środa, 23 marca 2022

Brandon Mull "Awantura w salonie gier" - Magdalena Kwapich


Brandon Mull to autor kultowego “Baśnioboru”, którego wszystkie tomy znalazły się na liście bestsellerów. Entuzjaści Brandona mogą kontynuować podróż przez świat Baśnioboru dzięki serii “Smocza straż” czy zapoznać się z innymi powieściami tego autora, chociażby z “Opowieściami Zwierzoduchów”. Ja proponuję lekturę “Awantury w salonie gier”, która jest kontynuacją “Wojny cukierkowej”.


Tytuł: Awantura w salonie gier

Autor: Brandon Mull

Tłumacz: Rafał Lisowski

Wydawnictwo: Wilga

Data premiery: 23.02. 2022

Liczba stron: 464

Autor recenzji: Magdalena Kwapich

W moim odczuciu: 7/10

Minął rok, odkąd czwórka bohaterów znana nam z pierwszej części, czyli “Wojny cukierkowej”, a więc Trevor, Nate, Summer i Gołąb uratowali miasteczko Colson przed Belindą White, właścicielką sklepu ze słodyczami „Słodki Ząbek”. Jak pamiętamy, zła czarodziejka zmieniła się w rówieśniczkę bohaterów - Lindy, a potem straciła pamięć. Teraz ta grupa młodych ludzi staje przed kolejnym wyzwaniem, a Lindy będzie miała okazję, aby pomóc swoim przyjaciołom. Otóż w miasteczku pojawia się podejrzany salon gier, w którym można wygrać niesamowite nagrody. Jego właścicielem jest brat Belindy, Jonas White – nie mniej bezwzględny niż siostra czarodziej. Mężczyzna nie spocznie, póki nie zdobędzie najpotężniejszego talizmanu na Ziemi. Młodzi przyjaciele muszą zewrzeć szyki i zdobyć zaufanie White’a, aby pokrzyżować mu plany. Do tego w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął detektyw John Dart i bardzo ważny czarodziej Mozag. Nasi bohaterowie muszą rozwikłać tajemnice salonu gier, odnaleźć zaginionych i powstrzymać bezwzględnego czarodzieja. Czy im się to uda?

Brandon Mull wykorzystał w tej książce motywy znane z “Wojny cukierkowej” czy “Baśnioboru”, wzbogacając je o nowe pomysły, a wyobraźnia pisarza nie zna granic! Bez wątpienia największą zaletą tej serii jest magia. W tomie pierwszym dzieci trafiają do "Słodkiego Ząbka" - sklepu ze słodyczami i odkrywają, że cukierki mają magiczne moce. W drugim tomie poziom zostaje podniesiony i tym razem przynętą są nagrody, które można wygrać w salonie gier. Tajemnicze pieczątki dają dużo większą moc niż wszystkim już znane im cukierki, niestety, czarodziej je produkujący ma odpowiednio wysokie do tych mocy zamiary. Przyjaciele nadal trzymają się razem, co wskazuje na siłę relacji; wspólnie również podejmują próbę uratowania Mozaga i Johna Darta. Muszę przyznać, że ta część cyklu wzbudza więcej emocji. Bohaterowie naprawde sporo ryzykują, żeby doprowadzić sprawę do końca i zdarza się, że podejmowali nieoczywiste i nie do końca moralne decyzje. Musieli odnaleźć się w wielu trudnych, nietypowych sytuacjach i zachowywać się odpowiedzialnie i dojrzale. Mull ponownie wzbogaca opowieść o szczyptę dydaktyzmu, kreując postaci wielobarwne, takie, które można analizować z wielu perspektyw i które skłaniają odbiorców do refleksji. Na szczególne uznanie zasługuje też wzbogacenie świata przedstawionego o nowe postaci, co dowodzi niezwykłej kreatywności autora.

Moje wątpliwości budzi jednak pewna rzecz - otóż bohaterowie “Awantury w salonie gier” uzyskują swe moce bezwysiłkowo. Realizują działania, zażywając magiczne słodycze, zdobywając kupony i stemple. Nie zdobywają tego wysiłkiem umysłu, energii czy wytrwałością. Nie spędzają dużo czasu nad wymyślaniem strategii, rozszyfrowaniem zagadek. Zabrakło też w powieści wiedzy, ciekawostek, które mogłyby rozwijać zainteresowania dzieci. Dynamikę akcji budują głównie walki między postaciami, dość brutalne zresztą i dialogi między bohaterami, które zdominowały utwór.

Mimo tych drobnych minusów uważam , że druga część “Wojny cukierkowej” jest książką udaną, mogącą zainteresować nie tylko młodego czytelnika. Została napisana językiem barwnym, ale zrozumiałym, atrakcyjnym dla dzieci i młodzieży. Możemy odnaleźć w niej przyjaźń, odwagę, poświęcenie i nadzieję. W dodatku już od pierwszych stron autor umiejętnie buduje napięcie, akcja jest szybka i wciągająca. Intryga snuta na przestrzeni książki jest interesująca, niebanalna, i choć dostrzegałam w niej pewne dziecinne elementy, to jej tematyka jest jednak zaskakująco poważna.. Polecam tę serię i inne książki spod pióra tego oryginalnego pisarza wszystkim czytelnikom lubiącym element magii, kreatywności i fantastyki w lekturach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z miłą chęcią przeczytam co masz do powiedzenia, więc skomentuj i spowoduj u mnie euforię! Dziękuję. :)