Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaciele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaciele. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 kwietnia 2022

„Cały ten czas" Hania Czaban

09:00:00 0 Comments

Burza, dla wielu z nas zwyczajne zjawisko pogodowe, jedni się jej boją, a inni nią fascynują. Dla Mar oraz reszty ludzi jest to element ich życia. Pojawiająca się Burza cofa czas o dwadzieścia cztery godziny. Od ponad pięciu tysięcy dni jest ciągle 21 czerwca 2106 roku.


Nr. recenzji: 611

Tytuł: „Cały ten czas"

Autor: Hania Czaban

Liczba stron: 408

Data polskiego wydania: 12 stycznia 2022

Wydawnictwo: We need YA

W moim odczuciu: 8/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska


Nastoletnia Mar mieszka na farmie z ciotką, jest przyzwyczajona do tego, że cały czas jest ten sam dzień. Nie wie, co stało się z jej rodzicami, ale pewnego, zwyczajnego dnia odnajduje w pokoju cioci kopertę, z dwoma nazwiskami i adresem. Nazwiska nie są przypadkowe, bo takie same jak jej. Dziewczynę ciągle zastanawia, co było przed burzą, a znalezienie koperty, popycha ją do tego, aby znaleźć odpowiedzi na swoje pytania. Wyrusza w podróż do Lublina, bo tam prowadzi ją adres na znalezisku, po drodze spotyka Artela, chłopaka, który zafascynowany jest fizyką i wynalazkami, razem postanawiają odwiedzić Miasto i znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich pytania.


Książki wydawnictwa We need YA, są popularne, zazwyczaj dobre, a ich wydania przykuwają wzrok. Debiut młodej autorki odbił się szerokim echem w internecie, a powieść była widziana wszędzie, już wtedy miałam myśl, że chcę ją przeczytać, ale nieraz wolę przeczekać ten duży szał na jakąś pozycję. Od premiery minęło kilka miesięcy, więc nadszedł moment na moje zapoznanie się z powieścią Hani Czaban "Cały ten czas"

Przeżywanie cały czas tego samego dnia, momentu w życiu jest elementem, który znany jest w kulturze, czy to filmy, czy to książki z tym motywem są już na rynku. Uważam, że zrealizowanie tego tematu w sposób kompletny, pełny, jest nie lada wyzwaniem. Proces, który cofa czas to burza. W okolicach wieczora zbierają się ciemne chmury na niebie, zaczyna padać deszcz, a z oddali słychać grzmoty i widać pioruny. Hania wyjaśniła czytelnikowi fakt, w jaki sposób dochodzi do zatrzymania tego samego dnia, wiemy nawet, który jest rok. Wyobraźnia autorki, ale też kompetencje pozwoliły na stworzenie świata, który jest zrozumiały dla czytelników. Targetem powieści jest młodzież i lektura oddaje młodzieżowy styl, który nie jest przesadny, to nie jest infantylne. Dialogi pomiędzy bohaterami ich postawy i zachowania są na poziomie ludzi, którzy stają się młodymi dorosłymi.

Mar używa ripost, nawet gdy nie zna otaczających ją osób, jest w stanie wtrącić kąśliwą uwagę. Wie, kiedy zachować się poważnie i nie mówić za wiele. Ciekawska dziewczyna, która znajdując kopertę, nie zastanawia się długo, tylko przystępuje do działania. Zaraz po tym, jak wyrusza w podróż, spotyka Artela, wnioskuje, że chłopak jest od niej trochę starszy. Nastolatek przybiera postawę bardziej spokojną, niemniej jednak spontanicznie podejmuje decyzję o dołączeniu do dziewczyny. Poniekąd mają wspólny cel, Artel wykazuje się ogromnym poziomem wiedzy z zakresu fizyki, która może mieć związek z tym, co od ponad pięciu tysięcy lat przeżywają.

Bohaterowie dążą do celu, a wraz z nimi my, historia jest jednotomowa, jednak nie zadziwiałabym się, gdyby za jakiś czas pojawiła się kolejna część, ponieważ zakończenie pozostaje otwarte. Niektórzy lubią, gdy autor zostawia czytelnika z niedosytem, każdy może dopisać inne zakończenie. Osobiście jestem zwolenniczką zamkniętych zakończeń, z tej też przyczyny końcowa akcja nie przypadła mi do gustu. Została ona bardzo przyśpieszona, z jednej strony dynamika, a z drugiej zabrakło czasu na dokładniejsze wyjaśnienie i zakończenie głównego wątku.

Jeśli jesteście w nastoletnim wieku, lubicie motywy post apokaliptyczne, fantastyczne, albo jesteście starsi, a potrzebujecie dobrej rozrywki, to ta książka jest dla was. Świetni wykreowani bohaterowie, których polubienie zajmie wam chwilę i co jeszcze zapomniałam dodać, jeśli macie przesyt wątków romantycznych, to kolejny powód, aby sięgnąć po tę książkę. Nie ma w niej romansu, jest przyjaźń, współpraca, koleżeństwo, wartości, które są równie ważne, jak miłość, a czasem poświęcane jest im mniej uwagi. Debiut młodej autorki w pełni udany i zasługujący na to, by było o nim głośno. Świetne wydanie książki, miłe dla oka.

Recenzja powstała przy współpracy z Sofario


sobota, 9 kwietnia 2022

„Cześć wszechświecie" Erin Entrada Kelly

09:00:00 0 Comments

 Lekka, przyjemna książka o przyjaźni dla młodszych. Historia ciepła jak kakao i otulająca jak kocyk. Nie jestem docelowym odbiorcą powieści, ale nie odebrało mi to przyjemności z konsumowania historii.


Nr. recenzji:
588

Tytuł: „Cześć wszechświecie"

Autor: Erin Entrada Kelly

Tłumacz: Anna Kłosiewicz

Liczba stron: 248

Data polskiego wydania: 29 marca 2022

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

W moim odczuciu: 7/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska



Losy czwórki dzieciaków, wchodzących pomału w nastoletni wiek, splatają się nieoczekiwanie. Virgil Salinas to nieśmiały chłopak, któremu czasem ciężko się przeciwstawić i wyrazić swoje zdanie. Valencia jest ambitną, niesłyszącą osobą, uwielbia naturę i ma bystry umysł. Karoi uważa się za medium, zafascynowana jest wszelkimi metodami rozmowy z duszami, zarazem chce się przysłużyć innym, swoją wiedzą i umiejętnościami. Ma młodszą siostrę Gen, która kroczy za nią jak cień i jest jeszcze Chet, chłopak, który zaczepia innych, nabija się z młodszych i słabszych.

Po przeczytaniu stwierdzam, że jest to powieść dla dzieci, młodszej młodzieży, starszych czytelników może trochę rozczarować. Nie powiedziałabym, że jest to literatura dla dorosłych o dzieciach, lecz i tak dla starszej grupy wiekowej, jej czytanie może sprawić radość. Bohaterowie mają po jedenaście, dwanaście lat i jest to widoczne w ich zachowaniu. Niezwykle urocze jest jak Virgilowi zaczyna podobać się dziewczyna, ale dokładnie nie wie, jak ma ją zaczepić. Chłopcy dzielą się wtedy na tych, dla których dziewczynki mogłyby nie istnieć i jak to w ogóle można się z nimi bawić i na tych, dla których przyszłe kobiety stają się obiektem westchnień. Zaczepki Cheta są typowo dziecinne, głupiutkie, myślę, że każdy spotkał się z taką osobą, która powiedziała do kogoś, że jest głupi i uważała się za szefa osiedla, czy placu zabaw. Charakter postaci i takie typowe zachowania, postawy mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, przez co opisywana historia staje się realna. Zadowala mnie wytłumaczenie sytuacji Valencii. Dziewczyna jest osobą niesłyszącą, ale posiada aparat, dzięki czemu jest w stanie w sposób werbalny komunikować się z innymi. Pojawia się rozmowa między dziećmi, w której to inni oraz czytelnik dowiaduje się, na jakiej zasadzie Valencii porozumiewa się z ludźmi. Myślę, że wyjaśnienie tego każdemu czytelnikowi jest genialnym posunięciem.

Fabuła nie jest wielowątkowa, dane postacie mają swoje problemy, ale akcja dąży do jednego, skupia się na obranym temacie, a wszelkie inne wątki, perypetie nie są wyszczególnione. Młody czytelnik nie zgubi się w powieści, wszystko będzie jasne, a jednocześnie ma okazje poznać bohaterów, którzy są różni i na swój sposób charakterystyczni. Styl pisania autorki jest prosty, dla mnie, aż za bardzo, ale uświadamiałam sobie, dla kogo skierowana jest ta książka i faktycznie dla młodszych język jest odpowiedni. Opisy nie za długie, ale też wystarczające, aby wyobrazić sobie miejsce akcji.

"Cześć wszechświecie" jest książką, która idealnie sprawdzi się czytana przez rodziców dla dzieci, czy żeby dać dziecku do przeczytania, jak i dla starszych, kiedy po ciężkim dniu chce się odpreżenia. Spokojna książka, dająca wytchnienie z uroczymi bohaterami. Dzięki niej, można wrócić do dzieciństwa i przypomieć sobie piwresze przyjaźnie i zauroczenia, kiedy to jaką zabwę wybrać było największym problemem, a powiedzenie do dziewczynki "cześć" lękiem.

wtorek, 11 stycznia 2022

"Przyjaciel. Lubię cię za bardzo" – Agnes Sour

10:00:00 0 Comments
Chyba każdy z nas przekonał się na własnej skórze, jak denerwujące jest uczucie niemożności życia bez kogoś. Często tkwimy w bezsensownych relacjach, krzywdząc samych siebie, bo boimy się odtrąconych uczuć. Całe to przywiązywanie się robi się ciężkie, gdy jedna strona, daje od siebie więcej niż powinna, a druga tego nie zauważa. Gdy jedna strona się zakochuje, a druga.. nie czuje tego samego. Nie okłamujmy się, sytuacja robi się nadzwyczaj ciężka, gdy nieświadomie zakochujemy się w niewłaściwej osobie wbrew własnej woli, z góry skazani na porażkę. Teoretycznie, nie może być już gorzej. Chyba że naszym obiektem westchnień okazuje się najlepszy przyjaciel z piaskownicy. Osoba, która nieodwracalnie staje się częścią nas. Do której jesteśmy przyzwyczajeni, która jest nam potrzebna jak tlen. Główna bohaterka książki pt. "Przyjaciel. Lubię cię za bardzo" autorstwa Agnes Sour w gorszej sytuacji znaleźć się już nie mogła.

Nr recenzji: 536
Tytuł: "Przyjaciel. Lubię cię za bardzo"
Autor: Agnes Sour
Data polskiego wydania: 13 stycznia, 2021
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 386
Autor recenzji: Julianna Kucner
W moim odczuciu: 8/10


Lili na co dzień żyje w cieniu swojego nadopiekuńczego brata Dawida, który stara się ją chronić dosłownie przed całym złem tego świata. A zwłaszcza przed chłopakami, którzy pojawiają się w jej otoczeniu. Dziewczyna jednak jest odrobinę zbuntowana i niezwykle uparta. Doskonale wie, że najlepiej uczyć się na własnych błędach, dlatego wiadomość o wyjeździe Dawida wprawia ją w ekscytację. Lili skrycie liczy, że w końcu będzie mogła żyć po swojemu i przy okazji zdoła się uwolnić od ich wspólnego przyjaciela Jacoba, w którym niefortunnie się podkochuje, choć wie, jakie to jest niewłaściwe. Przebiegły los ma wobec tej dwójki inne plany. Żadne z nich nie podejrzewa, że za chwilę wywołają emocjonalną lawinę, która wywróci ich życie do góry nogami.

Szczerze powiedziawszy dawno już nie miałam okazji przeczytać tak lekkiej, a zarazem fascynującej powieści, z którą jednocześnie mogłabym się nieco utożsamić. Zdziwiłam się na wieść, że powyższa lektura to debiut, ponieważ autorka profesjonalnie podchodzi do tematu i przekazuje mnóstwo emocji, które dosłownie przejmują kontrolę nad czytelnikiem!
Fabuła na pierwszy rzut oka wydaje się dość oklepana, bo jako maniakalna użytkowniczka wattpada, muszę przyznać, że miałam setki razy okazje, by poczytać o nadopiekuńczym bracie roztrzepanej głównej bohaterki i jej obiekcie westchnień w postaci jego najlepszego przyjaciela..
Mimo że tematyka, jakiej podejmuje się Agnes Sour jest już wszystkim znana, powtarzana do znudzenia i przewidywalna, to nadaje ona pewien powiew świeżości w powielonych schematach, który skradł moje serce i zadecydował o tak wysokiej ocenie. A jest to postawienie głównej bohaterki na przegranej pozycji i rozdarcie, z którym musi się mierzyć. Z własnego doświadczenia wiem jak destrukcyjne potrafią być uczucia do drugiej osoby. Jak zwykłe zauroczenie może przemienić się w zależność i czysty masochizm. Jak bolesne jest poświęcanie własnego szczęścia na wyższy cel, który okazuje się bezsensowny. Autorka doskonale przedstawiła ten punkt widzenia i dzięki temu jej warsztat wywołuje tak potężną gamę uczuć oraz zmiękcza serce. Wbrew pozorom, książka wcale nie jest taka stereotypowa. No dobra, może mamy kobieciarza, niewinną bohaterkę, która wcale nie jest taka niewinna, porywczego starszego brata i narkotyki, ale ma w sobie coś co nie pozwala się oderwać. Być może źle to zabrzmi, aczkolwiek bez wątpienia jest to historia, przy której można się zrelaksować.

Czasami miałam wrażenie, że autorka za bardzo skupiła się na tym miłosnym wątku, przez co wykreowany przez nią świat trochę na tym ucierpiał. Osobiście uwielbiam, gdy dzieje się mnóstwo rzeczy naraz i powieść przeładowana jest emocjonującymi wydarzeniami i historiami pobocznych bohaterów, ale jestem w stanie zaakceptować też mniejszą ilość wrażeń. Tak czy siak, ta cała miłosna sielanka po pewnym czasie zaczęła mnie nudzić. Autorka zawarła mnóstwo zwrotów akcji, lecz były one dość przewidywalne..
Za to zakończenie wbija w fotel! Nie mogę znieść faktu, że Agnes Sour zostawiła nas w tak napiętym momencie. Jestem pewna, iż sięgnę po kolejną część tej sympatycznej powieści, bo nie mogę doczekać się dalszych losów bohaterów.

Reasumując, jestem pozytywnie zaskoczona i właśnie taka jest moja ocena. Autorka podejmuje się kontrowersyjnych tematów, lecz mimo to jest to lekka obyczajówka, przy której możecie zaparzyć duży kubek ulubionej herbaty i zjeść paczkę ciasteczek (choć nie jestem pewna czy was nie zasłodzi po tej dawce miłosnych uczuć). Radzę też zaopatrzyć się w paczkę chusteczek, bo jest to powieść prawdziwa do tego stopnia, że można odebrać ją jako osobisty atak, który przywołuje niekoniecznie dobre wspomnienia.. Na szczęście jest mnóstwo momentów, które rozbawiają do łez!

Wydawnictwu Novae Res dziękuję za tę cudowną powieść, autorce życzę dalszych sukcesów, a czytelników, tak jak zawsze, proszę o krótki komentarz poniżej :)

Zapraszam również na naszego bookstagrama – @tzczytelnika <3 

niedziela, 21 czerwca 2020

„Na odległość. The Kissing Booth. Tom 2" - Beth Reekles

18:00:00 0 Comments
Szkoła średnia, pierwsze zauroczenia i miłości. Przyjaciele, którzy są na wyciągnięcie ręki i decyzja, z którą przychodzi się zmierzyć przy wyborze dalszej drogi kształcenia - studiów wyższych. Zapewne większość z Was kojarzy tytuł „The Kissing Booth", od którego zaczęła się seria powieści. Dodam nawet, że była to jedna z pięciu najlepiej sprzedających się książek młodzieżowych w 2018 roku! Pojawił się nawet film na jej podstawie. „Na odległość" to druga część powieści o życiu pewnej paczki znajomych w szkole średniej.

Nr. recenzji: 379
Tytuł: „Na odległość. The Kissing Booth. Tom 2"
Autor: Beth Reekles
Tłumacz: Patrycja Zarawska
Liczba stron: 334
Data polskiego wydania: 17 czerwca 2020
Wydawnictwo: Insignis
W moim odczuciu: 8/10


Elle Evans rozpoczyna właśnie ostatni rok szkoły średniej. Jest to dla niej trudny okres ze względu na wyjazd jej chłopaka Noah na studia. Przyjaciel Lee także nie poświęca jej tyle czasu co wcześniej. Pomimo dużej paczki znajomych Elle czuje się zagubiona i osamotniona. Tęskni za swoim chłopakiem i za przyjacielem, którzy coraz rzadziej się odzywają. Na horyzoncie pojawia się wówczas nowy chłopak, który właśnie zmienił szkołę i przypadkowo trafił do paczki Elle. Czy nowy chłopak zawróci w głowie naszej głównej bohaterce? Jak potoczą się losy związku Elle z Noahem i czy Elle podejmie ostateczną decyzję dotyczącą wyboru kierunku studiów?

Elle jest przebojową, młodą dziewczyną zakochaną po uszy w Noah. Ich związek stanowi nie lada wyzwanie, gdy chłopak dostaje się na studia na Uniwersytet Harvarda oddalonym o trzy tysiące mil od jej szkoły. Ich kontakt z dnia na dzień słabnie, a dziewczyna zaczyna podejrzewać, że chłopak znalazł nowy obiekt zainteresowań. Na dodatek dziewczyna odczuwa coraz mniejsze wsparcie ze strony najlepszego przyjaciela Lee, który cały wolny czas poświęca swojej dziewczynie. Kłopot stanowi także niezdecydowanie głównej bohaterki co do wyboru kierunku studiów. Gdy w jej życiu pojawia się nowy kolega - Levi, dziewczyna zaczyna spędzać z nim coraz więcej czasu. Okazuje się, że oboje mają wiele wspólnych tematów, a Levi jak nikt inny potrafi jej wysłuchać. 

Książka „Na odległość. The Kissing Booth. Tom 2" to znakomita pozycja młodzieżowa. Napisana lekkim językiem historia bardzo szybko wciąga w główną fabułę. W lekturze poznamy Elle i jej życiowe perypetie. Nie zabraknie zabawnych momentów z przyjaciółmi bohaterki w roli głównej. Oczywiście muszę wspomnieć o związku na odległość, który stanowi nie lada wyczyn zarówno dla bohaterki jak i jej starszego chłopaka. Całość, choć dość banalna i momentami nieco przewidywalna jest świetną pozycją na wieczór. Problemy nastolatki, choć tak zwyczajne i proste, dla Elle wydają się olbrzymie. Jednak chyba każdy dorosły zgodzi się ze mną, że w młodym wieku każdy problem wydaje się ogromny, niekiedy nawet nie do przejścia

Należy także wspomnieć o samej autorce książki. Jak wiadomo Na odległość. The Kissing Booth. Tom 2" jest kontynuacją książki The Kissing Booth", którą autorka zaczęła pisać już w wieku 15 lat! Reekles zaczęła zamieszczać kolejne rozdziały swojej książki na Wattpadzie, gdzie zdobyła niesamowitą liczbę wyświetleń - około 19 milionów wejść. Dwa lata później, w wieku 17 już lat podpisała umowę z wydawnictwem na wydanie serii książek The Kissing Booth". W ten sposób pojawiła się na rynku pierwsza powieść młodej autorki pt. The Kissing Booth", następna Domek przy plaży. The Kissing Booth" i powyższa, o której mowa w recenzji Na odległość. The Kissing Booth"

Gorąco polecam zarówno najnowszą powieść autorki, jak i całą serię The Kissing Booth". Gwarantuję, że historia Elle na pewno przypadnie wam do gustu. Szczególnie polecam tę lekturę młodzieży. Napisana lekkim językiem przedstawia problemy, z jakimi zmagają się uczniowie w szkołach średnich. To znakomita pozycja na nadchodzące długie, letnie wieczory.

sobota, 21 marca 2020

„Bez zobowiązań" - Paulina Wysocka - Morawiec

18:03:00 0 Comments
Los człowieka bywa bardzo przewrotny. Czasem nasze idealne i uporządkowane życie diametralnie się zmienia za sprawą tylko jednej osoby. Jak być w zgodzie zarówno ze swoim sercem jak i z rozumem i co najważniejsze - ze swoim sumieniem? Czy nowo poznana osoba może przysłowiowo przewrócić nasz świat do góry nogami? Odpowiedź na te pytania kryje najnowsza powieść Pauliny Wysockiej - Morawiec pt. „Bez zobowiązań”. 

Nr. recenzji: 350
Tytuł: „Bez zobowiązań"
Autor: Paulina Wysocka - Morawiec
Liczba stron: 400
Data polskiego wydania: 12 lutego 2020
Wydawnictwo: Jaguar
W moim odczuciu: 8/10

Główna bohaterka - Majka wyrywa się ze swojego małego miasteczka na studia do Częstochowy. Dziewczyna prowadzi bardzo poukładane życie. Znakomicie łączy wymagające studia z pracą w pubie, w którym sobie dorabia. Otacza się wieloma przyjaciółmi, między innymi współlokatorką Magdą, z którą dzieli pokój w akademiku oraz kolegami z pracy - Piotrkiem i Adamem. Majka ma złe doświadczenia z mężczyznami, z tego też powodu z nikim się nie spotyka i stara się nie angażować w żadną głębszą relację. Wszystko wydaje się proste do czasu, gdy dziewczyna poznaje w klubie ekscentrycznego i bardzo przystojnego mężczyznę. Kuba od razu wpada jej w oko i od tego momentu Maja nie może przestać o nim myśleć. 

Akcja powieści rozpoczyna się w zimową, chłodną noc. Autorka od razu przechodzi do wątku Majki i Kuby, którzy poznają się w klubie. Ich spotkanie nie trwa jednak zbyt długo i po chwili chłopak po prostu znika. Kilka miesięcy później los znów splata ze sobą ich historie i wówczas oboje, jak za sprawą jakiejś magnetycznej siły, zbliżają się do siebie. Zawierają wówczas nietypowy układ, który ma zawierać 10 niezobowiązujących do niczego randek. Umowa jak umowa - ma być dotrzymana, jednak żadne z nich nie zdaje sobie sprawy ze skutków, jakie ta może za sobą pociągnąć. Między nimi rozpoczyna się gra...  

Książka jest bardzo ciekawa i wciągająca. Z każdym kolejnym rozdziałem poznajemy bliżej Majkę, jej relacje z bliskimi, a także poglądy na pewne sprawy. Dziewczyna nie chce się wiązać - to fakt, ale układ z Kubą, który miał być banalną rzeczą zaczyna się komplikować. W miarę upływu czasu, gdy młodzi bliżej się poznają, Majka coraz częściej zastanawia się, czy dobrze zrobiła proponując taki układ. Umowa jest bowiem nie do końca zgodna z jej moralnymi przekonaniami. Dziewczyna nie wie też, jak ta relacja jest postrzegana przez Kubę. Czy dziewczyna dojdzie do porozumienia z własnym sumieniem?

Fabuła powieści jest bardzo intrygująca. To nie kolejna powieść o młodej studentce, która poznaje fajnego faceta, z którym zaczyna się spotykać. Tutaj sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, co bardzo mi się podoba. Nie jest to kolejna typowa, oklepana historia miłosna. Na duży plus zasługuje także całe otoczenie, które stworzyła autorka dla wątku Majki i Kuby. Projekty Majki na studia, zasypianie na poranne zajęcia czy uroki pracy w pubie studenckim nadają powieści rzetelności. Czytając książkę ma się wrażenie, że to wszystko dzieje się naprawdę gdzieś tuż obok. Wszystkie te wydarzenia są bardzo autentyczne i jakże codzienne w życiu młodych osób. 

Tytuł powieści, sądzę, bardzo trafiony odnosi się oczywiście do układu, który zawierają Majka i Kuba. Szczerze powiedziawszy sądziłam, że będzie to kolejna powieść przesiąknięta erotycznymi scenami. Jestem jednak bardzo pozytywnie zaskoczona, ponieważ jest to raczej typowo obyczajowa powieść, natomiast sceny nasiąknięte erotyzmem pojawiają się dopiero pod koniec. Jest to więc tylko miły akcent podkreślający siłę uczuć i pożądania.

Myślę, że mogę z czystym sercem polecić książkę "Bez zobowiązań". Napisana lekkim językiem powieść sprawia, że ciężko się od niej oderwać. Nie jest to też kolejna, przewidywalna opowieść o miłości. Poznając główną bohaterkę wchodzimy w jej świat i jesteśmy świadkami jej życiowych decyzji. Nieprzewidywalne zakończenie może wprawić każdego w osłupienie. Polecam więc historię Majki i Kuby każdemu.