środa, 11 maja 2022

„Roxy" Neal Shusterman, Jarrod Shusterman

 Bohaterowie borykający się z uzależnieniami. Zaczyna się niewinnie, a może zakończyć się śmiercią. Coraz częściej pojawiają się książki, których bohaterami są narkotyki, to ci żli bohaterowie, którzy mogą zmienić życie nieodwracalnie, a po tym zostaje koniec...



Nr. recenzji: 616

Tytuł: „Roxy"

Autor: Neal Shusterman, Jarrod Shusterman

Tłumacz: Jacek Konieczny

Liczba stron: 416

Data polskiego wydania: 18 maja 2022

Wydawnictwo: YA! W moim odczuciu: 6,5/10

Autor recenzji: Daria Pogodzińska




Czasami nie zdajemy sobie sprawy, jak niektóre znajomości mogą na nas wpłynąć. Na swoje drodze spotykamy ludzi, których celem jest sprowadzenie nas na dno. Takich znajomości doświadczyli Isaac i Ivy, rodzeństwo. Isaac swoją przyszłość wiążę ze sportem, ale jedna kontuzja może mu to uniemożliwić. Ivy mam problem z koncentracją, nauka przychodzi jej trudniej, musi zapanować nad tym, co ją rozprasza. Jest to typ dziewczyny imprezowiczki, która nie raz zostaje ratowana i kryta przez brata przed rodzicami. Roxy i Addison panują podczas imprez, to niekończąca się zabawa, kraina iluzji. Ta dwójka zakłada się o to, kto szybciej sprowadzi swoich towarzyszy na dno.

Powieści młodzieżowe, które przepełnione są ważnymi, trudnymi tematami, coraz częściej pojawiają się na rynku wydawniczym. Są te, które pokazują, że można wyjść z tego i prowadzić normalne życie bez uzależnienia i są też te, które pokazują negatywne skutki zażywania takich substancji. Sięgam po takie książki, bo jestem już osobą dorosłą, przede mną otwierają się ścieżki życia, wybór własnej przyszłości, ale wiem, że zło czyha zawsze, nieważne ile lat się ma. Na moje szczęście, nigdy nie miałam doświadczenia z takimi mocnymi substancjami, ale czytanie o tym, bycie świadomym nie szkodzi.

Fabuła powieści jest prosta, taka jak życie nastolatka, w głównej mierze kręcąca się wokół szkoły, znajomych i imprez. Czy zastanawiacie się nad braniem tabletek? Jak boli to tabletka, głowa, brzuch, kolano. Autorzy pokazują jak ból i chęć jego załagodzenia może doprowadzić do uzależnienia od leku. Isaac brał tabletki, bo go bolało, chciał, żeby ból ustąpił, był sportowcem, kontuzja wykluczała go z gry, jedna tabletka, druga i następna, aż w końcu traci się kontrolę. Podoba mi się aspekt tego, że autorzy pokazali, że leki również mogą stać się narkotykiem, że z tym można przesadzić i że leki są szybkie i proste do zdobycia. Styl pisania jest prosty, ale dość specyficzny, obraz wyłaniający się z lektury ma drugie dno, skłania to do refleksji i głębszych przemyśleń, ale nie każdemu może przypaść do gustu.

Ciężko mi wypowiadać się o tej książce, ponieważ mimo tego, że była dobra. Akcja jest poprawnie skonstruowana, nie ma żadnych luk, bohaterowie wykreowani na realne postacie, to jest w niej coś, co nie do końca mi odpowiada i zarazem trudno mi to określić. Są to subiektywne odczucia, może czegoś nie zrozumiałam, trafiłam w swoim życiu na lepsze powieści poruszające takie tematy, a może to po prostu nie był czas na nią. W czasie czytania nie miałam tak, że muszę ja przeczytać na raz. Gdy ją odkładałam, mijała dłuższa chwila, zanim zaczęłam ją kontynuować. Rozwiązanie głównego wątku zaskoczyło mnie i minęło kilka chwil, zanim się otrząsnęłam. Cały czas miałam nadzieję na inne zakończenie, ale nadzieja umiera ostatnia...


"Roxy" jest książką, która rozważa ważny społeczny problem, aktualny głównie wśród młodzieży. Historia przepełniona bólem i mrokiem. Trudna w przekazie i odbiorze, ale jak najbardziej potrzebna. Myślę, że powieść warta jest przeczytana i poznania przez rodziców i młodzież, każdy powinien być świadomy tego, do czego prowadzi zażywanie narkotyków, a także leków, w nadmiernej ilości. Każdy ma wolną wolę i wybierze, co chce, ale nie zmienia to faktu, że należy o tym rozmawiać i uświadamiać. Roxy i Addison byli reżyserami życia Ivy i Isaaca.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)