim skromnym zdaniem całkiem, całkiem. Może brakuje jej trochę doświadczenia, ale jednego mogę być pewna. Dziewczyna ma dobre serce, zawsze chce postawić na dobrze ogółu, chociaż czasem można to odnieść jako jej wadę.

środa, 17 sierpnia 2016

| 93 | "W ramionach gwiazd" Amie Kaufman & Megan Spooner

16:34:00 28 Comments
Nr. recenzji: 93
Tytuł: W ramionach gwiazd
  Autor: Amie Kaufman & Meagan Spooner
Tom: 1
Seria: Starbound
Liczba stron: 488
Data polskiego wydania: 2 marca 2016
Wydawnictwo: Moondrive
  Gatunek: Fantasy, Literatura Młodzieżowa
Ocena: 7/10

Po przeczytaniu wielu cudownych recenzji i wysłuchaniu od przyjaciół, że nie dam rady przebrnąć przez tą powieść, ponieważ jest beznadziejna stwierdziłam, iż czas najwyższy spróbować. Nóż widelec moje zdanie będzie podobne do zdania innych recenzentów? A może rzeczywiście nie warto się z tą powieścią męczyć?

Kupiłam ją dość dawno temu i przygotowywałam się psychicznie na jej przeczytanie. Ostatnio robiąc remont biblioteczki okazało się, że naszła mnie ochota na książkę, której akcja dzieje się w kosmosie. Po dokładnej analizie statystyki powieści nieprzeczytanych z tą tematyką (liczba powieści na stanie: 1), stwierdziłam, że nadszedł czas najwyższy i iż większe przygotowania psychiczne nie wchodzą w grę, bardziej łopatologicznie zachciało mi się czegoś takiego, więc zabrałam się za czytanie. 

niedziela, 7 sierpnia 2016

| 91 | "Wojownicy 1: Ucieczka w dzicz" Erin Hunter

15:00:00 20 Comments
Nr. recenzji: 91
Tytuł: Ucieczka w dzicz
  Autor: Erin Hunter
Tom: 1
Seria:Wojownicy
Liczba stron: 332
Data polskiego wydania: lipiec 2015
Wydawnictwo: Nowa Baśń
  Gatunek: Przygodowe, Fantasy
Ocena: 9/10
O książce już się tyle nasłuchałam, że grzechem byłoby po nią nie sięgnąć i nie odkryć jakie magiczne drzwi otwiera. W końcu nadeszła ta chwila, w której już nie miałam wyboru. Uparłam się, że przeczytam i tak też zrobiłam. 

Książka jest ciekawa już na pierwszy rzut oka, ponieważ wyróżnia się spośród tłumu jak tylko się dało. Narracja nie jest prowadzona z punktu widzenia człowieka, tylko... kota! 
Moi drodzy, w końcu doczekaliśmy się tego dnia, w którym nazwa Dzikie Koty zmieniła znaczenie. Od teraz nie będziemy jej kojarzyć z High School Musical tylko z... Wojowniczymi Kotami! Juhu! 
Wzruszyłam się. 
Specjalnie na tę okazję ninja pospolity coś dla was namalował :D 
Gwoli ścisłości ninja nie rysuje. On nawet palcem umie malować. A ja zrobiłam mu zdjęcie przy jego sztaludze ninja. Co o tym sądzie? Jak dla mnie przesadził z napisem, oj przesadził. Zaraz na niego Kocich Wojowników naślę.

piątek, 8 lipca 2016

| 86 | "Szeptucha" Katarzyna Berenika Miszczuk

17:07:00 20 Comments

Nr. recenzji: 86
Tytuł: Szeptucha
  Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tom: 1
Seria: Kwiat paproci
Liczba stron: 1
Data polskiego wydania: 3 luty 2016
Wydawnictwo: W.A.B
  Gatunek: Fantasy, Romans
Ocena: 9/10

O tej powieści ostatnio słyszy się dość dużo, ponieważ jest to nowa powieść pani Katarzyny Bereniki Miszczuk, która napisała m.in. serię Ja, diablica, a ta przyjęła się dość dobrze w ramionach polskiej młodzieży. Niestety mnie samej czegoś w tamtej serii brakowało. 

Całe szczęście Szeptucha zregenerowała wszystkie poprzednie błędy i jej czytanie to sama przyjemność. 

 Powieść jak sama nazwa wskazuje opiera się głównie na postaci Szeptuchy i tego jaką rolę odgrywałaby ona w dzisiejszych czasach. Główna bohaterka - Gosia, zostaje wysłana do niej na roczne praktyki, jednak nie spodziewa się tego, że podróż odmieni całe jej życie. W końcu uwierzy w to, że słowiańscy bogowie istnieją, a wraz z nimi po świecie chodzą także mityczne stworzenia jak utopcy. Ponad to okaże się, że nawet w świętokrzyskim lesie da się znaleźć prawdziwą miłość. Pytanie tylko jak nasza główna bohaterka sobie z tym poradzi?