środa, 6 kwietnia 2022

"Pakt" - Anna Potyra

 Tajemnica jest jak drzazga, każdego dnia uwiera coraz bardziej...



      Autor: Anna Potyra

           Tytuł: Pakt

 Wydawnictwo: Zysk i S-ka

       Ilość stron: 368 

             Ocena: 8/10



Rokitki, mała spokojna miejscowość, czas płynie tu powoli, a ludzie żyją zgodnie z porami roku. Jest czas siania, jest też czas zbierania. To właśnie tu trafia komisarz Lorenz w czysto prywatnej sprawie, odwiedza przyjaciela, który właśnie w Rokitkach otwiera agroturystykę połączoną ze stadniną koni. Odrestaurowany pałacyk wprawia w zachwyt, świergot ptaków i stukot końskich kopyt tylko dopełniają tego idyllicznego obrazu. Właścicielem przybytku jest Paweł z żoną Martą, do jego bliskich współpracowników zaliczają się także jego przyjaciele z dzieciństwa Łukasz, Marek i Katarzyna. Do grupy należała także Oliwia, która dwadzieścia lat wcześniej popełniła samobójstwo, jej śmierć do dziś pozostaje zagadką dla mieszkańców, a w szczególności dla jej matki, która nie może się z ty pogodzić.   Huczne otwarcie trwa w najlepsze, w całym zgiełku tylko nieliczni zauważają, że w tajemniczych okolicznościach zniknęła Olga, pracownica ośrodka. Kiedy po dwóch dniach jej zakopane w lesie ciało odnajduje Marta, na wszystkich pada strach, a na niektórych podejrzenia. Na miejsce zostają wezwani miejscowi policjanci, a także komisarz Lorenz, który przez prokurator Szafrańską zostaje powołany do uczestniczenia w śledztwie w charakterze konsultanta. Zabójstwo Olgi nabiera zupełnie innego wymiaru, kiedy okazuje się, że poza jej ciałem w prowizorycznym grobie znajduje się jeszcze jedno ciało… Czy samobójstwo nastolatki sprzed lat w jakiś sposób wiąże się z morderstwami?

 

 

Świetna okładka, realistyczna, elektryzująca i przyciągająca wzrok. W środku jest tylko lepiej. Autorka ma łatwość w przekazywaniu treści, są spójne, a jednocześnie wciągające. Krótkie rozdziały i miła dla oka czcionka dopełniają całości, wszystko składa się na czytelniczą przyjemność. Od pierwszych stron czułam ciekawość, bardzo lubię, kiedy akcja w książce toczy się w różnych okresach czasowych, jak zdarzenia z przeszłości wpływają na teraźniejszość. Sam pomysł na historię jest świetny, autorka sprawnie manewruje faktami i nie raz wprowadza czytelnika w przysłowiowe pole, a kiedy jesteśmy już bliscy odkrycia prawdy, fabuła wywraca się do góry nogami. Dla mnie „Pakt” to książka z serii „jeszcze jeden rozdział” czyli mówiąc wprost nie mogłam się od niej oderwać.

 

 

Pakt jest trzecią częścią serii o komisarzu Lorenzie, znam go więc z poprzednich historii. Bardzo polubiłam tą postać, zwyczajny facet z przyziemnymi problemami. Mocno zaangażowany w swoją pracę, nie udaje jednak wszystkowiedzącego i zapatrzonego w siebie bufona. W moim odczuciu postać świetnie skrojona, jego charakter i zachowania w poszczególnych sytuacjach są konsekwentne. Na uwagę zasługują też dialogi, lubię jak są prawdziwe, charakterystyczne dla poszczególnych osób, dla ich wykształcenia, sposobie bycia i pochodzenia. Tutaj wszystko jest w punkt. Jedyne do czego mogę się przyczepić to romans śledczego z Panią prokurator i od razu odpieram zarzut o spoiler, ponieważ romanse śledczych w różnych konfiguracjach są teraz obecne w kryminałach na równi ze zwłokami. Teraz to już norma a nie wyjątek.

 

 

Książkę polecam wszystkim miłośnikom kryminałów, ale i osobom, które czasem omijają ten gatunek ze względu na makabryczne opisy. W tym przypadku autorka oszczędza drastycznych wątków, w dużej mierze skupiając się na aspekcie psychologicznym popełnianych zbrodni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)