sobota, 23 kwietnia 2022

"Jack Reacher. Lepiej już umrzeć" - Lee Child

 

„Ci, którzy wejdą mu w drogę, wcześniej czy później będą musieli się przekonać, że… lepiej już umrzeć.
Bo Reacher jest genetycznie zaprogramowany do tego, by zwyciężać. i jeśli nie da się inaczej, sięga po środki ostateczne.” Zdanie zapowiadające książkę już daje nam przedsmak wartkiej akcji.



           Autor:  Lee Child

  Tytuł" Jack Reacher. Lepiej już umrzeć

       Wydawnictwo: Albatros

             Ilość stron: 384

                Ocena: 6/10

 

Mała mieścina pomiędzy Meksykiem i Kalifornią, to właśnie tutaj wiedziony przeczuciem, a raczej jak zawsze „czystym zbiegiem okoliczności” trafia Jack Reacher. A tam gdzie pojawia się Reacher tam na pewno będą kłopoty, chociaż „kłopoty” to bardzo delikatne określenie ścielących się wokół tropów. Jack jak zwykle włóczy się bez celu po miasteczku, żar leje się z nieba, a pod jedynym drzewem w okolicy nadaremno szukać cienia…właśnie tam stoi rozbity jeep z ranną kobietą za kierownicą. Reacher nie zastanawia się ani chwili, biegnie aby wyciągnąć kobietę. Jakże wielkie jest jego zaskoczenie, kiedy w jej dłoniach widzi wycelowany w niego pistolet. Po wymianie zdań okazuje się, że Michaela Fenton, bo tak nazywa się kobieta, zastawiła pułapkę, ale nie na Jacka. Jej celem byli ludzie zamieszani w zniknięcie jej brata i to właśnie sprowadziło ją do tej zapomnianej miejscowości. Sprawa wydaje się skomplikowana i niebezpieczna, dlatego też Reacher bez zastanowienia oferuje swoją pomoc nowo poznanej dziewczynie. Nie wie jeszcze, w jak duże niebezpieczeństwo się pakuje i jak to jest skończyć w kostnicy w charakterze trupa…

 

 

„Lepiej już umrzeć” to dwudziesta szósta (!) część cyklu o Jack’u Reacherze, cykl i lata „lecą”, a główny bohater wciąż nie do zdarcia. Wciąż zabójczo męski i oczywiście niebezpieczny. Z determinacją walczy ze złem i wymierza sprawiedliwość, czasem w absurdalny sposób. Współczesny rycerz na białym koniu, który niczym starożytny heros, staje w obronie biednych i uciśnionych. Motyw bezinteresownego bohatera jest trochę naciągany, podobnie jak wszystkie historie z udziałem Reachera, ale podchodząc do tego jak do sensacyjnego serialu można czerpać z książki miłą rozrywkę.

 Autor pisze prostym, przystępnym językiem, dzięki czemu książkę czyta się szybko, mało skomplikowana fabuła tym bardziej temu sprzyja. Typowo sensacyjna historia ze strzelaninami w tle, dla mnie zbyt płaska, bez zaskakujących zwrotów akcji. Podobnie rzecz ma się z postaciami, mało wyraziste, bez polotu. Główny bohater jak zwykle znajduje się w centrum wydarzeń, w wielu przypadkach wydarzenia te są wręcz oderwane od rzeczywistości, a brak realizmu słabo wpływa na odbiór czytanej historii.

 

Osobiście nie do końca jestem fanką książek w stylu „zabili go i uciekł”, a właśnie do tego gatunku przypisałabym powieści o Jacku Reacher’e, niewątpliwie powieści mają swój klimat i specyficzny charakter. Seria ma ogromne rzesze wiernych fanów, śledzących z wypiekami na twarzy losy głównego bohatera i świetnie, że jest ona rozrywką dla czytelników. Niemniej jednak ja do tej grupy się nie zaliczam.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)