Ile warte jest ludzkie życie? Czy zazdrość może pchnąć człowieka do popełnienia najgorszego z możliwych czynów? Dwójka nastolatków w środku nocy i zdarzenie, które na zawsze zapisze się w toruńskiej kronice policyjnej. Zresztą - sprawdźcie sami!
niedziela, 9 czerwca 2024
czwartek, 18 sierpnia 2022
czwartek, 24 marca 2022
Jak pewien wybór może zmienić nasze życie, nic już nie będzie takie samo, a konsekwencje naszych czynów mogą być nieodwracalne. Taki dylemat i skutki pokazuje powieść, która budzi grozę w czytelniku. Bohaterowie są przykładem czynu, który może zmieć całe życie.
Nr. recenzji: 576
Tytuł: „Zrobiliśmy coś złego"
Autor: Sonia Rosa
Liczba stron: 416
Data polskiego wydania: 16 lutego 2022
Wydawnictwo: Filia
W moim odczuciu: 7/10
Autor recenzji: Daria Pogodzińska
Zuzanna nawiązała romantyczną relację ze swoim pracodawcą. Teraz ich życie się układa, pracują w gabinecie stomatologicznym, mieszkają razem, nie brakuje w ich życiu namiętności. Po spotkaniu ze znajomymi wracają do domu, jednak powrót nie będzie tak sielankowy, jak poprzedni wieczór. Dochodzi do wypadku. Adam zachowuje zimną krew i próbuje wszystko szybko załatwić. Z czasem pojawią się wyrzuty sumienia, a to, czego się dopuścili, zostanie przez kogoś odkryte. Para zacznie być szantażowana, Adam zniknie, a Zuzanna będzie chciała go odnaleźć.
piątek, 26 marca 2021
Czasami inni nie zdają sobie sprawy z tego co tak naprawdę mamy w środku. Otaczamy się fałszywymi ludźmi, wymówkami i uśmiechami. Tylko my znamy swoją historię z prawidłowej perspektywy. Inni nigdy nie zrozumieją. Tak naprawdę jesteśmy tylko marionetkami w rękach losu.
Większość młodych ludzi jest jak bomby atomowe. Nafaszerowani wybuchowymi substancjami, dławią się nimi i eksplodują, niszcząc siebie samych i tych wokół. Temat młodości, przyjaźni i indywidualnej, zaburzonej perspektywy postrzegania świata, prawdopodobnie porusza w swojej powieści Aleksander Filip Dubicki. A dlaczego prawdopodobnie? Tego dowiecie się za chwilkę.
Autor: Aleksander Filip Dubicki
Wernon, Arna, Tyron, Maeve i Pela to główni bohaterowie, którzy są przyjaciółmi. Los ich połączył w chwili, gdy kolega z ich klasy zostaje porażony piorunem w czasie burzy i umiera. Sprawy komplikuje Marionetkarz - manipulator o kalejdoskopowych oczach, który uprzykrza im życia w każdy możliwy sposób. Kim on tak właściwie jest? Jaki ma związek z paczką przyjaciół? Co tak naprawdę kryje się pod słowem "burza"?
Tego możemy się jedynie domyślać.
Jeśli chodzi o treść książki, muszę przyznać, że bardzo się zawiodłam. O ile początek akcji zapowiadał się dobrze i próbowałam doszukać się jakiegokolwiek wątku, po chwili dowiedziałam się, że zamiast tego dostałam filozoficzną powieść z ukrytymi i merytorycznymi sensami, którą nijak można porównać do opisu z tyłu. I tu już nawet nie chodzi o ilość stron (sto), bo prawdę mówiąc, trochę się zdziwiłam, gdy wzięłam tę powieść do ręki, ale o ten głęboki, ukryty sens, który w tym przypadku jest po prostu męczący. Nie jestem fanką przesadnie filozoficznych treści, a książka na pewno nie jest łatwa ani lekka.
Teoretycznie, wydaje mi się, że domyśliłam się pewnych spraw, aczkolwiek nie podoba mi się to, iż otrzymałam większość pytań bez odpowiedzi. Albo nie. Same pytania.
Nie wiem jakim cudem powieść została zaliczona do thrilleru, ale w sumie jakbym miała się zastanowić gdzie by ją dać, musiałabym stworzyć zupełnie nowy gatunek o nazwie nierozumiałe-filozoficzne-coś.
Książkę ratują piękne cytaty i opisy, z którymi się spotkałam. Niektóre połączenia są wprost niekonwencjonalne, głębokie i zapierające dech w piersiach. Podobało mi się to i jak najbardziej zasługuje na plus. Widać, że autor ma talent.
Bohaterowie byli dla mnie trochę niewyraźni. Może to wina tego, że tak mało się o nich dowiadujemy. Z tego, czego się dowiedziałam, każdy z nich na swój sposób postrzega życie, wyraża inną wolę walki przed Marionetkarzem. Prawdę mówiąc, nie rozumiałam ich. Wydawało mi się tylko, że mają jakieś zaburzenia osobowości, a cały Marionetkarz jest jakąś metaforą bolesnego istnienia. Oprócz tego, nie mogłam pojąć dlaczego postacie raz mówią pięknym i rozbudowanym językiem, a potem przeklinają co drugie słowo.
W dodatku, wydarzenia po sobie następują dość chaotycznie. Wystarczy chwila nieuwagi, a zaczynasz się gubić w tej niezrozumiałej do końca treści. Moim zdaniem autor stworzył coś zrozumiałego tylko dla siebie, licząc na to, że reszta domyśli się o co mu chodzi.
Narracja dodaje tylko oliwy do ognia. Przez większość stron nie dało się wywnioskować kto co mówi, ani o co tak naprawdę chodzi. Pięćdziesiąt jeden procent tekstu to opisy lub przemyślenia, w postaci wtrąceń głównych bohaterów. Kiedy mamy do czynienia z jedną, góra dwoma postaciami nie jest tak źle, ale sprawa zaczyna się komplikować, gdy jest ich więcej.
Podsumowując, książka chyba została napisana dla ludzi o mocnych nerwach. Nie jest to lektura przy której można się zrelaksować. Powiedziałabym bardziej, iż jest ona dla tych, którzy chcą coś z niej wyciągnąć. Pomysł na powieść był wspaniały i tu właśnie pochwalam autora, aczkolwiek uważam, że po prostu wykonanie nie przypadło mi do gustu. Polecam fanom zagadek i doszukiwania się we wszystkim drugiego dna. Ja tymczasem pacyfistycznie odłożę książkę na półkę i jak najszybciej o niej zapomnę.
Wydawnictwu bardzo dziękuję za książkę, a autorowi życzę powodzenia w dalszej twórczości. Czytelników natomiast proszę o wyrażenie swojej opinii w komentarzu poniżej :).
sobota, 2 listopada 2019
Nr. recenzji : 334Co do zakończenia to też mam wątpliwości, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Żeby nie było aż tak źle, to powiem o kilku dobrych aspektach, które się tutaj pojawiły. Po pierwsze, mimo plątaniny doceniam, że sam autor się w tym nie zgubił, naprawdę wierzę, że tylko ja na to tak płytko spojrzałam. Przyznam się, że nie dałam rady dokończyć "Procesu" ze względu na celowe tworzenie labiryntu, a powyższa książka przyszła mi z równie wielkim trudem. Dla tych, którzy lubią ten klimat powieść jest w sam raz. Po drugie, przedstawia się Nam w jaki sposób działa internet. Wciąga, uzależnia i niczego nie zapomina. W dzisiejszych czasach bardzo łatwo pozyskać informacje i nimi manipulować - tutaj mamy konkretny i dość brutalny przykład do czego może to doprowadzić.
Sama idea była dobra, jednak tak jak wspomniałam to nie dla wszystkich. Znajdą się tacy, którzy będą zachwyceni szaleństwem całego świata przedstawionego - niespójnościami, sąsiadem (czy sąsiadami?) z dwiema głowami i hipnotyzującymi opisami filmów. Zaczną i zostaną wchłonięci aż do końca. A znajdą się też tacy, którzy beznamiętnie wzruszą ramionami. Nie wciągnie ich wątek tajemniczej Jezebel nękającej Sylwię i doprowadzającej do totalnego obłędu. Nie będą oni świadkami tego całego zamieszania, bo po prostu zrezygnują. Sami znacie siebie najlepiej i wiecie co jest w waszym guście. Mi się nie spodobało, ale Wy możecie mieć zupełnie inne odczucia, więc mimo wszystko zachęcam do spróbowania.
Małgorzata Górna
niedziela, 11 września 2016
Wydawnictwo: Rebis
Ocena: 9/10



